TYSIĄCE Irańczyków zbierają się po piątkowych modlitwach w Teheranie, mimo że amerykańsko-izraelskie bombardowania nie słabną. – Reuters
• Dar telefony Araghchi; Pezeshkian mówi, że niektóre kraje rozpoczęły wysiłki mediacyjne • Rynki załamują się, gdy Trump żąda „bezwarunkowej kapitulacji”, uważa „stratę czasu” na wysyłanie wojsk lądowych • Biały Dom twierdzi, że operacje mogą zająć „od czterech do sześciu tygodni”; twierdzi, że agencje wywiadowcze „przyglądają się potencjalnym przywódcom” • Państwa Zatoki Perskiej, Azerbejdżan borykają się z atakami dronów i atakami rakietowymi • Amerykańskie media twierdzą, że Rosja dostarcza dane wywiadowcze siłom Iranu • Iran dziękuje Saudyjczykom za niedopuszczenie do wykorzystywania przestrzeni powietrznej do działań ofensywnych
TEHRAN / WASZYNGTON: Nawet gdy Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły kataklizmiczne naloty bombowe na cały kraj, tysiące Irańczyków po piątkowych modlitwach wyzywająco wyszło na ulice Teheranu, gromadząc się ku pamięci zamordowanego najwyższego przywódcy i protestując przeciwko inwazji na ich kraj.
Materiał wyemitowany przez irańskie media pokazał tłumy ubranych na czarno mężczyzn i kobiet, niektórzy niosący irańskie flagi, płynących na otwartą przestrzeń przed Wielkim Meczetem Imama Chomeiniego w stolicy.
Wojna, która trwa już siódmy dzień, wciągnęła światowe potęgi, wywróciła do góry nogami światowe sektory energii i transportu oraz sprowadziła chaos nawet na zwykle pokojowe obszary Bliskiego Wschodu.
Według Irańskiego Towarzystwa Czerwonego Półksiężyca od czasu rozpoczęcia ofensywy Stanów Zjednoczonych i Izraela 28 lutego w Iranie co najmniej 1230 osób zginęło.
Prezydent Iranu Masoud Pezeshkian zamieścił post w serwisie X: „Niektóre kraje rozpoczęły wysiłki mediacyjne”. Nie zidentyfikował krajów ani nie podał dalszych szczegółów.
„Postawmy sprawę jasno: zależy nam na trwałym pokoju w regionie, ale nie wahamy się ani przez moment bronić godności i autorytetu naszego kraju” – dodał.
Informacja pojawiła się, gdy minister spraw zagranicznych Ishaq Dar rozmawiał ze swoim irańskim odpowiednikiem Abbasem Araghchi, wyrażając zaniepokojenie rozwijającą się sytuacją na Bliskim Wschodzie.
„DPM/FM wyraziło zaniepokojenie zmieniającą się sytuacją regionalną. Obaj zgodzili się pozostać w kontakcie w sprawie rozwoju sytuacji” – powiedział FO w poście na X.
Choć nawiązanie przez irańskiego prezydenta do mediacji rozbudziło nadzieję na pokojowe rozwiązanie, irański wiceminister spraw zagranicznych Majid Takht-Ravanchi uzasadniał ostatnie posunięcia Teheranu stwierdzeniem, że „ta wojna została nam narzucona” przez USA i Izrael.
W burzliwym wywiadzie dla France 24 dyplomata powiedział: „Negocjowaliśmy w dobrej wierze”, zanim Stany Zjednoczone zmieniły zdanie.
„Nie ufamy Amerykanom” – powiedział. „Nie tylko nas zdradzili, ale zdradzili dyplomację”.
Rynki spadają, gdy Trump żąda kapitulacji
Tymczasem prezydent USA Donald Trump zażądał w piątek „bezwarunkowej kapitulacji” Iranu, mówiąc, że po wyborze „akceptowalnego” przywódcy Waszyngton i jego sojusznicy „będą niestrudzenie pracować, aby sprowadzić Iran znad krawędzi zagłady, czyniąc go większym, lepszym i silniejszym gospodarczo niż kiedykolwiek wcześniej”.
Zaznaczył jednak, że wysłanie wojsk lądowych do Iranu byłoby „stratą czasu”.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt stwierdziła, że Stany Zjednoczone mają wystarczające zapasy broni, aby zaspokoić potrzeby operacji w Iranie, których zakończenie, jej zdaniem, zajmie około „czterech do sześciu tygodni”.
„Wiem, że naszymi agencjami wywiadowczymi i rządem Stanów Zjednoczonych przyglądają się wielu osobom, ale nie będę więcej na ten temat mówić” – dodała.
„Prezydent ma na myśli to, że kiedy jako naczelny dowódca sił zbrojnych USA stwierdzi, że Iran nie stanowi już zagrożenia dla Stanów Zjednoczonych Ameryki, a cele operacji Epic Fury zostały w pełni zrealizowane, wówczas Iran zasadniczo znajdzie się w sytuacji bezwarunkowej kapitulacji, niezależnie od tego, czy sam to mówi, czy nie” – powiedział Leavitt zapytany o żądanie Trumpa dotyczące bezwarunkowej kapitulacji z Teheranu.
Żądanie kapitulacji oraz prawdopodobieństwo, że utrudni to szybką drogę do zakończenia konfliktu, który przerwał światowe dostawy energii, wywołały natychmiastowy szok na rynkach finansowych.
Europejskie rynki akcji, otwarte w momencie objęcia urzędu przez Trumpa, przeżyły nagłe załamanie. Indeksy Wall Street spadły w piątek, a Dow i S&P 500 osiągnęły najniższe poziomy od ponad trzech miesięcy.
Osobno Sekretarz Generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych Antonio Guterres potępił „bezprawne ataki” na Bliskim Wschodzie i ostrzegł, że sytuacja może wymknąć się spod kontroli w miarę rozprzestrzeniania się konfliktu na wiele krajów.
Iran zbombardowany
Izraelskie wojsko twierdziło, że trafiło w ponad 400 celów w Iranie, gdy potężne eksplozje przetoczyły się przez irańską stolicę, trafiając w kilka miejsc, w tym w okolice kultowej wieży Azadi.
Irański urzędnik udostępnił także film przedstawiający szkołę w Teheranie, która została dotknięta atakami amerykańsko-izraelskimi.
Co najmniej dwie osoby zginęły także w ataku na budynek mieszkalny w mieście Kom – podała agencja informacyjna Tasnim.
Piątkowe poranne ataki na Teheran były następstwem ostrzeżeń ze strony Izraela i Stanów Zjednoczonych, że eskalują ataki.
Sekretarz obrony USA Pete Hegseth ogłosił również, że „siła ognia nad Iranem i Teheranem wkrótce dramatycznie wzrośnie”.
W odpowiedzi Iran oświadczył, że wystrzelił nową salwę dronów i rakiet w kierunku Izraela „przeciw celom na terytoriach okupowanych (Izrael) i bazom USA w regionie”.
W miastach takich jak Jerozolima słychać było eksplozje, gdy izraelska obrona została aktywowana, aby zestrzelić nadchodzący irański ogień.
Ataki przez Zatokę
Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt, Katar, Bahrajn i Arabia Saudyjska zgłosiły nowe ataki dronów i rakiet.
Riyad powiedział, że przechwycił rakietę manewrującą na wschód od prowincji Al-Kharj, chociaż nie określił, kto ją wystrzelił.
IRGC oświadczyło, że za cel obrało bazę amerykańską w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, która według nich została wykorzystana jako baza wypadowa do ataku na szkołę podstawową dla dziewcząt w Minab.
„Baza lotnicza Al-Dhafra, należąca do amerykańskich terrorystów w regionie, stała się celem przy użyciu dronów i precyzyjnych rakiet” – głosi oświadczenie wyemitowane w telewizji państwowej.
Armia irańska oświadczyła również, że zaatakowała bazy amerykańskie w Kuwejcie i zapowiedział dalsze ataki.
Eksplozje miały miejsce w pobliżu lotniska Erbil w autonomicznym regionie Kurdystanu w Iraku, a atak zmusił kontrolowane przez USA pole naftowe do zaprzestania produkcji.
Celem dronów była baza wojskowa na lotnisku w Bagdadzie, w której mieści się placówka dyplomatyczna USA, natomiast cztery drony uderzyły także w lotnisko w Basrze w południowym Iraku oraz w dwa pobliskie obiekty naftowe.
Azerbejdżan twierdził również, że zapobiegł serii irańskich ataków na swoim terytorium dzień po tym, jak Baku oskarżyło Iran o ostrzelanie lotniska i szkoły na pograniczu Azerbejdżanu.
Rosja „dzieli się informacjami wywiadowczymi”
Amerykański portal CBS News twierdzi, że Rosja dostarcza Iranowi informacje wywiadowcze na temat stanowiska USA.
Cytuje trzy anonimowe źródła zaznajomione ze sprawą, w tym wyższego rangą urzędnika amerykańskiego, który według niego ma bezpośrednią wiedzę.
„Washington Post” początkowo doniósł, że Rosja dostarcza informacji wywiadowczych na temat stanowiska USA, powołując się na trzech anonimowych urzędników.
Rosyjskie media państwowe podały wcześniej, że rzecznik Władimira Putina powiedział, że Rosja prowadzi „dialog” z irańskimi przywódcami.
Reuters podaje, że Kreml na pytanie dziennikarzy, czy Moskwa pomaga Teheranowi, odmówił podania szczegółów.
Iran dziękuje Arabii Saudyjskiej
Ambasador Iranu w Arabii Saudyjskiej Alireza Enayati powiedział, że jego kraj z zadowoleniem przyjmuje zobowiązanie Riyadu, że nie pozwoli na wykorzystywanie jego terytorium ani przestrzeni powietrznej w toczącej się izraelsko-amerykańskiej wojnie z Iranem.
„Doceniamy to, co wielokrotnie słyszeliśmy od Arabii Saudyjskiej – że nie pozwala ona na wykorzystywanie swojej przestrzeni powietrznej, wód lub terytorium przeciwko Islamskiej Republice Iranu” – Enayati powiedział AFP.
Przed wybuchem wojny Arabia Saudyjska wspierała wysiłki dyplomatyczne mające na celu złagodzenie napięć między Teheranem a Waszyngtonem i oświadczyła, że jej przestrzeń powietrzna nie będzie wykorzystywana do ataków na Iran.
Opublikowano w Dawn, 7 marca 2026 r








