• Prezydent USA nazywa nominację Mojtaby „złym pomysłem”; mówi, że wojna może „wkrótce się zakończyć” • Kreml twierdzi, że Putin przedstawił Trumpowi propozycje szybkiego rozwiązania konfliktu • Izrael przeprowadza kolejne ataki na Teheran i Isfahan; W odpowiedzi Iran obiecuje większe głowice bojowe • Zaatakowano instalacje naftowe w Bahrajnie; Obrona NATO zestrzeliła rakiety wycelowane w Turkiye. • Zabito dwóch żołnierzy ZEA; uderzono w pobliżu irackiej bazy na lotnisku w Bagdadzie
TEHRAN / WASZYNGTON: Poniedziałek był trudnym dniem dla rynków światowych, podczas których ceny ropy Brent wzrosły do najwyższego poziomu 119,50 dolarów po rozpoczęciu przez Iran nowych ataków na instalacje energetyczne w Zatoce Perskiej, po czym ponownie spadły do około 82 dolarów za baryłkę.
Ze swojej strony prezydent USA Donald Trump przewidział, że wojna na Bliskim Wschodzie może wkrótce się zakończyć, mimo że w Teheranie odbywały się wiece poparcia dla nowego najwyższego przywódcy Mojtaby Chamenei.
Irańskie media państwowe pokazywały w kilku miastach duże tłumy gromadzące się za nowym przywódcą, machające irańskimi flagami i trzymające portrety jego ojca, ajatollaha Alego Chamenei, który zginął w wyniku izraelskiego strajku pierwszego dnia wojny.
Trump powiedział jednak NBC News, że przywódcy Iranu popełnili „wielki błąd”, wywyższając Chameneiego, ale przewidział, że wojna może zakończyć się przed ustalonym wcześniej harmonogramem czterech do pięciu tygodni.
„Wybraliśmy się na małą wycieczkę, ponieważ czuliśmy, że musimy to zrobić, aby pozbyć się niektórych osób. Myślę, że będzie to krótkotrwała wycieczka” – powiedział Trump zgromadzeniu Republikanów w swoim klubie golfowym w Doral na Florydzie.
„Myślę, że wojna jest w zasadzie zakończona” – powiedział w oddzielnych komentarzach dla CBS News.
Sprzeczne sygnały wywołały burzę na rynkach, w wyniku której ceny ropy wzrosły, a rynki akcji gwałtownie spadły, a następnie po komentarzach i doniesieniach Trumpa o możliwym złagodzeniu sankcji na rosyjską energetykę odbiły w przeciwnym kierunku.
Rozmowa Putina z Trumpem
Prezydent Rosji Władimir Putin w poniedziałkowej rozmowie telefonicznej z prezydentem USA Donaldem Trumpem przedstawił propozycje szybkiego rozwiązania konfliktu wokół Iranu, poinformował w poniedziałek doradca Kremla.
Relacjonując rozmowę reporterom, doradca powiedział, że obaj przywódcy rozmawiali także o konflikcie na Ukrainie i zauważył, że rosyjskie zyski powinny skłonić kijowskich negocjatorów do podjęcia działań w kierunku porozumienia.
Całą dyskusję określił jako „bardzo merytoryczną” i stwierdził, że „prawdopodobnie będzie ona miała praktyczne znaczenie dla dalszych prac między obydwoma krajami”.
Putin „wyraził kilka myśli mających na celu szybkie polityczne i dyplomatyczne zakończenie konfliktu irańskiego, w tym kontakty, które miały miejsce z przywódcami państw Zatoki Perskiej, prezydentem Iranu i przywódcami innych krajów”.
Powiedział, że Trump „przedstawił swoją ocenę rozwoju operacji amerykańsko-izraelskiej. Powiem, że miała miejsce bardzo istotna i bez wątpienia użyteczna wymiana pomysłów”.
„Operacja Epicki błąd”
Szef irańskiego bezpieczeństwa Ali Larijani zauważył, że wybór Mojtaby Chamenei wprawił Izrael i Stany Zjednoczone w „desperację”.
Powiedział także, że bezpieczeństwa w strategicznej Cieśninie Ormuz nie można przywrócić, dopóki wojna będzie trwała – podaje AFP.
„Jest mało prawdopodobne, aby udało się zapewnić jakiekolwiek bezpieczeństwo w Cieśninie Ormuz w obliczu pożarów wznieconych przez Stany Zjednoczone i Izrael w regionie” – stwierdził Larijani w poście na portalu X, po tym jak Francja i jej sojusznicy oznajmili, że przygotowują misję „obronną” mającą na celu ponowne otwarcie drogi wodnej.
Tymczasem irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi powiedział, że Teheran w dalszym ciągu próbuje uniemożliwić Stanom Zjednoczonym uderzenie w jego kraj z baz na całym Bliskim Wschodzie.
Powtórzył, że działania Iranu mają charakter „defensywny” i nie są bezpośrednio wymierzone w sąsiednie kraje, ale raczej w źródło amerykańskich ataków pochodzących z tych krajów.
Powiedział także, że Iran nie chce skrzywdzić zwykłych Amerykanów, którzy przeważającą większością głosów głosowali za zaprzestaniem udziału w kosztownych wojnach zagranicznych”.
„Wina za rosnące ceny gazu, droższe kredyty hipoteczne i rzucanie kłamstwami 401(k) bezpośrednio Izraelowi i jego oszustom w Waszyngtonie” – napisał w X.
Kpił także z amerykańskiej operacji, nazywając ją „Epickim błędem” zamiast „Epicką furią”.
Ataki na Iran
Izraelskie wojsko twierdziło, że przeprowadziło nowe ataki „na szeroką skalę” na Teheran, Isfahan i południowy Iran, a potężne eksplozje słychać było w stolicy Iranu tuż po północy we wtorek, w tym samym czasie, gdy nad głowami słychać było samoloty.
Kilku dziennikarzy w całym mieście doniosło o wybuchu, który był odczuwalny z odległości wielu kilometrów.
W odpowiedzi dowódca irańskich Sił Powietrznych i Kosmicznych Gwardii Rewolucyjnej powiedział, że siła i częstotliwość wystrzeliwania irańskich rakiet wzrosną, a ich zasięg stanie się szerszy.
Według mediów państwowych odtąd nie będą wystrzeliwane żadne rakiety z głowicami bojowymi lżejszymi niż jedna tona.
Izraelskie wojsko oświadczyło w poniedziałek, że jego siły powietrzne uderzyły w dziesiątki obiektów powiązanych z rządem irańskim w kilku miejscach w całym Iranie, w tym w kwaterę główną Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).
Twierdziła, że drony zostały wcześniej wystrzelone z obiektu w kierunku Izraela i że przechowywano tam dodatkowe drony przygotowane do wystrzelenia.
Wojsko dodało, że w ramach ostatniej operacji celem było także kilka miejsc przechowywania dronów i systemów obrony powietrznej.
Tymczasem co najmniej trzech studentów zginęło podczas amerykańskich i izraelskich ataków na irańską prowincję Lorestan – podała irańska państwowa agencja informacyjna Tasnim.
Według raportu w strajkach zginęli Mohammad Saleh S Saket, uczeń czwartej klasy szkoły podstawowej Azadegan, Amir Ali Cheraghi, uczeń siódmej klasy szkoły średniej Ostad Ovesta i Anahid Rashno, uczennica drugiej klasy nieżyjącej już szkoły Rahimi.
Państwa Zatoki Perskiej
Kraje Zatoki Perskiej poniosły znaczną część reakcji Teheranu po rozpoczęciu przez Stany Zjednoczone i Izrael 28 lutego masowej kampanii powietrznej przeciwko Iranowi.
Rozległy zakład naftowy Al Ma’ameer w Bahrajnie został uderzony, powodując pożar i zniszczenia, a państwowa firma energetyczna Bapco ogłosiła działanie siły wyższej – najnowszy producent z Zatoki Perskiej aktywował klauzulę prawną.
Manama powiedział także, że w nocy 32 osoby zostały ranne w wyniku innego irańskiego ataku dronów na wyspę Sitra.
Ministerstwo obrony Abu Zabi poinformowało, że dwóch żołnierzy Emiratów zginęło w katastrofie helikoptera z powodu „awarii technicznej”.
Zjednoczone Emiraty Arabskie potępiły, że stały się celem „w bardzo nieuzasadniony sposób”, ale podkreśliły, że „nie będą brać udziału w żadnych atakach na Iran”.
Według urzędników byłego sojuszu paramilitarnego nalot uderzył także w bazę należącą do koalicji Hashed al-Shaabi w północnym Iraku.
Irackie źródło bezpieczeństwa poinformowało także Al Jazeerę, że celem był obóz wsparcia logistycznego ambasady USA w pobliżu lotniska w Bagdadzie.
Według dziennikarzy AFP w Doha słychać było jeszcze kilka eksplozji, a w Manamie zawyły syreny ostrzegawcze, gdy Iran kontynuował kampanię powietrzną przeciwko sąsiadom Zatoki Perskiej.
Sojusz NATO potwierdził również, że przechwycił rakietę balistyczną wystrzeloną z Iranu w tureckiej przestrzeni powietrznej, co stanowi drugi taki incydent w ciągu pięciu dni.
Po tym incydencie prezydent Turkiye Recep Erdogan ponownie ostrzegł Teheran przed podejmowaniem „prowokacyjnych kroków” po tym, jak systemy obronne NATO przechwyciły drugi pocisk balistyczny zmierzający do Turcji, wystrzelony z Iranu. – Agencje
Opublikowano w Dawn, 10 marca 2026 r








