Eksperymentalne leczenie raka przy użyciu szczepionki mRNA, opracowanej przy pomocy sztucznej inteligencji (AI), daje nadzieję ludziom po udanym biegu z psem chorym na raka w Sydney, donosi „The Australian”.
Rosie – ośmioletni pies ratowniczy – została adoptowana przez Paula Conynghama, przedsiębiorcę technologicznego z Sydney w 2019 r. W 2024 r. zdiagnozowano u niej śmiertelnego raka z komórek tucznych.
Ponieważ po początkowym leczeniu Conyngham nie wykazała żadnej poprawy, zwrócił się do chatbota, aby przeprowadzić burzę mózgów na temat pomysłów na jej leczenie, co doprowadziło do nawiązania współpracy z czołowymi naukowcami w dziedzinie medycyny w celu znalezienia lekarstwa.
Wytworzona w ten sposób szczepionka, którą Rosie otrzymała w przerwie świątecznej 2025 roku, spowodowała zmniejszenie się jednego z jej guzów o połowę.
Według The Australian „wyzdrowienie zadziwiło badaczy zajmujących się najnowocześniejszymi metodami leczenia raka u ludzi”.
Martin Smith, profesor nadzwyczajny biologii obliczeniowej i dyrektor Ramaciotti Center for Genomics na Uniwersytecie Nowej Południowej Walii, gdzie zespół naukowców pracował nad szczepionką, tak wspomina ten rozwój, mówiąc: „To było jak cholera, zadziałało!”.
„Rodzi się pytanie: jeśli możemy to zrobić dla psa, dlaczego nie udostępnimy tego wszystkim ludziom chorym na raka? Daje to nadzieję wielu ludziom i jest to coś, co z pasją staramy się tutaj realizować.”
Według The Australian Conyngham „wykorzystał chatbota do przeprowadzenia burzy mózgów na temat możliwych leków na raka Rosie, a następnie wykorzystał sztuczną inteligencję do przetwarzania gigabajtów danych genetycznych w celu stworzenia projektu szczepionki mRNA”.
Conyngham ma 17-letnie doświadczenie w uczeniu maszynowym i analizie danych.
Następnie Conyngham udał się do „najbardziej poszukiwanych” australijskich naukowców. ChatGPT wskazał Conynghamowi centrum genomiki UNSW, gdzie poprosił ich o „zsekwencjonowanie DNA jego psa”.
„Sekwencjonowanie DNA to sposób na profilowanie nowotworu i identyfikację mutacji, które mogą być przyczyną choroby” – w raporcie zacytowano wypowiedź Smitha.
W ciągu kilku tygodni leczenia naukowcy zaobserwowali, że szczepionka zadziałała, a jeden z guzów Rosie „zmniejszył się o połowę”. Twierdzą, że choć guz nie zniknął jeszcze całkowicie, to sprawił, że pies poczuł się bardziej komfortowo”.
„To pierwszy raz, kiedy ktoś przeprowadza taką terapię, ale wkrótce będziemy mogli opracować spersonalizowane terapie dla poszczególnych zwierząt domowych” – cytuje wypowiedź jednego z badaczy „The Austrailian”.
Jak wynika z raportu, Conyngham pracował obecnie nad „drugą szczepionką mającą zaatakować jeden duży guz, który nie zareagował na początkowe leczenie”.
„Próbuję przeprowadzić drugą rundę sekwencjonowania (DNA), aby sprawdzić, czy uda nam się ustalić, dlaczego części guza nie zareagowały” – powiedział.
„Właściwie istnieje szansa, że w przypadku niektórych nowotworów uda nam się zmienić stan chorobowy z śmiertelnego wyroku w chorobę, którą można leczyć, ponieważ można opracować metody leczenia przed mutacjami”.
„Przereklamowany”
Niektórzy naukowcy ostrzegają jednak, że temu rozwojowi może być poświęcane więcej uwagi, niż potwierdzają obecnie dowody. Inżynier biomedyczny Patrick Heiser napisał w X, że chociaż historia jest imponująca, stworzenie pojedynczej szczepionki mRNA nie jest szczególnie trudne.
„Przepraszam, że jestem w złym humorze, ponieważ w pewnym sensie jest to historia imponująca. Ale wyprodukowanie pojedynczej szczepionki mRNA jest trywialnie łatwe. To nie jest trudne” – napisał. „To robi wrażenie. Ale wszyscy przesadzacie.”
„Dosłownie prowadzę eksperyment dotyczący raka, w ramach którego 100% nieleczonych i kontrolnych zwierząt musiało zostać uśmierconych, podczas gdy 100% zwierząt poddanych leczeniu pozornie pozostaje nienaruszone. Jednak wciąż jesteśmy bardzo dalecy od „udowodnienia, że to działa”. Nauka jest trudna” – kontynuował.






