Biuro prasowe tego kraju poinformowało we wtorek, że kolejny obywatel Pakistanu zginął w wyniku „spadających gruzów” po przechwyceniu rakiety balistycznej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Wydarzenie to stanowi trzeci przypadek utraty życia przez obywatela Pakistanu w wyniku ataku w Zjednoczonych Emiratach Arabskich podczas trwającej wojny między Iranem, USA i Izraelem.
Biuro ds. Mediów w Abu Zabi w oświadczeniu dotyczącym X stwierdziło, że władze „zareagowały na incydent związany ze spadającymi gruzami w rejonie Baniyas po przechwyceniu rakiety balistycznej przez systemy obrony powietrznej”.
„Incydent spowodował śmierć obywatela Pakistanu” – stwierdził.
Ambasada Pakistanu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w oświadczeniu dotyczącym X wyraziła żal z powodu śmierci i stwierdziła, że „ściśle współpracuje” z władzami lokalnymi.
Ambasada oświadczyła, że udzieli „wszelkiego możliwego wsparcia rodzinie pogrążonej w żałobie” i dodała, że „ułatwi proces repatriacji w możliwie najwcześniejszym terminie”.
„W tej godzinie żałoby łączymy się w bólu z rodziną i składamy nasze najgłębsze kondolencje i modlitwy” – dodano w oświadczeniu.
Tymczasem Ministerstwo Obrony Zjednoczonych Emiratów Arabskich stwierdziło, że jego obrona powietrzna „reaguje na nadlatujące rakiety i ataki dronów pochodzących z Iranu”.
Ministerstwo potwierdziło, że „dźwięki słyszane w rozproszonych obszarach kraju to efekt przechwytywania przez systemy obrony powietrznej rakiet balistycznych, a także myśliwców przechwytujących drony i krążącą amunicję”.
W świetle panującej sytuacji Dubai Media Office wydało poradnik bezpieczeństwa.
8 marca pakistański kierowca zginął, gdy „odłamki przechwytywania z powietrza” spadły późno na pojazd w dzielnicy Al Barsha w Dubaju.
Według doniesień inny obywatel Pakistanu – zidentyfikowany jako Mureed Zaman – zmarł w wyniku spadających gruzów w Abu Zabi 28 lutego, tego samego dnia, w którym rozpoczęła się wojna, a Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły ataki na Iran.
Zaman pracował w Abu Zabi przez prawie osiem lat, zarabiając na życie pracą fizyczną i prowadzeniem pojazdu. W domu wspierał rodzinę.








