• Przewiduje się, że wzrost PKB spowolni do 2,9 proc. w 2026 r. i wzrośnie do 3,0 proc. w 2027 r. • Szef WTO wzywa do zmiany światowego systemu handlu • Ministrowie spraw zagranicznych G7 spotykają się pod Paryżem, aby omówić wojnę • Kraje azjatyckie, w tym Wietnam, Tajlandia i Sri Lanka, zwracają się w stronę rosyjskiej ropy
PARYŻ: Narastający konflikt na Bliskim Wschodzie zepchnął światową gospodarkę ze ścieżki silniejszego wzrostu, ostrzegła w czwartek Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), ponieważ niemal wstrzymanie dostaw energii przez Cieśninę Ormuz grozi gwałtownym wzrostem inflacji.
Organizacja z siedzibą w Paryżu stwierdziła, że przed wybuchem wojny w Iranie gospodarka światowa znajdowała się na dobrej drodze do silniejszego niż oczekiwano wzrostu, ale obecnie ta perspektywa prawie zniknęła.
Obecnie przewiduje się, że wzrost globalnego PKB spadnie z 3,3% w zeszłym roku do 2,9% w 2026 r., a następnie osiągnie 3,0% w 2027 r., ponieważ gwałtowny wzrost cen energii i nieprzewidywalny charakter konfliktu zrównoważyły niekorzystne czynniki związane z dużymi inwestycjami związanymi z technologią, niższymi efektywnymi stawkami taryfowymi i dynamiką przeniesioną z 2025 r.
Biorąc pod uwagę obecnie gwałtownie rosnące ceny energii, przewiduje się, że inflacja w grupie G20 w 2026 r. będzie o 1,2 punktu procentowego wyższa niż wcześniej oczekiwano i wyniesie 4,0%, a następnie spadnie do 2,7% w 2027 r.
W niekorzystnym scenariuszu, w którym ceny energii osiągnęły najwyższy poziom i utrzymywały się na wysokim poziomie przez dłuższy czas, światowy wzrost gospodarczy byłby o 0,5 punktu procentowego niższy w drugim roku szoku, a inflacja byłaby o 0,9 punktu procentowego wyższa – podaje OECD.
Perspektywy USA
Wojna pogarsza i tak już złożony obraz handlu.
Dwustronne stawki celne w USA spadły w następstwie orzeczenia Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych przeciwko cłom nałożonym na mocy ustawy o międzynarodowych nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych, przy czym szczególnie duże obniżki dotyczyły kilku gospodarek wschodzących, w tym Brazylii, Chin i Indii. Niemniej jednak ogólna efektywna stawka celna w USA pozostaje znacznie wyższa od tej obowiązującej przed 2025 r.
Przewiduje się, że w Chinach wzrost gospodarczy spadnie do 4,4 proc. w 2026 r. i 4,3 proc. w 2027 r., co jest zgodne z wcześniejszymi prognozami OECD.
Oczekuje się, że wzrost PKB w strefie euro w 2026 r. spadnie do 0,8 proc. ze względu na wyższe ceny energii, które negatywnie wpływają na aktywność gospodarczą, a następnie wzrośnie do 1,2 proc. w 2027 r., czemu sprzyjają większe wydatki na obronność. Oznaczało to znaczne obniżenie oceny w porównaniu z grudniem, kiedy OECD prognozowała wzrost na poziomie 1,2 proc. w 2026 r. i 1,4 proc. w 2027 r.
W Japonii prognozuje się, że wzrost wyniesie 0,9% zarówno w 2026, jak i 2027 r. – w obu przypadkach na niezmienionym poziomie, ponieważ rosnące koszty importu energii równoważą solidne inwestycje przedsiębiorstw.
„Zmiana zasad handlu światowego”
Tymczasem szef WTO wezwał w czwartek kraje do zmiany zasad handlu światowego, mówiąc im, że stary porządek świata zniknął na dobre po roku zamieszek wywołanych amerykańskimi cłami i szerszymi napięciami geopolitycznymi.
Ngozi Okonjo-Iweala przedstawiła listę problemów stojących przed Światową Organizacją Handlu – w tym paraliż jej mechanizmu rozstrzygania sporów – na początku czterodniowego spotkania organu w Kamerunie.
„Porządek świata i system wielostronny, jaki znaliśmy, zmieniły się nieodwracalnie. Nie odzyskamy tego… Musimy patrzeć w przyszłość” – powiedział dyrektor generalny WTO.
Gdy pod Paryżem rozpoczęło się dwudniowe spotkanie ministrów spraw zagranicznych G7, kraje europejskie i sojusznicze szukały sposobów na załagodzenie różnic ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie wojny na Bliskim Wschodzie. Podczas gdy prezydent Donald Trump twierdzi, że Waszyngton prowadzi stosunki dyplomatyczne z Iranem, grożąc jednocześnie jeszcze bardziej intensywnymi działaniami wojskowymi, amerykańscy sojusznicy mają nadzieję, że Stany Zjednoczone jasno określą swoje stanowisko.
Dwudniowe spotkanie rozpoczęło się nieobecnością sekretarza stanu USA Marco Rubio.
W przeciwieństwie do zwykłego protokołu i na znak dystansu między Stanami Zjednoczonymi a ich sojusznikami, na zakończenie spotkania nie będzie żadnego wspólnego komunikatu.
Tymczasem kraje azjatyckie, w tym Wietnam, Tajlandia, Filipiny, Indonezja i Sri Lanka, ustawiają się w kolejce, by kupić rosyjską ropę, w obliczu blokowania dostaw przez wojnę z Iranem, co zwiększa ryzyko, że popyt może przekroczyć podaż, podało kilka źródeł, w tym Rosja.
Odkąd wojna na Ukrainie zmusiła europejskich klientów – niegdyś największych nabywców rosyjskiej ropy i gazu – do opuszczenia Moskwy, Indie i Chiny odpowiadają za około 80% rosyjskiego eksportu ropy. Istotnym odbiorcą była także Turcja.
Opublikowano w Dawn, 27 marca 2026 r








