Po spędzeniu 16 lat w roli myśliwego Rory McIlroy rozkoszuje się swoją pozycją zwierzyny. Obrońca tytułu Masters dotarł do połowy inscenizacji w 2026 roku w stylu, który potwierdza jego desperacką chęć utrzymania zielonej kurtki. Elk, który we wtorek wieczorem służył jako suwak podczas kolacji zorganizowanej przez 36-latka, był widziany, jak nurkował w poszukiwaniu schronienia w górzystych regionach, gdy McIlroy umieścił światło dzienne między sobą a pretendentami do tronu.
McIlroy wygrał w Augusta National w 2025 roku i ostatecznie odkrył, że to jednak nie jest jego ostateczny cel kariery. Obecnie brakuje mu 36 dołków do zostania czwartym zawodnikiem w historii, który poparł zwycięstwo w turnieju Masters zwycięstwem w turnieju Masters. Wyraźnie zrelaksowany stan umysłu McIlroya oznacza, że stąd tylko odważni wystąpią przeciwko niemu. Nawet perspektywa niepowodzenia nie zaniepokoi McIlroya. Zrobił tego wystarczająco dużo we wcześniejszych latach, zanim odbił się w zaciekły sposób. Zwycięzca Wielkiego Szlema ma odpowiednie nastawienie.
McIlroy nie tracił czasu na układanie znacznika. Na drugim dołku był jedynym liderem Masters. Następnie pojawiły się Birdies na trzecim i czwartym miejscu. Ten ostatni padł po całkiem znakomitym, długim, żelaznym strzale, który miał pecha i złapał zbocze podczas lądowania. McIlroy dał drużynie nadzieję, wykonując bogey na zdradzieckim 5-tym miejscu i ponownie popełnił błąd, nie trafiając z 5 stóp na równi. Minusowi sześć w tym momencie dorównał szalejący Reed.
McIlroy wydawał się być zirytowany uwagą, jaką poświęcano liderom. Uderzył precyzyjnie z tee w 12. pozycji, tworząc birdie. 13 i 15 to strzały zebrane w prostym stylu. W 16. minucie McIlroy uderzył z tee i trafił z dystansu. Trzecia dwójka w rundzie została prawidłowo zebrana. McIlroy osiągnął dwucyfrowy wynik poniżej par.
Najlepsze miało dopiero nadejść. Uderzył w przedostatni dołek w drzewie, skąd mógł uderzać jedynie tuż przed greenem. Wziąć czwórkę i iść dalej? Nigdy w życiu. McIlroy trafił z 30 metrów. Jego przewaga wynosiła pięć, a jego uśmiech był tak szeroki. W końcu nawrócił się, zdobywając 65 punktów, 12 poniżej normy i sześciopunktową przewagę; rekord Masters na półmetku.
Rory McIlroy gra z piasku na 7. Zdjęcie: Jared C. Tilton/Getty Images
Tabela liderów pod McIlroyem jest niezwykle zacięta. Patrick Reed doszedł do siedmiu poniżej, ale oddał ostatni strzał. Kolejne modele 69 firmy Reed podkreślają spójność. Zwycięstwo tutaj w 2018 roku oznacza, że zasługuje na dalszy szacunek. Poprzednie przedstawienie McIlroya i Reeda oznaczało, że byłby to kuszący niedzielny występ, gdyby do tego doszło.
„Zawsze chciałem założyć zieloną kurtkę po raz drugi” – powiedział Reed. „Jako golfista zawsze marzysz o tym, aby wyjść i spróbować wygrać Zieloną Kurtkę”. Te sny zależą od potknięcia McIlroya.
Sam Burns, który rozpoczął piątek z taką samą liczbą pięciu punktów poniżej McIlroya, zdołał wyprzedzić Reeda 71 punktami. Europejskie trio ma pięć punktów poniżej; Justin Rose, Shane Lowry i Tommy Fleetwood. „Jestem szczęśliwy” – powiedział Lowry. „Oczywiście przed nami długa droga, ale spędzenie późnego czasu na podwieczorek w sobotnie popołudnie jest zawsze miłym miejscem”.
Patrick Reed traci sześć strzałów do tyłu, a obok niego znajduje się jego amerykański rodak Sam Burns. Zdjęcie: Mike Blake/Reuters
Tyrrell Hatton, który cztery lata temu ostro skrytykował Augustę, w końcu nawiązał pozytywne relacje z obiektem Masters. Wynik 66 Anglika przesunął go do czterech poniżej. Tylko trzy putty w ostatnim bogeyu zirytowały Hattona, ale według jego standardów reakcja była umiarkowana. Wierzy, że to szansa na położenie kresu poważnej suszy. „To było dla mnie trochę zaskoczenie, że udało mi się zejść do siedmiu poniżej poziomu na tym polu golfowym, biorąc pod uwagę moje wcześniejsze trudności” – powiedział Hatton. „Oczywiście podobało mi się to. Miło było mieć taki wynik, a nie hackować go na okrągło, jak to zwykle robię w okolicy. Myślę, że było miło dla odmiany.
„Myślę, że moje wyniki poprawiły się w ciągu ostatnich kilku lat, co jest miłe. Są miejsca na polu golfowym, które są bardzo trudne. Nie boję się mówić różnych rzeczy, taki już jestem i nie zamierzam tego zmieniać. „
Krótki przewodnikMistrzowie: liderzy po drugim dniu Show
-12 Rory McIlroy (NI)
-6 Sam Burns (USA), Patrick Reed (USA)
-5 Justin Rose (angielski), Shane Lowry (Irlandia), Tommy Fleetwood (angielski)
-4 Wyndham Clark (USA), Tyrrell Hatton (Eng), Li Haotong (Chan), Kristoffer Reitan (Nor), Jason Day (Australia), Cameron Young (USA)
-3 Brooks Koepka (USA), Ben Griffin (USA), Chris Gotterup (USA)
Dziękujemy za Twoją opinię.
Z trzech poniżej Brooks Koepka zlekceważył komentarze Toma Watsona przed turniejem. Jeśli chodzi o Watsona, Koepka poczuł się lekko zawiedziony, gdy pozwolono mu wrócić na PGA Tour z toru LIV. „Każdy ma prawo do własnego zdania” – stwierdził Koepka. „W porządku, jeśli tak myśli. Nie jest pierwszą osobą, która tak myśli. Jestem po prostu wdzięczny, że tu jestem. Ludzie, którzy podejmują te decyzje, wypuścili mnie tutaj. Jeśli będziesz miał okazję wrócić, skorzystasz z niej. „
W połowie drogi odeszli między innymi Robert MacIntyre, Tom McKibbin, Cameron Smith i Fred Couples. 66-letni Couples zasługuje na ogromne pochwały za pokonanie 16 zawodników na boisku. Podobnie jest z Li Haotongiem.
Tommy Fleetwood uderza z tee 16-tego. Zdjęcie: David J. Phillip/AP
Chiński zawodnik wyjaśnił, że „mieszkał w toalecie” z powodu problemów żołądkowych. Nie tak bardzo Bryson DeChambeau, który znajdował się na linii cięcia, zanim dokonał potężnego zamieszania w 18. DeChambeau odnalazł drzewa, a następnie bunkier, z którego nie mógł wyjść jednym strzałem. Reszta to już pogmatwana historia. Żegnaj, Brysonie.
Jon Rahm dzielnie walczył z czwartkowym wynikiem 78, aby zakwalifikować się do finału dzięki 70. Zazwyczaj każdy, kto zakwalifikuje się do sobotniego losowania w Augusta, ma przynajmniej niewielką szansę na wygraną. To nie są typowe czasy. Warunki dyktuje McIlroy.