Strona główna Sport Historia kusi I Am Maximus, gdy płyta Red Rum pojawia się w...

Historia kusi I Am Maximus, gdy płyta Red Rum pojawia się w widoku | Wielki Narodowy

9
0


Bezlitosny dramat, brak poważnych kontuzji żadnego z 34 biegaczy i zwycięzca, który zapisał się na ekskluzywnej liście legend Aintree z możliwością lepszego przybycia w przyszłym roku. Sobotni wyścig Grand National zapewnił wszystko, na co wyścigi mogły realistycznie liczyć, a nawet więcej, a jeśli I Am Maximus uda się zachować zdrowie i wrócić do Aintree w 2027 r. na czwarty przejazd w wyścigu, zapowiada się jedno z najważniejszych wydarzeń roku sportowego.

Na kolejnego podwójnego zwycięzcę Grand National trzeba było czekać 45 lat po drugim sukcesie Red Rum w 1974 r. Obecnie, siedem lat po drugim zwycięstwie Tiger Roll, I Am Maximus jest dopiero trzecim koniem od połowy lat trzydziestych XX wieku, który odnotował drugie zwycięstwo i pierwszym od niezrównanego „Remika”, który zwyciężył w latach nie z rzędu. W 2025 r. zajął również drugie miejsce i prawdopodobnie zajmuje już drugie miejsce, zaraz za Red Rum, na liście najlepszych trunków wszechczasów Aintree. To marzenie marketingowca: sportowy bohater, który podczas walki nosi imię gladiatora, zawsze podejmuje wyzwanie w najsłynniejszym wyścigu roku, nie przewraca samochodu ani nie wszczyna bójki w nocnym klubie.

Po namyśle anuluj ostatnią część. Jak Willie Mullins ujawnił w sobotni wieczór, „I Am Maximus” prawie na pewno skończyłby się bójką w dowolnym klubie w kraju, po tym jak dwa lata temu skompromitował się laickim zachowaniem podczas parady zwycięstwa w swojej lokalnej wiosce. „Zjadłby cię bez soli” – stwierdził Mullins, co sugeruje, że regularne sesje zdjęciowe nie będą cechą przyszłości I Am Maximus. Jednak niemal pewne jest to, że jeśli I Am Maximus pozostanie w dobrej formie i zdrowiu, wróci do Aintree podczas przyszłorocznego Święta Narodowego.

Tiger Roll z różnych powodów – w tym regularnych zastrzeżeń właściciela Michaela O’Leary’ego co do ciężaru, jaki miał dźwigać – nigdy nie miał szansy na dodanie trzeciego zwycięstwa do swojego rekordu. Jednak I Am Maximus już raz poprowadził do zwycięstwa w najwyższej wadze i, szczerze mówiąc Tiger Roll i O’Leary, jest znacznie większym i silniejszym ścigaczem niż koń, którego szef Ryanair po swoim pierwszym zwycięstwie w 2018 roku określił jako „małego szczura”. JP McManus, który nagradza zawody National ponad wszystkie inne wyścigi i który w sobotę świętował rekordowe czwarte zwycięstwo, nie będzie miał żadnych skrupułów, aby poprosić go o to ponownie.

Jockey Paul Townend jest otoczony przez trenera Williego Mullinsa (po lewej) i właściciela JP McManusa (po prawej) po zwycięstwie z I Am Maximus. Zdjęcie: Tom Jenkins/The Guardian

Ilość gotówki, jaką miałby otrzymać I Am Maximus, gdyby miał wystąpić w przyszłym roku, jest niemal nie do wyobrażenia. Był przedmiotem szeroko komentowanego zakładu za 100 000 funtów na 8-1 w okresie poprzedzającym sobotni wyścig, a następnie po dalszym wzroście poparcia stał się faworytem 9-2. W przyszłorocznym wyścigu z pewnością znalazłby się w gronie faworytów w historii kraju oferujących najniższe ceny. Poethlyn, pierwszy w 1919 r. z wynikiem 11-4, pozostaje najniższą ceną ze wszystkich.

Jednak I Am Maximus, który już raz wygrał w najwyższej wadze, również próbowałby przeciwstawić się upływowi czasu. Jego sobotnie zwycięstwo było pierwszym zwycięstwem konia starszego niż dziewięć lat od 2014 roku, kiedy Pineau De Re skompletował hat-tricka wśród 11-latków. Red Rum miał 12 lat, kiedy zdobył swoje trzecie zwycięstwo w zawodach krajowych w 1977 r., a w 1975 i 1976 r. zajął drugie miejsce, ale zmiany w trasie i warunkach od tego czasu faworyzowały młodszych, mniej eksponowanych biegaczy.

Zwycięstwo numer trzy nieuchronnie wywołałoby niekończące się debaty na temat tego, który z pary jest Kozą Aintree. Przynajmniej na papierze rekord Red Rum 1-1-2-2-1 byłby lepszy od 1-2-1-1, ale I Am Maximus bierze udział w wyścigu, który w ciągu ostatnich 20 lat poprawił się nie do poznania pod względem głębokości i jakości biegaczy.

W tej chwili Red Rum, który został pochowany pod zwycięskim słupkiem w Aintree, nadal jest osamotniony, ale I Am Maximus zaczyna go wciągać, podobnie jak zrobił to z Jordansem, kiedy w sobotę został wyrzucony z 10-metrowym prowadzeniem i trzema stratami. W rezultacie Racing ma 12-miesięczną szansę na wykorzystanie swojego statusu gwiazdy do maksimum i wzbudzenie niecierpliwości przed powrotem I Am Maximus do Aintree w przyszłym roku.