Strona główna Wiadomości Król Karol ma odwiedzić Donalda Trumpa. Oto pytania, które musi sobie najpierw...

Król Karol ma odwiedzić Donalda Trumpa. Oto pytania, które musi sobie najpierw zadać | Zoe Williams

12
0


Najbardziej niezręczną rzeczą, jaka przydarzyła się, gdy król Karol odwiedził prezydenta Nixona jako młody człowiek – był rok 1970, ówczesny książę miał 21 lat – było to, że urzędnicy ciągle przywozili córkę Nixona, Tricię, aby stała obok niego podczas wydarzeń. Ponieważ oboje byli singlami, przynajmniej na papierze (było to w tym samym roku, w którym Charles poznał Camillę), wygląd był nieco prymitywny. Tutaj jesteś młodym mężczyzną; co powiesz na tę młodą kobietę jako dowód naszego szacunku? Nie żyłem, ale jeśli znam moją mamę, to przynajmniej gdzieś na Ziemi ktoś mówił: „Tricia to osoba, ona nie jest ruchomością”.

Odwiedzając Ronalda Reagana 11 lat później, z niewyjaśnionych przyczyn podano mu filiżankę herbaty, w której wciąż znajdowała się torebka, i nie wiedział, gdzie się postawić. Albo herbatę. Reagan był zawstydzony i po latach nadal o tym mówił. Można by dzielić włos na czworo, kto tu bardziej zawinił: przynoszący herbatę czy sam Charles, który sprostał sytuacji, po prostu wpatrując się w herbatę. Z pewnością grzeczniej byłoby wyciągnąć torebkę z herbatą i ją wypić. Być może nikt nie dał mu łyżki; może myśleli, że zawsze podróżował z jednym, w ustach.

Odwiedzając Clintonów i Bushów (wszystkich), nie wydarzyło się nic upokarzającego, a kiedy w 2015 roku Charles odwiedził Obamę i udzielił światu ogólnej nagany za bierność wobec zmian klimatycznych, być może nie spełniło to wszystkich kryteriów na liście grzecznych rozmów rodziny królewskiej, ale historia już pokazała, że ​​było to warte złamania etykiety. Co nie znaczy, że coś z tego wyszło – raczej, że mówienie o rzeczach, które mają znaczenie, jest jedyną rzeczą, która zamienia „władzę” w „miękką siłę”.

Natomiast wejście do Białego Domu Donalda Trumpa, które z niewyjaśnionych przyczyn król nadal zamierza zrobić za dwa tygodnie, będzie obarczone ryzykiem konwersacyjnym. Będzie to dyplomatyczny odpowiednik Catherine Zeta-Jones i laserów w Entrapment lub, aby zaktualizować go dla fanów Celebrity Traitors, Joe Marlera. Co nie znaczy, że Charles nie jest zwinny; po prostu nie ma ludzkiej zręczności, która sprawiłaby, że ten związek byłby normalny.

Jest mnóstwo prostych obelg, które król będzie musiał zignorować; Trump określił nasze dwa „stare, zepsute lotniskowce”, co z jednej strony jest w porządku, z wyjątkiem tego, że noszą one nazwy HMS Queen Elizabeth i HMS Prince of Wales. Prezydent obraził Keira Starmera w najbardziej bezkompromisowy sposób; jeszcze raz możesz spróbować to przeoczyć. Powiedział nie więcej niż jakikolwiek taksówkarz w Wielkiej Brytanii, a także wszyscy inni kierowcy, a także wszyscy rowerzyści i piesi, ale potrzeba będzie niezachwianej determinacji, aby zachować kulturę względną, gdy światowy przywódca bezczelnie obrzuca się bzdurami jak każdy kretyn na ulicy.

Czy problemem jest to, że Trump był tak ostro niegrzeczny w stosunku do papieża, że ​​stosunki USA–papież zostały nieodwracalnie zerwane? Czy Karol darzy papieża szczególnie silnymi uczuciami? Czy król został poinformowany o zdjęciu AI, które Trump opublikował w weekend, na którym on, Donald, jest przedstawiony jako Jezus uzdrawiający chorych? Pacjent wygląda trochę jak Jeffrey Epstein, ale nie ma czasu na czytanie między wierszami, dużo się dzieje. Pięciu żołnierzy-duchów, z których jeden ma cztery ramiona i koronę ze Statuą Wolności, lata za pomarańczowym Bogiem niczym mocno zmilitaryzowane Dzwoneczki. Pielęgniarka z lat 40. XX w. spogląda w dal, podczas gdy inna młoda kobieta modli się do prezydenta i jego dobroci. Co Trump tak naprawdę chciał powiedzieć za pomocą tego zdjęcia (które już usunął) i, co ważniejsze, co się stanie, jeśli powie to królowi Karolowi w twarz, co na pewno zrobi, gdy już domyśli się, co to jest?

Oto stan z poniedziałku, przy założeniu, że Trump będzie zachowywał absolutne milczenie, trzymał się z daleka od mediów społecznościowych, nie będzie bombardował kolejnych narodów i nie będzie dowodził żadnymi cieśninami od teraz do końca kwietnia. Właściwie, jakie są szanse?

Odwołanie przez króla tej wizyty byłoby dziwaczne, było to wydarzenie bezprecedensowe w historii i stanowiące rozdarcie w tkance anglosfery. Jednak oczywiste jest, że sytuacja jest już dziwaczna i bezprecedensowa. Ktoś – może Starmer? Czy koniuszy mógłby to zrobić? – musi dać królowi pozwolenie na stwierdzenie oczywistości i wycofanie się. W przeciwnym razie obaj cesarze nie będą nosić ubrań.

Zoe Williams jest felietonistką Guardiana