• Dwuletnia próba, najpierw wymagana certyfikacja. • Późna przeprowadzka może spowodować utratę bieżącego sezonu siewnego
LAHORE: Długo oczekiwana decyzja Pakistanu o zezwoleniu na import nasion bawełny po dziesięcioleciach została przyćmiona nadmiernym opóźnieniem w wydaniu standardowych procedur operacyjnych (SOP). Ponieważ sezon siewny dobiega końca, istnieją obawy, że to posunięcie może nie mieć wpływu w tym roku.
Zgodnie z nowo opublikowanymi standardowymi procedurami operacyjnymi importerzy mogą sprowadzać hybrydowe nasiona bawełny jedynie na próbę. Zanim rozpocznie się import komercyjny, nasiona muszą przejść dwa lata udanej uprawy w różnych strefach bawełny i uzyskać certyfikat od odpowiednich organów.
Zainteresowane strony z branży argumentują jednak, że opóźnione wydanie tych standardowych procedur operacyjnych sprawiło, że polityka ta stała się zbędna w kontekście trwającego cyklu upraw, ponieważ rolnicy zakończyli już siew bawełny lub wkrótce go zakończą.
Zgoda na import nastąpiła po uporczywych żądaniach niektórych kręgów, powołujących się na spadające plony z akra lokalnie uprawianych nasion. Jednak późne wdrożenie procedur pozbawiło rolników wszelkich natychmiastowych korzyści.
Zgodnie ze standardowymi procedurami operacyjnymi importowane nasiona hybrydowe będą testowane w wielu regionach pod ścisłym nadzorem. Władze ocenią kluczowe parametry, takie jak długość włókna, wytrzymałość i ogólna jakość, a także odporność na wirusa kędzierzawki liści bawełny, ekstremalne temperatury, stres wodny i inne choroby. Jedynie nasiona spełniające te normy po dwóch latach prób będą kwalifikować się do importu komercyjnego.
Zgodnie z tą polityką, jedynie zarejestrowane firmy nasienne i stacje badawcze bawełny są upoważnione zarówno do produkcji, jak i importu, zabraniając udziału osobom fizycznym i podmiotom nieupoważnionym.
Przewodniczący Cotton Ginners Forum, Ihsanul Haq, podkreślił, że podstawowe wyzwanie stojące przed pakistańskim sektorem bawełny leży poza jakością nasion. Niekontrolowana ekspansja upraw trzciny cukrowej w tradycyjnych strefach bawełny znacząco zmieniła mikroklimat, zwiększając wilgotność i tworząc warunki sprzyjające chorobom wirusowym uszkadzającym uprawy bawełny.
Z kolei na obszarach takich jak Beludżystan, Sindh i Cholistan, gdzie uprawa trzciny cukrowej jest minimalna, w dalszym ciągu uprawia się bawełnę wyższej jakości, wykorzystując lokalnie uprawiane nasiona. Bawełna z tych regionów osiąga wyższe ceny, co odzwierciedla lepszą wydajność i jakość włókien.
Haq wezwał do ścisłego egzekwowania przepisów dotyczących zagospodarowania przestrzennego upraw, w tym zakazu uprawy trzciny cukrowej i rozbudowy cukrowni w wyznaczonych strefach bawełny, aby trwale ożywić ten sektor.
Jako rażący przykład porażki polityki podał Rahima Yar Khana, niegdyś największy okręg produkujący bawełnę w kraju. Mnożenie się cukrowni w okręgu wzdłuż granicy Sindh i Pendżab doprowadziło do drastycznego spadku areału upraw bawełny, z około 800 000 akrów do prawie jednej czwartej tej liczby.
Kwestionując skuteczność polityki importowej w obecnych warunkach, zauważył, że bawełna hybrydowa nie osiągnęła jeszcze stałego sukcesu na świecie.
„Wraz z zamknięciem okna siewnego opóźnienie w realizacji standardowych procedur operacyjnych kosztowało sektor kolejny krytyczny sezon” – stwierdził, wzywając rząd do nadania priorytetu terminowemu kształtowaniu polityki obok reform strukturalnych.
Dodał, że przy właściwym wdrożeniu podziału na strefy upraw i polityk wspierających Pakistan mógłby przywrócić produkcję bawełny do 15 milionów bel.
Opublikowano w Dawn, 14 kwietnia 2026 r