George Steinbrenner mógłby być niezłym mówcą – niezależnie od tego, czy sprzeda Nowy Jork wolnym agentom, czy wystąpi w reklamach telewizyjnych Pepto-Bismol u boku Billy’ego Martina. A teraz nowa książka wspomina zmarłego właściciela Yankees i założoną przez niego dynastię.
The Bosses of the Bronx: The Endless Drama of the Yankees Under the House of Steinbrenner powstał pod piórem dziennikarza sportowego i autora Mike’a Vaccaro. Jako główny felietonista sportowy „New York Post” od ponad dwudziestu lat Vaccaro obserwuje dynastię Steinbrennerów z wyrafinowanej perspektywy – dziennikarskiego odpowiednika siedzenia wzdłuż linii trzeciej bazy.
Vaccaro pamięta pierwszą rozmowę telefoniczną jeden na jednego, którą odebrał od Steinbrennera. Wydarzyło się to o 3:30 w nocy, kiedy relacjonował dla „The Post” Super Bowl w San Diego w 2003 roku. Steinbrenner był po drugiej stronie Stanów Zjednoczonych, jechał do wiosennego ośrodka treningowego drużyny Yankees w Tampie.
Pomimo trzygodzinnej różnicy czasu „był wspaniały” – mówi Vaccaro – „zabawny wywiad. Przebywałem z nim (wcześniej) w grupach, ale to była moja pierwsza z nim rozmowa sam na sam”.
Książka ujawnia treść tego wywiadu, w tym ocenę Steinbrennera na temat występu Larry’ego Davida w jego roli w Seinfeld: „Nie sądzę, żeby to brzmiało jak ja. Ale moja żona powiedziała mi:” George, to brzmi bardziej jak ty niż ty. „
Vaccaro twierdzi, że pomimo zwykłych tarć między dziennikarzem a dyrektorem sportowym był w dobrych stosunkach ze Steinbrennerem. „Przez resztę mojej kariery utrzymywaliśmy całkiem dobre relacje” – mówi Vaccaro. „Byłem wobec niego uczciwy. Nie zawsze zgadzałem się z tym, co robił. Myślę, że to szanował. „
W 30 rozdziałach Vaccaro dzieli się historią Steinbrennera – jego pełne imię i nazwisko brzmiało George M. Steinbrenner III – oraz syna, który zastąpił go w kierowaniu drużyną Yankees, Harolda Ziega „Hala” Steinbrennera.
W styczniu 1973 roku starszy Steinbrenner, magnat żeglugowy z Cleveland, kupił Yankees od CBS za 8,8 miliona dolarów, jako stosunkowo nieznany wówczas szef grupy partnerów. Yankees wygrali siedem mistrzostw World Series pod okiem Steinbrennera, wspierani przez takie gwiazdy jak Reggie Jackson i Derek Jeter. Jednak człowiek nazywany „Szefem” został również dwukrotnie zawieszony w baseballu – na dwa lata wyrzucony w 1974 r. za nielegalny wkład w kampanię na rzecz Richarda Nixona oraz dożywotni zakaz w 1990 r. za płacenie hazardziście Howardowi Spirze za próbę zdyskredytowania gwiazdy Yankees Dave’a Winfielda. Za każdym razem Steinbrenner ostatecznie wracał do baseballu. Jednak przez cały okres swojej własności wykazywał wyjątkowo waleczne podejście – zatrudniał, zwalniał, a czasem ponownie zatrudniał w dążeniu do kolejnego mistrzostwa. Eksponatem A był Martin, który przez pięć lat pełnił funkcję menadżera drużyny Yankees i według Vaccaro był w kolejce do szóstego stanowiska przed przedwczesną śmiercią w wypadku samochodowym w Boże Narodzenie w 1989 roku.
„Obydwaj nienawidzili przegrywać jeszcze bardziej niż lubili wygrywać” – mówi Vaccaro. „To było w pewnym sensie ich paliwo kopalne. Byli też niesamowicie uparci. Nie sądzę, żeby Billy kiedykolwiek mógł pojąć fakt, że George był szefem. Od pierwszego dnia George nazywał siebie „Szefem”. To doprowadziło Billy’ego do szaleństwa.
Radząc sobie z tą złożoną ogólną narracją, Vaccaro udziela redaktorowi swojej książki kilku dobrych rad, jak sprawić, by każdy rozdział przypominał jedną z felietonów w jego gazecie: „Spraw, aby były konwersacyjne, ciekawe, zabawne, a nie jak z podręcznika: „Tego dnia to się wydarzyło”. Zagraj we wszystkie hity i historie, które mogą nie być tak dobrze znane.
Czy wiesz na przykład, że George Steinbrenner wcześnie dostrzegł w Halu coś obiecującego, po reakcji jego syna na promocję Burger Kinga w latach 80.? Jak wynika z książki, Burger King oferował karty Yankees z Whopperem, frytkami i shake’iem, a 12-letni Hal zauważył, że w składzie pominięto popularnego Yankee Lou Piniella. Powiadomiono sieć fast foodów, karta Piniella stała się cenionym przedmiotem kolekcjonerskim, a Steinbrenner senior zauważył talent biznesowy swojego dorastającego syna.
Książka omawia także wkład dwóch dyrektorów drużyny Yankees, którzy odegrali znaczące role w okresach wygnania Steinbrennera: Gabe’a Paula w latach 70. i Gene’a „Sticka” Michaela w latach 90. Paul, były dyrektor generalny Cleveland Indians, objął podobną rolę w drużynie Yankees na początku kadencji Steinbrennera. Kiedy Steinbrenner został zawieszony za swój wkład w sprawę Nixona podczas śledztwa w sprawie Watergate, Paul zyskał większą swobodę w podejmowaniu posunięć zmieniających franczyzę; według książki rzeczywiście otrzymał pozwolenie od ówczesnego komisarza baseballu Bowiego Kuhna, aby uzyskać zgodę Steinbrennera, zanim pomyślnie zabiegał o względy wolnego agenta Catfish Huntera.
George Steinbrenner udziela rad pierwszobazowemu Donowi Mattingly’emu przed meczem. Zdjęcie: Archiwum New York Daily News/NY Daily News/Getty Images
Wiele lat później, w 1993 r., kiedy Steinbrenner ponownie odszedł z baseballu, to nowy dyrektor generalny – Michael – został doceniony za umowę, której nie zawarł. Yankees chcieli ponownie połączyć się z jednym ze swoich byłych, Rickeyem Hendersonem, ale Blue Jays wpadli pierwsi. Michael myślał długoterminowo, a Vaccaro wyjaśnia, że żądania Oakland A wobec Hendersona obejmowały listę potencjalnych kandydatów do drużyny Yankees w tamtym czasie: nie tylko Jetera, ale także przyszłych gwiazd: Andy’ego Pettitte’a, Jorge Posady, Mariano Rivera i Berniego Williamsa.
„Przez dwa i pół roku Michael mógł chronić klejnoty koronne, nie obawiając się, że Szef pójdzie za jego plecami i zażąda za nie okupu” – pisze Vaccaro w książce.
Wszystko skończyło się całkiem nieźle dla Steinbrennera i Yankees: The Boss powrócił w 1995 roku. Rok później, pod wodzą nowego menadżera Joe Torre, Yankees wrócili do World Series, które wygrali, rozpoczynając serię czterech tytułów w ciągu pięciu lat. Od strony biznesowej zespół nawiązał krótkotrwałą współpracę międzysportową z New Jersey Nets i New Jersey Devils, a następnie wkroczył do lukratywnego świata telewizji z regionalnym tytanem sportu YES Network. Vaccaro szacuje obecną wartość drużyny Yankees na 7–10 miliardów dolarów i uważa, że ich całkiem nowy stadion rozwiał wszelkie obawy przed przeprowadzką do New Jersey.
Jednak w ostatnich dziesięcioleciach na firmamencie pojawiły się pewne pęknięcia. Wieloletni przeciwnicy Yankees, drużyna Boston Red Sox, zwyciężyli w ostatnich latach Steinbrennera – zwłaszcza w 2004 roku, kiedy Boston wrócił po deficytie 3:0 i ogłuszył Yankees w ALCS na drodze do zakończenia 86-letniej suszy w World Series i niemal równie długiej serii upokorzeń wobec Pinstripes. Yankees nie zdobyli mistrzostwa od 2009 roku i według książki niektórzy fani martwią się o przywództwo Hala Steinbrennera w porównaniu z jego ojcem, mamrocząc, że obecny dyrektor generalny Brian Cashman i menadżer Aaron Boone mogliby stanąć przed większą presją zwycięstwa, „gdyby tylko George wciąż żył”.
„Fani Yankees są pełni pasji – być może rozpieszczeni, zbyt przyzwyczajeni do sukcesu” – mówi Vaccaro. „Naprawdę mają poważne przekonanie o tym, jacy powinni być Yankees – i Hal je ma”.
W dzisiejszych czasach, dodaje, „nie jest to takie proste… Dodgers powinni być niezniszczalni… (a jednak) w zeszłym roku powinni byli przegrać World Series trzykrotnie. To coś w rodzaju bzdury, gdy wprowadzasz swój zespół do serii play-off”. Z ironią dodaje: „Fani Yankees – i George’a Steinbrennera – nie chcieliby tego słyszeć”.