Arne Slot po raz kolejny ubolewał nad marnotrawstwem Liverpoolu pod bramką po odpadnięciu z Ligi Mistrzów przez Paris Saint-Germain i dodatkowym ciosem była utrata Hugo Ekitiké z powodu potencjalnie poważnej kontuzji.
Liverpool znacznie poprawił swój występ w rewanżu przeciwko mistrzom Europy, ale odpadł w ćwierćfinale po porażce 4:0 w dwumeczu. Ousmane Dembélé strzelił dwa gole w końcówce meczu, pozbawiając Anfield nadziei na kolejny powrót do europejskich pucharów.
Slot powiedział: „Muszę wyrazić wielkie uznanie graczom za to, jak ciężko pracowali, oraz fanom za to, że pomogli nam w realizacji naszego planu gry, zawsze pozostając za nami. Niestety był to kolejny przykład tego, że nie potrafiliśmy strzelić gola z jednej z wielu okazji, jakie mieliśmy.
„Jesteśmy bardzo rozczarowani, ponieważ w niektórych momentach drugiej połowy można było odnieść wrażenie: «Gdybyśmy teraz mogli strzelić gola, mógłby to być wyjątkowy wieczór.» Ale przyszłość wygląda bardzo jasno dla tego zespołu, dla tego klubu. Pokazaliśmy, że na naszym stadionie możemy rywalizować z mistrzami Europy. Aby być zespołem dominującym, niewiele zespołów jest w stanie dominować nad PSG i stwarzać tyle okazji, co my. Tworzenie sytuacji to jedno, a zdobywanie bramek to drugie.
Ekitiké został zdjęty na noszach z podejrzeniem kontuzji Achillesa po upadku w 27. minucie bez presji ze strony zawodnika PSG.
„Wygląda to naprawdę źle, ale jeszcze nie wiemy, jak bardzo” – powiedział Slot. „Wszyscy widzimy wideo i klipy, nie wygląda to dobrze. Do dzisiejszego wieczoru graliśmy tylko przez 88 minut z Florianem (Wirtz), Alexem (Alexander Isak) i Hugo, a dzisiaj wieczorem dodaliśmy do tego około 27. Byłbym zaskoczony, gdybyśmy dodali do tego jeszcze jakieś minuty w tym sezonie. Dobrą rzeczą jest to, że Alex wrócił.
„Myślę, że prawdopodobnie w zeszłym tygodniu mieliśmy za dużo szczęścia, a dzisiaj zabrakło nam szczęścia” – powiedział Slot. „Jeśli zawodnik otrzyma rzut karny, zazwyczaj VAR informuje: «Widzę kontakt i popieram decyzję na boisku». Nie byłem zaskoczony, że zwróciło się to przeciwko nam, zdarzało się to często w tym sezonie, ale nie taka była historia tego meczu.