Debiutancka powieść Jona Doyle’a opowiada historię Macka O’Briena, młodego mężczyzny, który wstąpił do seminarium, aby przygotować się do kapłaństwa, ale został poproszony o opuszczenie go, ponieważ nie miał prawdziwego powołania, i dlatego wrócił do swojego domu rodzinnego w Walii, aby zastanowić się, co zrobić ze swoim życiem. Twarz za policzkiem ze swoją chorą, głęboko religijną matką i ojcem, który stara się przeboleć żal po niedawnej śmierci własnych rodziców, zostaje wciągnięty w udział w lokalnym przedstawieniu teatralnym – grając ucznia w legendarnej dziś Pasji w Port Talbot Owena Sheersa, wciągającej, kierowanej przez społeczność inscenizacji ukrzyżowania, które miało miejsce przez kilka dni w Port Talbot w 2012 roku, z Michaelem Sheenem w roli głównej.
Mack zostaje zatrudniony po tym, jak hutnik z fabryki, w której pracuje jako ochroniarz, odpada z programu. Można by pomyśleć, że to już wystarczający materiał na powieść, ale wszystko to staje się mniej więcej szumem w tle, gdy tego samego wieczoru, w którym zgadza się wziąć udział w sztuce, Mack wpada na Siwan, młodą kobietę, z którą był blisko w szkole. Matka Siwan była działaczką na rzecz ochrony środowiska, która za swoje protesty trafiła do więzienia. Siwan odwiedził go w seminarium w dniu, w którym zgodził się opuścić kapłaństwo, i powiedział mu: „wybacz mi ojcze, bo zamierzam zgrzeszyć”. Głównym tematem powieści jest natura grzechu, który zamierza popełnić.
podwójny cudzysłów. W tej książce jest wiele treści bogatych, wciągających i naładowanych emocjonalnie
Nie byli do końca parą, Siwan i Mack – nigdy razem nie spali, nigdy się nie całowali, nawet tak naprawdę nigdy nie rozmawiali w szkole. Dzielili się wieczorami w kinie Plaza, gdzie siadali razem w ciemności i oglądali filmy, a Siwan opierała nogę o nogę Macka. To był ich jedyny punkt kontaktu, a sądząc po sposobie, w jaki obecnie kontaktuje się z rodzicami, można podejrzewać, że mógł to być praktycznie jedyny punkt prawdziwego ludzkiego kontaktu, jaki Mack kiedykolwiek miał – z pewnością nie może rozmawiać z ojcem, a z matką może rozmawiać jedynie o Bogu, miejscowym księdzu i telewizji. Jakież to bolesne, że obecne zainteresowanie Siwana Mackiem wydaje się być powiązane z jego pracą ochroniarza w hucie stali Port Talbot, którą szybko uświadamiamy sobie, że planuje wysadzić w powietrze w weekend, w którym rozgrywany jest spektakl. Prace zostaną zamknięte ze względu na strajk mający na celu zwrócenie uwagi na proponowane zwolnienia; Plan Siwana polega na wykorzystaniu ich pustego stanu i odpaleniu bomby, nie zabijając nikogo. Ale żeby tego dokonać, musi oczywiście dostarczyć na miejsce bombę. Miała szczęście, że chłopak, który za nią tęsknił w szkole, mógł to umożliwić.
W tej książce jest mnóstwo treści bogatych, wciągających i naładowanych emocjonalnie. To coś więcej, niż może pozostać w centrum uwagi przez cały czas, a niektóre elementy pracy zanikają w miarę rozwoju narracji. Choroba matki Macka i śmierć jego dziadków pozostają wstrząsającymi, choć w dużej mierze smutkami poza sceną; Raz rozstrzygnięty strajk, nigdy się nie powtarza. Zabawa przestaje mieć znaczenie; Mack tęskni za ukrzyżowaniem, nazywając je „głupim”, a kiedy wpada na rzymskiego setnika leżącego na wydmie, ubranego w szaty własnego księdza na okazję zamachu, fabuła ta przypomina McGuffina, a może dokładniej prostą alegorię prawdziwego sedna sprawy. Powieść ostatecznie staje się czymś znacznie bardziej skupionym i intensywnym – to historia mężczyzny, który źle rozpoczął życie, ponownie odwiedzając zabite deskami miejsce swojej młodości i nawiedzając je, nie mogąc do niego wrócić. Stawia czoła kolosalnej samotności i jest manipulowany przez jedyną osobę, która wydawała się oferować wyjście z jego samotności. W końcu staje się to powieścią o nihilizmie – Mack, nie widząc wyjścia ze ślepej uliczki przyszłości, postanawia pomóc komuś wysadzić całe to miejsce w powietrze, po prostu dlatego, że choć raz mu na niej zależało. To wyniszczająca via dolorosa.
„Komunia” Jona Doyle’a wydawana jest przez wydawnictwo Atlantic (17,99 funtów). Aby wesprzeć Guardiana, zamów swój egzemplarz na stronie Guardianbookshop.com. Mogą obowiązywać opłaty za dostawę.