Strona główna Wiadomości Jak zamówienie na bitcoiny o wartości 2 milionów funtów uczyniło Nigela Farage’a...

Jak zamówienie na bitcoiny o wartości 2 milionów funtów uczyniło Nigela Farage’a polityczną twarzą brytyjskiego krypto | Nigela Farage’a

17
0


Dudniący elektroniczny beat stanowi ścieżkę dźwiękową do filmu, gdy Nigel Farage pojawia się przed szeregiem ekranów.

Na pierwszy rzut oka może to być kolejna z „drugich prac” lidera reformy Wielkiej Brytanii – czy to promowanie złota jako zabezpieczenia emerytalnego, czy nagrywanie filmów Cameo. W pewnym sensie jest to: Farage promuje zakup kryptowaluty o wartości 2 milionów funtów przez firmę, w którą zainwestował 215 000 funtów, Stack BTC.

„Zaraz złożymy zamówienie na bitcoiny” – mówi z uśmiechem Farage, czerpiąc z umiejętności komunikacyjnych zdobytych jako polityk i prezenter GB News.

Po naciśnięciu przycisku teatralnie wzrusza ramionami, gdy trąbka oznacza „zakup”, po czym klip ukazuje go stojącego na dachu z Kwasi Kwartengiem, byłym kanclerzem torysów znanym z katastrofalnego minibudżetu na rok 2022 w rządzie Liz Truss.

Zezwolić na treści dostarczane przez stronę trzecią?

Ten artykuł obejmuje treści hostowane w serwisielinkedin.com. Przed załadowaniem czegokolwiek prosimy o Twoją zgodę, ponieważ dostawca może używać plików cookie i innych technologii. Aby wyświetlić tę zawartość, kliknij „Zezwalaj i kontynuuj”.

Film promocyjny – nakręcony w zeszłym tygodniu w londyńskim biurze internetowego portfela walut cyfrowych Blockchain.com i opublikowany rano, gdy lider Reform UK zorganizował swoją ostatnią cotygodniową konferencję prasową – zwrócił nową uwagę na relacje Farage ze Stack BTC. Biznesem kryptograficznym kieruje Kwarteng, który wcześniej opisał tę walutę jako „totalną bzdurę”, ale od tego czasu przeszła ona coś w rodzaju konwersji.

Propozycja biznesowa jest niezwykła. Jest to „spółka skarbowa Bitcoin” i opisuje swoją strategię jako „stanie się notowanym na giełdzie narzędziem inwestycyjnym, skupiającym się głównie na bitcoinie”.

Mówiąc najprościej, istnieje po to, aby gromadzić cyfrową walutę. Kiedy cena bitcoina rośnie, ogólnie można oczekiwać, że cena jego akcji pójdzie w tym samym kierunku; gdy cena spadnie, spadnie również cena akcji.

Inwestorzy tacy jak Farage osiągają zatem zyski na papierze, gdy bitcoin radzi sobie dobrze, bez bezpośredniego zakupu waluty. Kwarteng, Farage i wszyscy inni zainteresowani Stackem są zachęcani do tego, aby bitcoin radził sobie dobrze, bez znacznie mniejszych powodów do odnotowywania jakichkolwiek wad.

Kilka godzin po opublikowaniu filmu przez Stack Liberalni Demokraci zwrócili się do Urzędu Nadzoru Finansowego (FCA) o zbadanie, czy promowanie kryptowalut przez Farage stanowi próbę nadużycia na rynku.

„Żaden polityk nie powinien wykorzystywać swojej platformy do potencjalnego wzbogacenia się lub określonych partykularnych interesów” – napisała zastępca lidera partii, Daisy Cooper, wskazując na historię kampanii Reform na rzecz polityki, która rozszerzyłaby wykorzystanie kryptowaluty.

W filmie promocyjnym Farage i Kwarteng stoją na dachu. Zdjęcie: X/Stack BTC

Farage lub jego partia wzywali wcześniej do deregulacji i proponowali nowy „fundusz rezerwowy bitcoinów” oraz zmuszenie HMRC do akceptowania kryptowalut jako zapłaty podatków. Cooper podkreślił także darowiznę w wysokości 9 milionów funtów, którą Reform otrzymał w zeszłym roku od Christophera Harborne’a, inwestora w firmie kryptowalutowej Tether, co czyni ją największą darowizną tego rodzaju w historii Wielkiej Brytanii.

I nie tylko zwykli centrowi i lewicowi podejrzani wyrażali obawy dotyczące powiązań Farage’a ze Stackiem.

Fraser Nelson, były redaktor „Spectatora”, w zeszłym miesiącu określił to jako „skand ukrywany na widoku”, dodając, że większość polityków sprzedaje akcje, aby uniknąć pozorów konfliktu interesów. Argumentował również, że jeśli inwestorzy dojdą do wniosku, że Farage jest w zasięgu nr 10 i uwierzy, że jego partia będzie promować kryptowaluty, „pozytywy staną się samospełniające. Inwestycja nie polega tylko na postawieniu na bitcoin, ale na samą władzę polityczną”.

W poniedziałek Nelson spotkał się z Kwartengiem w Times Radio, twierdząc, że Farage kupował akcje w celu osiągnięcia osobistego zysku i że firma zapewniła mu premię, która może zapłacić miliony. Zostało to odrzucone przez Stack, który stwierdził, że Farage inwestował na takich samych warunkach jak każdy inny akcjonariusz.

Ku śmiechu były poseł torysów upierał się, że nie ma gwarancji, że on lub Farage zarobi „tonę pieniędzy”.

„To rynek bitcoinów o wartości 2 bilionów dolarów. Pomysł, że Farage może na to wpłynąć, jest absurdalny” – powiedział były poseł, dodając, że jest pewien, że lider reformy umieści swoje udziały w ślepym funduszu powierniczym, sprzeda je lub wycofa się z decyzji dotyczących kryptowalut, jeśli wejdzie do rządu.

Kwarteng powiedział, że kupowanie akcji zamiast bezpośredniego bitcoina oznaczało, że Farage zachował maksymalną przejrzystość. Odnosząc się do motywów przywódcy reform, Kwarteng zauważył: „Każdy, kto kupuje akcje, zamierza zarobić na nich jakieś pieniądze”.

Niektórzy mogą zapytać, dlaczego Farage jest gotowy tolerować promocję marki u boku byłego polityka kojarzonego z katastrofą gospodarczą. Niezależnie od powodów wydaje się, że zarabia, jak to określił, „dobre pieniądze”, które zaczęły mu przychodzić po latach spędzonych w polityce, po tym jak wcześniej narzekał, że jest „skąpy”.

Rzeczywiście wydaje się, że jego inwestycja w Stack skorzystała na jego własnym profilu. Po tym, jak w marcu objął 6,3% udziałów, cena akcji stosunkowo małej firmy wzrosła w pewnym momencie czterokrotnie; chociaż cena spadła, akcje są nadal warte prawie dwukrotnie więcej niż zapłacił Farage. Od tego czasu kupił dodatkowe udziały o wartości 60 650 funtów po wyższej cenie. Na papierze wydaje się, że łączna wartość jego udziałów wzrosła o ponad 200 000 funtów.

Notowana na brytyjskiej giełdzie Aquis, Stack jest jedną z wielu firm bitcoinowych budujących portfel i przekazujących nadwyżki środków pieniężnych na walutę cyfrową. Jej współzałożycielem był Paul Withers, właściciel Direct Bullion, który zapłacił już Farage’owi 226 200 funtów za jego działalność promocyjną jako ambasadora marki złotej spółki.

Na innym poziomie istnieje elektorat zamożnych entuzjastów kryptowalut, który pozornie nagradza Reformę za jej rolę głównego cheerleaderki w brytyjskiej polityce na rzecz waluty.

Oprócz Harborne’a jest tam Ben Delo, brytyjski miliarder, który w zeszłym tygodniu oświadczył, że od początku roku, zanim zaczął obowiązywać rządowy limit darowizn na rzecz partii politycznych od obywateli brytyjskich mieszkających za granicą, przekazał na rzecz reformy 4 miliony funtów.

Farage od jakiegoś czasu kultywuje relacje ze społecznością kryptograficzną, gdzie wielu podziela charakterystyczny libertariański etos kluczowych postaci reformatorskich, takich jak Zia Yusuf i Richard Tice.

W przypadku Stacka firma nie wahała się wkroczyć w polityczne bagno. W X powiedział nadawcy i aktywiście Narinderowi Kaurowi, że miała „całkowitą ignorancję w tym temacie” po tym, jak określiła bitcoina jako piramidę finansową, i pogratulował działaczowi na rzecz reform Matthew Goodwinowi sprzedaży jego nowej książki, określając ją jako „cudowne osiągnięcie”.

W zeszłym roku Farage uczestniczył w różnych konferencjach poświęconych kryptowalutom, choć czasami sprawiał wrażenie niezbyt pewnego przed różnorodną młodą publicznością. Z jednej strony żarty na temat kanclerz Rachel Reeves („Rachel z rachunków”) i włoskiej premier Giorgii Meloni, które mogły wywołać śmiech na wiecu reformującym, nie poszły w ruch.

Niemniej jednak podniesienie rangi bitcoina przez Farage zostało przyjęte z zadowoleniem przez główne osobistości, w tym Andrew Webley, założyciel i dyrektor naczelny firmy Smarter Web, znacznie większej firmy zajmującej się skarbnicą bitcoinów i usługami cyfrowymi niż Stack BTC.

„Nie jestem osobą polityczną, ale zdecydowanie dobrze jest dla sektora mieć kogoś, kto może zostać premierem, poważnie traktując Bitcoin” – powiedział Webley, którego firma jest notowana na londyńskiej giełdzie papierów wartościowych.

„Jeśli pójdę ulicą, powiedzmy w Londynie, ludzie mnie nie rozpoznają. W przypadku Nigela Farage’a to inna sprawa. Niezależnie od tego, co o nim myślisz, ludzie mówią o bitcoinie. Tu chodzi o normalizację sytuacji, rozpoczęcie rozmowy i edukowanie ludzi. „

„W ciągu ostatnich 20 lat był to aktywo osiągające najlepsze wyniki na świecie, więc powinni mieć z nim kontakt, jeśli nie włożyć w niego każdy grosz” – dodał Webley, który zaprosił Farage’a i innych polityków na „niekonferencję dotyczącą skarbów bitcoinów”, którą jego firma organizuje w maju w swoim rodzinnym Bristolu.

Jednocześnie nietrudno dostrzec w społeczności bitcoinów niepokój związany z zaangażowaniem najbardziej polaryzującego brytyjskiego polityka z pierwszej linii frontu. „Pod pewnymi względami nie jest to całkowicie pomocne” – stwierdził jeden z nich.

Rzecznik Farage opisał wydarzenie Stack jako „fotokomórkę”, dodając: „Pan Farage wkracza w XXI wiek. Kupił kryptowalutę (2 miliony funtów) w imieniu Stack, a nie osobiście”. Dodali, że Farage zrobi „cokolwiek, co będzie właściwe” ze swoimi udziałami w Stacku, jeśli wejdzie do rządu.

Jeśli chodzi o darowizny, strona internetowa Reform podaje, że nie przyjmuje anonimowych darowizn i sprawdzane są wszelkie darowizny powyżej 500 funtów. Rzecznik Reform powiedział BBC, że „wszystkie partie potrzebują datków na prowadzenie kampanii”, a „Praca pobierająca pieniądze od związków zawodowych to tylko jeden z przykładów”.