Linie Air Canada ogłosiły tymczasowe zawieszenie lotów z Toronto i Montrealu na lotnisko im. Johna F. Kennedy’ego w Nowym Jorku, powołując się na rosnące ceny paliwa.
Posunięcie to wynika z rosnących obaw, że linie lotnicze na całym świecie mogą ograniczyć usługi w związku ze wzrostem kosztów paliwa lotniczego w następstwie trwającej wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem, który na początku kwietnia ogłosił kruche zawieszenie broni. Chociaż Iran ogłosił w piątek, że cieśnina Ormuz została ponownie otwarta, co pomogło obniżyć ceny ropy, koszty paliwa pozostają znacznie podwyższone po tygodniach zakłóceń.
W piątek linie Spirit Airlines zwróciły się do rządu federalnego USA o setki milionów dolarów w ramach nadzwyczajnego finansowania, aby zrównoważyć gwałtowny wzrost kosztów paliwa, jak podała branżowa witryna internetowa Air Current, powołując się na anonimowe źródła. Spirit nie od razu odpowiedział na prośbę o komentarz.
„Ceny paliwa do silników odrzutowych podwoiły się od początku konfliktu w Iranie, co wpływa na niektóre trasy i loty o niższej rentowności, które obecnie nie są już ekonomicznie wykonalne” – stwierdziła linia Air Canada w piątkowym oświadczeniu. „W odpowiedzi wprowadzane są zmiany w rozkładzie jazdy, w tym pewne redukcje częstotliwości”.
Linia lotnicza podała, że loty z dwóch głównych miast Kanady zostaną wstrzymane od 1 czerwca, a wznowienie lotów ma nastąpić 25 października.
Trasy, których dotyczy problem, obejmują jeden lot z Montrealu i trzy z Toronto – podała Canadian Broadcasting Corporation (CBC), cytując rzecznika Air Canada.
„Skontaktujemy się z klientami, których to dotyczy, w sprawie alternatywnych możliwości podróży” – powiedział rzecznik linii lotniczych, odnosząc się do lotnisk LaGuardia w Nowym Jorku i międzynarodowego lotniska Newark Liberty w New Jersey. Rzecznik powiedział, że Air Canada będzie nadal latać na lotniska LaGuardia i Newark „34 razy dziennie z sześciu miast w całej Kanadzie”.
Inne tymczasowe zawieszenia linii lotniczej obejmują trasę Salt Lake City–Toronto, która zostanie wstrzymana od 30 czerwca z planowanym wznowieniem w 2027 r., a także opóźnienie w uruchomieniu połączenia z Guadalajary w Meksyku do Montrealu.
Linia lotnicza podała, że spodziewa się, że zmiany wpłyną na 1% jej całkowitej zdolności przewozowej pasażerów.
Odkąd pod koniec lutego rozpoczęła się wojna Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem, linie lotnicze ostrzegają, że rosnące koszty paliwa zaczynają negatywnie wpływać na rezerwacje. Brytyjskie tanie linie lotnicze easyJet poinformowały niedawno, że spodziewają się straty przed opodatkowaniem w wysokości 540–560 mln funtów w okresie sześciu miesięcy kończącym się w marcu.
Tymczasem flagowy australijski przewoźnik Qantas i Virgin Australia ogłosiły podwyżki cen biletów i zmniejszenie częstotliwości lotów.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) również ostrzegła niedawno, że Europie pozostało zaledwie sześć tygodni zapasów paliwa do silników odrzutowych, zanim mogą wystąpić niedobory. Dyrektor wykonawczy MAE Fatih Birol przypisał to utrzymującej się niestabilności na Bliskim Wschodzie, dodając, że „wkrótce” nastąpi odwołanie lotów, jeśli w nadchodzących tygodniach nie zostaną przywrócone dostawy ropy z regionu.