Wspaniali zawodnicy drużyny All Blacks i trenerka Moany Pasifika Tana Umaga obawiają się, że bez obecności Super Rugby talenty z regionu przeniosą się do ligi i wykoleją drużyny testowe z Tonga i Samoa Test.
Franczyza Super Rugby Pacific ma zostać rozwiązana po tym, jak w środę właściciele potwierdzili, że nie będą kontynuować finansowania „nieopłacalnej” operacji poza bieżącym sezonem.
Wprowadzona w 2022 roku wraz z Fidżi Druą, Pasifika miała reprezentować Samoa, Tonga i Wyspy Cooka.
Jednak plany założenia klubu na Samoa nigdy nie doszły do skutku i poza jednym meczem w Apii i jednym meczem na Tonga w ciągu pięciu sezonów, zamiast tego działały w zapomnieniu w Auckland.
Franczyzę finansował początkowo pakiet World Rugby, zanim Stowarzyszenie Medyczne Pasifika stało się większościowym właścicielem w 2024 roku.
Posiadacze licencji New Zealand Rugby twierdzą, że jest nadzieja, że nowi inwestorzy – operacja podobno kosztuje ponad 7 milionów dolarów rocznie – będą w stanie wskrzesić ostatnią drużynę po ósmej z rzędu porażce w piątkowym meczu z Sydney do NSW Waratahs.
Prawdopodobne jest jednak, że w 2027 r. w zawodach weźmie udział 10 drużyn bez obecności Pasifiki, co martwi Umaga, pierwszego kapitana drużyny All Black pochodzącego z Samoa.
„Rozumiemy, dlaczego tu jesteśmy i dla ludzi, którzy wyglądają jak my, mają nasze doświadczenie, to jest ważne” – powiedział trener, który w przyszłym roku ma objąć stanowisko asystenta w drużynie All Blacks.
„Stworzone przez nas profesjonalne środowisko to wiele znaczy.”
Trenerka Moany Pasifika, Tana Umaga, obserwuje trening zawodników klubu Super Rugby. Zdjęcie: Michael Bradley/Getty Images
Szczególnie niepokojąca jest przyszłość drużyn testowych z Samoa i Tonga, które walczą o przekształcenie się w konkurencyjne kraje rugby.
Wielu z ich wschodzących graczy znajduje się obecnie w składzie Moana Pasifika.
„Różnica pomiędzy tym, gdzie obecnie jesteśmy (Samoa i Tonga) na arenie międzynarodowej, a miejscem, do którego musimy dotrzeć, jest bardzo duża” – powiedział Umaga. „Bez Vaiany, która wypełniłaby tę lukę, będzie ciężko.
„Jeśli nadal będziemy podążać tą samą drogą, istnieje możliwość, że nie dostaną się do kolejnej rundy Pucharu Świata”.
Gracze czerpiący obecnie korzyści są zdruzgotani tą wiadomością i tym, jak wpłynie ona na innych w podobny sposób.
„Ten zespół dał mi szansę w Super Rugby i mogłem zadebiutować w reprezentacji mojego kraju, kraju urodzenia mojego taty, a potem pojechać na Puchar Świata” – powiedział obrońca drużyny użytkowej William Havili.
„To trudne, ponieważ współczuję moim braciom z Samoa i Tonga, których mamy w naszym zespole.
„Przybyli prosto z Tonga lub Samoa, ale w przyszłym roku mogą nie dostać szansy, a trenujemy z nami naprawdę ekscytujących dzieciaków, a teraz mogą zostać po prostu przeoczeni”.
Nadciągające zagrożenie polega na tym, że gracze z Pacyfiku mogą zostać straceni na rzecz ligi rugby, ponieważ rywalizujący kodeks w dalszym ciągu wzmacnia swoją pozycję w regionie.
„Na tym polega prawdziwe ryzyko” – powiedział Umaga. „Jaka jest odpowiedź, jeśli to nie my, to co? Jeśli nas tam nie ma, to co z Samoa i Tongą?”
Ponieważ rozmowy w naturalny sposób kierują się w stronę przyszłości, gracze i pracownicy Moana Pasifika nie chcą porzucić nadziei, że licencję zespołu przejmie nowy inwestor oddany ich sprawie.
„Jest dla nas promyk nadziei i właśnie na to musimy czekać i po prostu dalej iść do przodu” – powiedział Umaga.
„Nadal mamy nadzieję, że Moana na przyszły sezon nie będzie wyłącznie zgubą i mrokiem” – powiedział urodzony w Sydney, tongański skrzydłowy Patrick Pellegrini.
„Wszyscy mówiliśmy, że ostatecznie musisz podjąć decyzję, co jest najlepsze dla Ciebie i Twojej rodziny, niezależnie od tego, czy chcesz kontynuować, czy trzymać się”.