Strona główna Wiadomości Przyszły premier Węgier zwraca się do Polski o pomoc w odnowieniu stosunków...

Przyszły premier Węgier zwraca się do Polski o pomoc w odnowieniu stosunków z UE | Węgry

9
0


Zwycięzca wyborów na Węgrzech Péter Magyar planuje nawiązać szczególne relacje z premierem Polski Donaldem Tuskiem, aby wykorzystać doświadczenia sąsiedniego kraju w naprawie stosunków z UE po latach nieliberalnych rządów.

Od 1989 r. ścieżki obu krajów pozornie są podobne. Teraz dwóch centroprawicowych, proeuropejskich przywódców przewodniczy trudnemu zadaniu przywrócenia praworządności i ulepszenia instytucji państwowych po latach odstępstw od demokracji i starć z UE.

Przywódcy przemawiali podczas wieczoru wyborczego, a uradowany Tusk dzwonił do Magyara z Korei: „Jestem taki szczęśliwy. Myślę, że jestem nawet szczęśliwszy od ciebie, wiesz?”

Następnego ranka Tusk powiedział reporterom: „Najpierw Warszawa, potem Bukareszt, Kiszyniów, a teraz Budapeszt. Ta część Europy pokazuje, że nie jesteśmy skazani na rządy skorumpowane i autorytarne”.

Donald Tusk: „Ciężar został podniesiony”. Zdjęcie: Yonhap/EPA

Z wyraźną ulgą dodał: „Zdjęto mi ciężar z ramion, bo do samego końca się martwiłem”.

Magyar szybko odwdzięczył się za komplementy. Przemawiając na konferencji prasowej pod węgierskimi flagami flankowanymi flagami UE, mówił o „szczególnych stosunkach” z Polską i na swoją pierwszą zagraniczną podróż urzędowania wybrał Warszawę.

Potwierdził także plany szybkiego wystąpienia przeciwko dwóm byłym polskim ministrom ukrywającym się w Budapeszcie przed ściganiem w związku z rzekomymi nadużyciami władzy, mówiąc, że nie powinni „chodzić i kupować mebli w Ikei, ponieważ nie zostają tam długo”. Ministrowie służyli w prawicowym rządzie Prawa i Sprawiedliwości (PiS), który w 2023 roku utracił władzę na rzecz Koalicji Obywatelskiej Tuska.

W piątek okazało się, że inauguracja nowego parlamentu i zaprzysiężenie Magyara odbędą się 9 maja, który jest obchodzony przez UE jako „Dzień Europy”.

Partnerstwo między obydwoma przywódcami mogłoby odegrać kluczową rolę w przywróceniu Budapesztu na główny nurt polityki europejskiej.

Gdy Magyar zastąpi w Radzie Europejskiej ustępującego lidera Viktora Orbána, Tusk stanie się najbardziej doświadczonym przywódcą przy stole. Jego wsparcie i rady mogłyby okazać się pomocne w rozmowach z blokiem.

W piątek urzędnicy UE odbyli w Budapeszcie pierwsze nieformalne rozmowy z nową administracją. Bruksela będzie chciała, aby Magyar porzucił blokadę Węgier dotyczącą pożyczki dla Ukrainy w wysokości 90 miliardów euro i zgodził się na nowe sankcje wobec Rosji jako wczesny sygnał przegrupowania politycznego.

Oczekuje się również, że Węgry spełnią szereg warunków związanych ze swoimi instytucjami, systemem sądownictwa, kontrolą korupcji, przepisami dotyczącymi azylu i swobodami akademickimi.

Za kulisami polscy i węgierscy urzędnicy już rozmawiają o tym, jak ostatnie wysiłki Polski mające na celu odwrócenie lat nieliberalnych rządów mogą odnieść się do Węgier.

W 2023 roku Koalicja Obywatelska obaliła prawicowy populistyczny PiS i udało jej się odblokować wielomiliardowe zamrożone fundusze unijne.

Nieformalne rozmowy, które rozpoczęły się na początku 2026 roku, na kilka miesięcy przed wyborami, „zasadniczo dotyczyły ocalenia jak najwięcej tego, co w przeciwnym razie zostałoby utracone pod rządami Orbána” – powiedział jeden z wyższych urzędników polskich zaangażowanych w ten proces.

Zegar tyka jednak, ponieważ Węgry będą musiały osiągnąć „super kamienie milowe” do końca sierpnia, aby uzyskać dostęp do pierwszej transzy w wysokości 10,4 miliarda euro. Stracono już trwale około 2,12 miliarda euro.

Polscy urzędnicy, którym zapewniono anonimowość, aby móc rozmawiać na temat poufnego procesu, wyrazili nadzieję, że uda się osiągnąć szybki postęp, ale powiedzieli swoim węgierskim partnerom, że „obietnice nie wystarczą; będą musieli faktycznie zmienić sytuację – i to szybko”.

Jedno ze źródeł podało: „Te rozmowy zawsze zawierają element polityczny, ale nie da się uniknąć faktu, że w dokumentach będzie musiał być porządek”.

Przytłaczające zwycięstwo Magyara i konstytucyjna większość dwóch trzecich w parlamencie powinny sprawić, że proces ten będzie przebiegał sprawniej niż w Polsce, gdzie zmiany zostały udaremnione przez grożące prawo weta prezydentów opozycji, ale nadal „wymagają pracy 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, aby zakończyć je na czas” – stwierdzili.

Choć węgierski prezydent nie ma podobnie daleko idących prerogatyw, Magyar nawoływał już Tamása Sulyoka, bliskiego sojusznika Orbána, do rezygnacji pod groźbą usunięcia go ze stanowiska, gdyż nie chce on podejmować ryzyka i pragnie symbolicznego zerwania z reżimem.

Za kluczowy element zmian uważa się także zobowiązanie Magyara do dołączenia do Prokuratury Europejskiej i zbadania korupcji i oszustw podczas 16 lat sprawowania władzy przez Orbána. Polska przygotowała swój wniosek o przystąpienie do Prokuratury Europejskiej już pierwszego dnia nowego rządu.

Adam Bodnar, który do lipca ubiegłego roku był ministrem sprawiedliwości Polski, stwierdził, że fakt, że rozmowy toczyły się przed zaprzysiężeniem rządu Magyara, nie jest zaskoczeniem.

„Tak naprawdę nie czeka się na pierwszy dzień rządów” – powiedział Guardianowi w swoim warszawskim biurze. „Utrzymywaliśmy stosunki z komisją zasadniczo przez dwa tygodnie przed utworzeniem gabinetu, więc założę się, że ludzie Magyara są już na linii… zastanawiają się, jak można tego dokonać”.

Mając większość dwóch trzecich, „kiedy przedstawią plan działania, faktycznie będą w stanie go zrealizować. Nie mogliśmy… i dlatego pozostaje nam szukać czasami dość akrobatycznych rozwiązań”.

Jednak niektóre problemy Polski mogą w dalszym ciągu mieć znaczenie dla Węgier, ponieważ urzędnicy starali się zmienić systemy przepełnione nieliberalizmem, powiedział Bodnar.

„Można zreformować instytucje, mianować nowych sędziów lub organizować konkursy na najwyższe stanowiska, ale ostatecznie nadal pozostaną ludzie, którzy byli częścią systemu przez te 16 lat i nie można ich zastąpić z dnia na dzień” – powiedział. „Zawsze pojawia się zatem pytanie, jaki wpływ (era Orbána) będzie miała na mentalność urzędników państwowych, prokuratorów i sędziów”.