Iran mógł ponownie otworzyć cieśninę Ormuz, ale światowy kryzys energetyczny nie został jeszcze zażegnany. Wojna zniszczyła już infrastrukturę energetyczną o wartości 58 miliardów dolarów. Nawet w najbardziej sprzyjających okolicznościach naprawa może zająć lata.
Na szczęście chyba mam sposób, żeby wyciągnąć nas z tego bałaganu. Najpierw wymyślamy coś w rodzaju dużego urządzenia ssącego (szczegóły techniczne zostaną opracowane później). Następnie włączamy go i odkurzamy całą wściekłość skierowaną na księżną Sussex. Bum, kryzys energetyczny rozwiązany.
To niezwykłe, jak w chwili, gdy międzynarodowe prawo dotyczące praw człowieka jest deptane przez krwiożerczych mężczyzn, jedną z najbardziej nielubianych osób na świecie jest nieco nijaka kobieta. Książę i księżna przebywają obecnie w podróży po Australii, co, jak można było przewidzieć, wywoła zamieszanie wśród niektórych tabloidów. Wygląda na to, że „Daily Mail” co 10 minut publikuje artykuł, w którym krytykuje wszystko, od australijskiego stroju Meghan („sztywny, niepraktyczny i, co najgorsze, okropnie się starzeje”) po listę gości centrum odnowy biologicznej dla kobiet, w którym odbywa płatne spotkania.
Tego rodzaju krytyka nie jest dla Meghan Markle niczym nowym. Rzeczywiście, w czwartek opowiedziała o tym, jak wiele jadu w Internecie otrzymała, zwracając się do młodych ludzi związanych z australijską organizacją zajmującą się zdrowiem psychicznym w sprawie szkodliwości mediów społecznościowych. „(E) każdego dnia przez 10 lat byłam prześladowana i atakowana” – powiedziała księżna. „A ja byłem najbardziej trollowaną osobą na całym świecie, niezależnie od tego, czy był to mężczyzna, czy kobieta”.
Nie do końca się myli. Nie jestem fanką Sussexów, ale wściekłość, jaką wzbudza Meghan, jest nie do zniesienia. Jej tępy, ale życzliwy mąż też nie jest powszechnie kochany. Ale ze względu na staromodny, dobry rasizm i seksizm ona wywołuje o wiele większą złość niż on. To znaczy, Harry nosił nazistowski mundur dla lolza, kiedy był młody i zostało mu to wybaczone. Tymczasem Meghan wystarczy, że założy zieloną sukienkę na imprezę Netflixa, podczas której większość ludzi ubrana jest na czarno, aby tabloidy zalały się nienawiścią.
Nie oznacza to jednak, że tej pary nie można krytykować. Istnieje oczywiście różnica między uzasadnioną kontrolą osób publicznych a obsesyjnym, mizoginicznym oburzeniem na każdy szczegół, który robi Meghan. W przeszłości sam wielokrotnie krytykowałem rodzinę Sussex za pozorną hipokryzję w kwestii tytułów królewskich: nie chcą mieć nic wspólnego z życiem królewskim, powtarzają nam, a mimo to nie mogą rozstać się ze swoimi arystokratycznymi zwrotami grzecznościowymi. W czasie, gdy pracownicy organizacji humanitarnych pierwszej linii są mordowani w rekordowej liczbie, ich wysiłki, by stylizować się na wielkich filantropów, również mogą wydawać się nieco oderwane od rzeczywistości.
Nie ma znaczenia, jak bogaty i sławny jesteś, ciągłe trollowanie w Internecie może być niezwykle szkodliwe. Pod tym względem darzę Meghan ogromną dozą współczucia. Delikatnie namawiałbym ją, aby skorzystała z lepszej pomocy PR. Nie sądzę, że trzeba być ekspertem w dziedzinie komunikacji, aby zdać sobie sprawę, że wygłaszanie hiperbolicznych stwierdzeń o byciu najbardziej trollowaną osobą na świecie – kiedy jesteś zajęty występowaniem jako główna gwiazda rekolekcji odnowy biologicznej za 3200 dolarów i masz możliwości w zakresie treści wartych wiele milionów dolarów – z pewnością wzburzy niektóre pióra. Senator Ted Cruz wykorzystał już „najbardziej trollowane” uwagi, aby zażartować, że tak naprawdę Meghan, Donald Trump ma więcej trolli.
Chociaż nie jest to konkurs, myślę, że nagrodę dla najbardziej brutalnego trollowania mógłbym przyznać Francesce Albanese, która jest specjalną sprawozdawczynią ONZ ds. sytuacji praw człowieka na terytoriach palestyńskich okupowanych od 1967 roku.
Za zbrodnię polegającą na wykonywaniu swojej pracy i mówieniu o ludobójstwie w Gazie Albanese i jej rodzina spotykają się w Internecie z bezlitosnymi groźbami śmierci i gwałtu. Być może Daily Mail nie publikuje co minutę artykułu o strojach Albanese, ale administracja Trumpa ją demonizowała. Rzeczywiście Trump wydał zarządzenie wykonawcze nakładające sankcje na Albańczykę, co oznacza, że żadna amerykańska osoba ani podmiot nie może zapewnić jej „funduszy, towarów ani usług”.
Sankcje te to nie tylko łagodna niedogodność; nazwano je „śmiercią cywilną”. Nie może używać karty kredytowej, a jej mieszkanie w Waszyngtonie zostało zajęte. Uniwersytet w Maine odwołał nawet konferencję akademicką, na której Albanese miał bezpłatnie wystąpić przez Zoom, bo bał się sankcji. Z pewnością nie zarabia dużych honorariów za wystąpienia w ośrodkach odnowy biologicznej dla kobiet. Bardzo współczuję Meghan, ale czasami myślę, że księżnej Sussex przydałoby się spojrzeć na swoje perypetie z innej perspektywy.
W nowym raporcie zatytułowanym Global Misogyny News Coverage Tracker przeanalizowano 1,14 miliarda artykułów online opublikowanych na całym świecie w latach 2017–2025 i stwierdzono, że mizoginia nadal nie jest poważnie traktowana przez media. Odsetek artykułów zawierających terminy odnoszące się do molestowania ze strony mizoginii osiągnął najwyższy poziom 2,2% w 2018 r., co stanowi szczyt ruchu #MeToo, i spadł do 1,3% w 2025 r. „Perspektywa mężczyzn jest głównym tematem dyskusji i ostatnio rośnie, przy czym na każdą kobietę w historiach związanych z mizoginią podaje się 1,5 mężczyzny na każdą kobietę w historiach związanych z mizoginią”.
Eric Swalwell i Tony Gonzales odchodzą z Kongresu w związku z oskarżeniami o molestowanie seksualne
Demokrata Swalwell i republikanin Gonzales złożyli we wtorek dymisję po tym, jak prawodawcy obu partii zagrozili wprowadzeniem uchwał wydalających mężczyzn.
Kongresmenka Lauren Boebert mówi: „Nie mam nic wspólnego z królem Jerzym ani rodziną królewską”
Dość mylące, biorąc pod uwagę, że wszyscy królowie Jerzego nie żyją już od dłuższego czasu.
Trump nazywa gospodarzkę Fox News „jedną z najmniej atrakcyjnych i utalentowanych osób w całej telewizji”
To już powszechny schemat, prawda? Kobieta ośmiela się sugerować, że Trump nie jest darem Bożym dla ludzkości, na co gruboskórny prezydent odpowiada, nazywając ją głupią lub brzydką. Tym razem gniew Trumpa był skierowany przeciwko Jessice Tarlov, liberalnej współgospodarzowi Fox News. Przestępstwem Tarłowa było zwrócenie uwagi na to, że prezydent ma fatalną aprobatę. W tym momencie wtrącił się współgospodarz Greg Gutfeld i powiedział: „(Trump) nie jest politykiem”. Słyszeliście to tutaj po raz pierwszy, ludzie, prezydenci nie są politykami.
Siły izraelskie strzelają gazem łzawiącym do uczniów uczestniczących w protestach okupacyjnych na Zachodnim Brzegu
W ramach trwającej kampanii terroru przeciwko Palestyńczykom osadnicy zablokowali dostęp do szkoły na Zachodnim Brzegu. Kiedy uczniowie zorganizowali pokojową manifestację w ramach protestu, siły izraelskie wystrzeliły w ich stronę gaz łzawiący.
Liczba osób potrzebujących wsparcia w związku z przemocą seksualną w Sudanie wzrasta czterokrotnie
Wojna w Sudanie trwa obecnie czwarty rok, a przemoc na tle seksualnym stale się nasila. Według nowego raportu UN Women liczba kobiet i dziewcząt wymagających wsparcia po doświadczeniu przemocy ze względu na płeć wzrosła prawie czterokrotnie od początku wojny.
Czy nie dołożysz dzisiaj 5 dolarów, aby pomóc Gavinowi Newsomowi znaleźć się na szczycie listy bestsellerów?
Pac gubernatora Kalifornii wydał 1,5 miliona dolarów na zakup i dystrybucję tysięcy egzemplarzy swojej książki wśród zwolenników, co stanowi dwie trzecie całkowitej sprzedaży jej druków. Szkoda, że Demokratom wydaje się bardziej zależeć na chłostaniu swoich ksiąg i podnoszeniu swojego prestiżu niż na walce o demokrację.
Tydzień w pawtirarchii
Jeśli w szkole uczono cię, że pingwiny łączą się w pary na całe życie, to błędnie cię nauczono; wielu tego nie robi. Pingwiny w akwarium w Kioto w Japonii i tak nie wydają się być typem monogamicznym. Akwarium posiada ogromny schemat blokowy przedstawiający romantyczne uwikłania społeczności pingwinów, który jest aktualizowany co roku. A patrząc na edycję z 2026 r., jest w niej więcej dramatyzmu niż na Wyspie Miłości.
Najwyraźniej Naka cały czas wpada do gniazda swojej byłej dziewczyny, a pingwin o imieniu Pon znajduje się w środku złożonego trójkąta miłosnego. Bez mojej oceny, Pon. Jestem pewien, że sytuacja nie jest czarno-biała.