BERLIN: W sobotę tysiące ludzi demonstrowało w całych Niemczech, wzywając do szybszego przejścia na energię odnawialną i oskarżając koalicję konserwatywnego kanclerza Friedricha Merza o hamowanie transformacji.
W Berlinie, Kolonii, Hamburgu i Monachium tłumy wyszły na ulice, machając plakatami z hasłami takimi jak „OZE to nasze życie” i „Ucieknij z pułapki paliw kopalnych”.
Koalicja grup organizujących demonstracje podała, że w całym kraju wzięło w nich udział około 80 000 osób, chociaż policja podała niższe liczby.
„Wojna w Iranie i gwałtownie rosnące ceny energii po raz kolejny wyraźnie pokazały, że musimy jak najszybciej uwolnić się od paliw kopalnych” – powiedział AFP podczas demonstracji w Berlinie Christoph Bautz z grupy kampanii Campact, która pomagała organizować protesty.
Stwierdził, że minister gospodarki Katherina Reiche z centroprawicowej partii CDU Merza stara się spowolnić przechodzenie na odnawialne źródła energii, które jego zdaniem „całkowicie odrywa się od czasów i służy jedynie przemysłowi naftowemu i gazowemu”.
Koalicja Merza, a w szczególności Reiche – były dyrektor firmy energetycznej – znaleźli się pod ostrzałem z powodu różnych polityk, w tym wsparcia dla złagodzenia ogólnounijnych przepisów dotyczących emisji spalin z samochodów i planów budowy większej liczby elektrowni gazowych.
Kanclerz argumentuje, że potrzebne są kroki, aby zmniejszyć obciążenia niemieckich producentów borykających się z trudnościami.
Luisa Neubauer, czołowa postać ruchu Fridays for Future w Niemczech, powiedziała AFP podczas demonstracji w Berlinie, że była „pozytywnie zaskoczona” liczbą osób, które się pojawiły.
Opublikowano w Dawn, 19 kwietnia 2026 r