Pep Guardiola nalegał, aby Manchester City nie „stracił koncentracji” po tym, jak niedzielne zwycięstwo 2:1 z Arsenalem na stadionie Etihad było poważnym ciosem dla jego drużyny w wyścigu o tytuł.
Zwycięstwo przesuwa City na trzy punkty straty do Arsenalu, a drużynie Guardioli pozostało sześć meczów do końca, o jeden więcej niż Mikela Artety. Menedżer powiedział: „To daje nam nadzieję. Powiedziałem chłopakom: «Cieszcie się tą chwilą, ale nie traćcie teraz koncentracji, bo pozostały nam trzy lub cztery długie tygodnie.»
„Ludzie mówią, że mamy dynamikę, ale kiedy widzisz ich (Arsenal) rywalizujących ze sobą, okazuje się, że jest to niezwykły zespół, w przeciwnym razie nie można być przez cały sezon liderem Premier League i niepokonanym w Lidze Mistrzów.
„Wiem, jak trudno jest ich pokonać raz, wyobraź sobie dwa razy. W finale Carabao Cup (który wygrało City) wspięli się trochę wyżej. Kto jest na szczycie ligi? My nie. Pod względem różnicy bramek są lepsi. Ale oczywiście mamy nadzieje i wciąż zwiększamy szansę na walkę do końca. „
Znakomity indywidualny występ Rayana Cherkiego w 16. minucie został niemal natychmiast przerwany przez oportunistyczną szarżę Kaia Havertza po wybiciu Gianluigiego Donnarummy, po czym Erling Haaland zapewnił sobie zwycięstwo z bliskiej odległości.
Guardiola powiedział: „To były dwie najlepsze drużyny w Anglii – dobra reklama na całym świecie. Kiedy widzę to, co widzę w moim zespole, co mogę powiedzieć?”
Podczas gdy różnica bramek Arsenalu wynosi 37, City ma szansę poprawić swój wynik wynoszący 36 w środowym meczu z Burnley, który zajmuje drugie miejsce w tabeli. Następnie pięć ostatnich meczów to Everton (na wyjeździe), Brentford (u siebie), Bournemouth (na wyjeździe), następnie Crystal Palace i Aston Villa (każdy u siebie).
Następny mecz Arsenalu to sobotni mecz z Newcastle, przed Fulham (u siebie), West Ham (na wyjeździe), Burnley (u siebie) i Crystal Palace (na wyjeździe).
Rodri może nie być dostępny dla Burnley po tym, jak został zmuszony do zejścia z boiska pod koniec meczu. „Mamy problemy z pachwiną” – powiedział Guardiola. „Testy przeprowadzimy później lub w poniedziałek”.
Mikel Arteta powiedział, że Arsenal „na pewno wróci do gry” po porażce z Manchesterem City. Zdjęcie: Catherine Ivill/AMA/Getty Images
Haaland walczył przez cały mecz z Gabrielem Magalhãesem, który miał szczęście, że nie został wyrzucony z boiska po przerwie, gdy wbił głowę w głowę Norwega. Haaland powiedział: „Gdybym upadł na podłogę, czego nie zrobię, chyba że ktoś naprawdę mnie zaatakuje, być może otrzymalibyśmy czerwoną kartkę. Tak właśnie jest. Każdy mecz jest teraz finałem. Mecz z Burnley jest równie ważny jak ten. Musimy się skupić, zachować pokorę i skoncentrować się na następnym.”
Choć Haaland powiedział Arsenalowi po remisie w analogicznym spotkaniu w zeszłym sezonie „pozostańcie pokorni”, jego zwycięzca pojawił się, gdy wyprzedził Gabriela.
Krótki przewodnikJak zapisać się na powiadomienia o najświeższych wiadomościach sportowych? Pokaż
Pobierz aplikację Guardian ze sklepu iOS App Store na iPhone’a lub sklepu Google Play na Androida, wyszukując „The Guardian”.
Jeśli masz już aplikację Guardian, upewnij się, że korzystasz z najnowszej wersji.
W aplikacji Guardian dotknij przycisku Ustawienia profilu w prawym górnym rogu, a następnie wybierz Powiadomienia.
Włącz powiadomienia sportowe.
Dziękujemy za Twoją opinię.
„Byłem całkiem szczęśliwy, muszę być szczery. To był dla mnie wspaniały moment i wspaniałe zwycięstwo „, powiedział. „Zawsze tak jest, dużo walki z Gabrielem. Strzeliłem gola – wygrałem bitwę z nim w tym decydującym momencie. To inni ludzie decydują, czy ogólnie wygrałem bitwę. „
Haaland bardzo pochwalił Bernardo Silvę, gdy kapitan City odbił atak Arsenalu, uniemożliwiając piłce dotarcie do Viktora Gyökeresa. „Kiedy oddalił się głową po dośrodkowaniu, powiedziałem mu: «Byłeś jak pierdolenie Cannavaro»” – powiedział napastnik.
Arteta był zawiedziony. „Oczywiście jestem bardzo zdenerwowany wynikiem” – powiedział menedżer Arsenalu. „Przybyliśmy tutaj, aby wygrać mecz. Byliśmy na to przygotowani, doprowadziliśmy grę do obszarów, w których wierzymy, że możemy ją wygrać. Z pewnością to zrobiliśmy, mimo że rozpoczęliśmy mecz od straty bramki i psychologicznie musieliśmy się z tym pogodzić. Udało nam się. Ale rzeczywistość jest taka, że w obu pudełkach była różnica i to właśnie zadecydowało o meczu.
„Oczywiście gracze byli bardzo rozczarowani, że nie udało im się uzyskać wyniku. To uczucie, od razu było widać, o czym mówili, i powiedzieli: „OK, straciliśmy dzisiaj szansę, ale mamy teraz największą w ciągu najbliższych pięciu meczów, więc zróbmy to”.
„Dzisiaj, jeśli trzeba ich bardziej przekonać, to teraz są bardziej przekonani. Rozmawiali o tym w szatni. To teraz nowa liga. Mają mecz przed sobą. Mamy trzy punkty przewagi i pięć meczów do rozegrania. Nie zamierzamy się zatrzymywać i na pewno pójdziemy dalej, to pewne. „