Strona główna Sport Gasperini na niepewnym terenie, gdy grająca na boisku Roma nie podpaliła się...

Gasperini na niepewnym terenie, gdy grająca na boisku Roma nie podpaliła się w obliczu napięcia poza boiskiem | Romowie

12
0


Od początku kadencji Gian Piero Gasperiniego na stanowisku menadżera Romy byli ludzie, którzy wierzyli, że wszystko zakończy się łzami. Pomimo świetnych wyników z Atalantą, z którą regularnie plasował się w pierwszej czwórce pretendentów, a także wygrania Ligi Europy w 2024 roku, część kibiców jego nowego klubu była przeciwna jego nominacji. „Szanujcie naszą historię” – głosił jeden z banerów przed Stadio Olimpico w maju ubiegłego roku. „Nie zabieraj tego gówna Gasperiniego na poligon Romy w Trigorii”.

Takie zastrzeżenia wynikały bardziej z rywalizacji niż z wątpliwości co do jakości jego dzieła. Nic dziwnego, biorąc pod uwagę, że Giallorossi bezpośrednio rywalizowali z Atalantą przez większą część dziewięcioletniej kadencji Gasperiniego w tej drużynie, poczynił on różne komentarze, które zaskoczyły fanów.

To napięcie zostało potwierdzone podczas jego prezentacji jako menedżera Romy w czerwcu ubiegłego roku. Obok niego siedział Claudio Ranieri – jego poprzednik na tym stanowisku, który teraz przeniósł się na górę, aby pełnić funkcję „starszego doradcy” właścicieli klubu. „Nie lubiłem Gasperiniego” – powiedział Ranieri. „Powiedziałem mu, że fani też go nie lubią”.

Wszyscy wtedy śmiali się z beztroskiego uznania dla trybalizmu futbolu. Ale komentarze Ranieriego z tego miesiąca sprawiły, że zastanawiałeś się, czy on kiedykolwiek żartował. W wywiadzie udzielonym Daznowi przed zwycięstwem Romy nad Pizą 10 kwietnia zasugerował, że Gasperini był czwartym kandydatem klubu na to stanowisko, twierdząc, że przedstawił „pięć lub sześć” nazwisk i że „trzy z nich nie padły”.

Ranieri bronił własnego rekordu po sugestiach – zachęcanych przez menadżera – że Roma nie zrobiła wystarczająco dużo, aby wzmocnić swój skład. Powiedział, że Gasperini został wybrany specjalnie dlatego, że właściciele wierzyli, że będzie wiedział, jak opracować długoterminowy projekt, i że konsultowano się z nim przy każdym nowym podpisaniu umowy.

Krótki przewodnikWynikiSerie APokaż

Sassuolo 2:1 Como, Inter 3:0 Cagliari, Udinese 0:1 Parma, Napoli 0:2 Lazio, Roma 1:1 Atalanta, Cremonese 0:0 Turyn, Werona 0:1 Mediolan, Piza 1:2 Genua, Juventus 2:0 Bolonia, Lecce v Fiorentina (poniedziałek 19:45)

Dziękujemy za Twoją opinię.

„Żaden zawodnik nie przyszedł bez jego zgody” – powiedział Ranieri, po czym wymienił kilku młodych talentów, którzy dołączyli w ciągu ostatnich dwóch okien transferowych, a którzy do tej pory występowali oszczędnie. „(Jan) Ziółkowski, (Lorenzo) Venturino, (Bryan) Saragossa… Staraliśmy się dać menadżerowi zespół, który w zeszłym roku był o krok od kwalifikacji do Ligi Mistrzów, z kilkoma zawodnikami, którym mógłby pomóc dojrzeć”.

Tego rodzaju napięcia mają tendencję do ujawniania się, gdy klubowi nie udaje się osiągnąć swoich celów. Roma pod wodzą Gasperiniego zaliczyła zachęcający start i 27 lutego zajmowała trzecie miejsce w tabeli. Na początku marca zremisowali z Juventusem 3:3, utrzymując czteropunktową przewagę.

Od tego czasu jednak wszystko się wyjaśniło. Roma rozegrała pięć meczów bez zwycięstwa we wszystkich rozgrywkach, a seria ta zakończyła się wyeliminowaniem z Ligi Europy przez inny włoski klub, Bolonię. W końcu wrócili na właściwe tory, wygrywając 1:0 z zagrożonym spadkiem Lecce, by w następnym tygodniu zostać rozwaleni przez Inter 5:2.

Zanim Roma przybyła na sobotni mecz u siebie z byłym klubem Gasperiniego, Atalantą, spadła na szóste miejsce. Juventus miał teraz trzy punkty przewagi, a Napoli i Como również wyprzedziły. Nawet kwalifikacje do Ligi Europy zaczynały wydawać się niepewne.

Roma Gian Piero Gasperiniego stoi w obliczu walki o utrzymanie się w europejskich pucharach. Zdjęcie: Luciano Rossi/AS Roma/Getty Images

Na konferencji prasowej przed meczem Gasperini potwierdził uwagi Ranieriego, określając je jako „naprawdę nieoczekiwane” i „niesamowitą niespodziankę”. Powiedział, że odpowiadając na nie, jego priorytetem nr 1 jest nie robienie niczego, co mogłoby zdestabilizować klub.

Jednak zakończył sesję gwałtownie po tym, jak dyskusja na temat jego przeszłości z Atalantą doprowadziła go do łez. „Anomalia polegała na tym, że przez dziewięć lat grali w Europie z najlepszymi drużynami we Włoszech i Europie, osiągając zysk” – powiedział Gasperini. „To jest anomalia. Co roku osiągamy zysk. To jest rzecz niezwykła.

„I to nie tylko moja zasługa. Oczywiście. Mieli bardzo zdolne kierownictwo klubu, które potrafiło współpracować z menadżerem. W pewnym momencie ta symfonia się zmieniła. Trochę dlatego, że zmienił się właściciel, trochę dlatego, że ojciec (Antonio Percassi), z którym z pewnością byłem bardziej związany…”

W tym momencie wstał i opuścił pokój, pozostawiając ostatnie zdanie niedokończone. Percassi, który kupił Atalantę po spadku do Serie B w 2010 roku, pozostaje prezesem tego klubu, ale Gasperini sugerował, że dynamika pracy zmieniła się po sprzedaży większości udziałów amerykańskiemu konsorcjum w 2022 roku.

Czy mimo to żałował swojej decyzji o opuszczeniu miejsca, w którym czuł się chroniony, i podjęciu nowego wyzwania w Romie? Tylko Gasperini zna wszystkie powody, dla których dokonał takiego wyboru, ale kuszące było postrzeganie go jako człowieka, który ma coś do udowodnienia: takiego, który wciąż musi pokazać, że może odnieść sukces w jednym z największych włoskich klubów, 14 lat po niefortunnym pięciu meczach w Interze.

Gian Piero Gasperini trzyma głowę w dłoniach, gdy jego drużyna Roma walczy z Atalantą. Zdjęcie: Riccardo Antimiani/EPA

Ten sezon nie był katastrofą na taką skalę. Jednak po tym, jak w sobotę Roma zremisowała 1:1 z Atalantą, wygląda na to, że po raz kolejny zawiodą ich ambicje powrotu do Ligi Mistrzów.

To był ciekawy mecz pomiędzy dwoma słabymi zespołami. Nikola Krstovic miał zbyt dużo miejsca, aby odwrócić się i dać Atalancie prowadzenie po strzale zza pola karnego w 12 minucie, jednak Roma zareagowała zdecydowanie i szybko stworzyła sobie okazje dla Matíasa Soulé i Donyella Malena. Wyrównujący gol z woleja Mario Hermoso tuż przed przerwą wydawał się zasłużony.

Po przerwie Roma była bliższa wyłonienia zwycięzcy. Malen i Stephan El Shaarawy nadal niepokoili się swoją bezpośredniością, a Marco Carnesecchi głową odbił Hermoso od poprzeczki. Przynajmniej nie mam wrażenia, że ​​piłkarze Gasperiniego go opuścili.

Niemniej jednak zasadne jest pytanie, czy Romowie czynią postępy. Pomimo ośmiokrotnej zmiany menedżerów w ciągu ośmiu lat wyniki są zdumiewająco spójne. W tym sezonie zespół po 33 meczach ma 58 punktów. Na tym samym etapie w zeszłym sezonie Roma miała ich 57. Cofając się w czasie, w każdym z trzech poprzednich lat było to ponownie 58, w ​​sezonie 2020–2021 56, w sezonie 2019–20 57, a w sezonie 2018–2019 55.

Fani Romy muszą cofnąć się myślami do sezonu 2017–2018, aby pamiętać kampanię, która wyglądała zupełnie inaczej. W tym samym roku zajęli trzecie miejsce pod wodzą Eusebio Di Francesco i dotarli do półfinału Ligi Mistrzów. Edin Dzeko był na ataku, a pomoc tworzyli Daniele De Rossi, Radja Nainggolan i Kevin Strootman.

Nikt w Romie nie spodziewał się, że Gasperini wejdzie i natychmiast sprowadzi drużynę na właściwy poziom. Jak Ranieri wielokrotnie podkreślał, działają pod trudnymi zobowiązaniami w zakresie finansowego fair play. W tym roku również mieli pecha z powodu kontuzji, chociaż tutaj również panuje napięcie związane z niedawnym naderwaniem ścięgna podkolanowego Wesleya.

Klub chciał przede wszystkim w tym sezonie poczucia postępu. Zamiast tego, jeśli Ranieri i Gasperini nie będą w stanie rozwiązać swoich różnic, prawdopodobnie tego lata będzie potrzebny kolejny nowy początek.