Downing Street wywierało stałą presję na urzędników państwowych, aby zatwierdzili mianowanie Petera Mandelsona na wysłannika Wielkiej Brytanii w Waszyngtonie, i wydawało się, że rozwiało obawy dotyczące bezpieczeństwa, powiedział we wtorek parlamentarzystom zwolniony urzędnik.
Biuro premiera Keira Starmera „lekkomyślnie” odnosiło się do weryfikacji bezpieczeństwa w związku z wyborem wysłannika USA, powiedział Olly Robbins, najwyższy rangą urzędnik ministerstwa spraw zagranicznych, zanim został zwolniony w zeszłym tygodniu.
Występował w parlamentarnej komisji nadzorującej, podczas gdy Starmer był uwikłany w skandal związany z nominacją wielkiego laburzystowskiego Mandelsona, który prześladował go od miesięcy.
Następnie Ministerstwo Spraw Zagranicznych dało zielone światło Mandelsonowi – od dawna wiadomo, że ma bliskie powiązania ze zmarłym niedawno skazanym przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem – mimo że rząd potwierdził teraz, że niezależni urzędnicy weryfikujący zalecili odmowę poświadczenia bezpieczeństwa.
To odkrycie, o którym po raz pierwszy poinformował „The Guardian” w ubiegły czwartek, wywołało nowe wezwania do rezygnacji Starmera, po tym jak wcześniej zapewniał, że zastosowano „należyte procedury”.
Oblężony brytyjski przywódca obwinił urzędników za celowe utrzymywanie go w niewiedzy na temat kwestii poświadczenia bezpieczeństwa, a w poniedziałek swoimi poprzednimi oświadczeniami na temat skandalu zaprzeczył wprowadzeniu parlamentu w błąd.
W swoim długo oczekiwanym zeznaniu Robbins przedstawił bardziej zniuansowaną ocenę, upierając się, że formalnie zatwierdził Mandelsona po tym, jak urzędnicy weryfikujący – pracujący w innym departamencie rządowym – stwierdzili, że jest to przypadek „graniczny”.
„Poinformowano mnie, że… skłaniali się ku zaleceniu odmowy wydania zezwolenia, ale Departament Bezpieczeństwa Ministerstwa Spraw Zagranicznych ocenił, że ryzykiem… można zarządzać i/lub je ograniczyć” – Robbins powiedział parlamentarzystom.
„Powiedziano mi również, że ryzyko nie jest związane ze związkami Mandelsona z Jeffreyem Epsteinem” – dodał.
'Ciśnienie’
Brytyjskie media doniosły, że obawy dotyczyły powiązań obecnie zamkniętej firmy lobbującej Mandelsona z chińskimi firmami.
Robbins wspomina, że kiedy w styczniu 2025 r. został najwyższym urzędnikiem ministerstwa spraw zagranicznych, „od numeru 10 (Downing Street) oczekiwano, że musi znaleźć się na poczcie i w Ameryce tak szybko, jak to tylko możliwe”.
„Obawiam się, że dla mojego zespołu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych przełożyło się to na ogólnie lekceważące podejście do jego zgody na weryfikację” – powiedział.
„Moje biuro, gabinet ministra spraw zagranicznych, znajdowało się pod ciągłą presją, panowała atmosfera ciągłego pościgu”.
Mandelson został mianowany na to pożądane najwyższe stanowisko dyplomatyczne w grudniu 2024 r., zaledwie kilka tygodni przed inauguracją prezydenta USA Donalda Trumpa w następnym miesiącu, i objął to stanowisko w lutym 2025 r.
Zapytany o możliwość odmowy Mandelsona poświadczenia bezpieczeństwa Robbins przyznał, że byłby to „trudny problem, z którym wylądowałby minister spraw zagranicznych i premier”.
Upierał się jednak, że „nie to miałem na myśli, podejmując tę decyzję”, jednocześnie zauważając, że odmowa „zniszczyłaby” stosunki między Wielką Brytanią a USA.
Starmer zwolnił Mandelsona we wrześniu 2025 r., siedem miesięcy po objęciu przez niego stanowiska, po ujawnieniu nowych szczegółów na temat głębokości powiązań byłego wysłannika z Epsteinem, który zmarł w amerykańskim więzieniu w 2019 r. w związku z oskarżeniami o handel ludźmi w celach seksualnych.
„Zły wybór”
Brytyjska policja prowadzi obecnie dochodzenie w sprawie zarzutów niewłaściwego postępowania 72-letniego Mandelsona, gdy ponad 15 lat temu był ministrem pracy.
Został aresztowany i zwolniony w lutym, nie postawiono mu żadnych zarzutów.
Mandelson zaprzecza popełnienia przestępstwa.
W ciągu nocy Trump, który skrytykował Starmera za rzekomy brak wsparcia dla jego wojny z Iranem, włączył się w kontrowersje.
Na swojej platformie Truth Social zgodził się, że Mandelson „był naprawdę złym wyborem” na stanowisko w Waszyngtonie.
Jednak Trump, okazując lekką zachętę, dodał: „Jednak mamy mnóstwo czasu na regenerację!”
Starmer powiedział w poniedziałek, że zainicjował przegląd procesu weryfikacji bezpieczeństwa. Ale byli urzędnicy państwowi oskarżyli go o zrobienie kozła ofiarnego Robbinsa.
Ustawodawcy mieli we wtorek przeprowadzić nadzwyczajną debatę w parlamencie po tym, jak lider opozycyjnej Partii Konserwatywnej Kemi Badenoch powiedział, że pozostają „poważne pytania dotyczące tego, co on (Starmer) wiedział i kiedy”.