Kluczowe wydarzenia
Pokaż tylko najważniejsze wydarzenia
Aby móc korzystać z tej funkcji, włącz JavaScript
Lektura przed meczem: Oto Oliver Hopkins z Opta Analyst o wspaniałym Bernardo Silvie, który opuszcza City pod koniec sezonu i będzie nam go brakowało.
UdostępnijPreambuła
Witaj świecie! Dziś wieczorem rozegrane zostaną tylko dwa mecze w Premier League, ale i tak może to być kluczowy dzień w sezonie. Arsenal jest na szczycie tabeli, odkąd 4 października* pokonał West Ham 2:0*, czyli, według moich obliczeń, całe 200 dni temu, a dziś wieczorem zostanie strącony z pozycji lidera, jeśli Manchester City wygra z Burnley.
Jak prawdopodobne jest to? Cóż, w ciągu ostatnich pięciu wizyt City na Turf Moor we wszystkich rozgrywkach za każdym razem wychodzili na prowadzenie, a łączny wynik 14-1. Nic dziwnego, że Pep Guardiola mówi, że jest „bardziej zrelaksowany niż kiedykolwiek”, twierdząc, że nerwy są takie same jak w zeszłym sezonie.
„W zeszłym sezonie byłem zdenerwowany” – powiedział. Widzisz, mówiłem ci, że to właśnie powiedział. „Presja była w zeszłym sezonie. Jako menadżer mogłem sprowadzić drużynę do Ligi Mistrzów. Teraz jestem bardziej zrelaksowany niż kiedykolwiek, nawet przed Arsenalem. Mam poczucie, że rozegraliśmy naprawdę, naprawdę dobry sezon. Teraz jest moment, aby cieszyć się bardziej niż kiedykolwiek.”
Zwycięstwo City przypieczętowało również spadek Burnley, ponieważ drużyna Scotta Parkera wygrała tylko jeden mecz ligowy od października, odkąd w 24 meczach zdobyła marne 10 punktów.
W niepokojącym momencie Parker ujawnił wczoraj, że „poświęcił moją rodzinę”, aby zwiększyć szanse Burnley na sukces. Policja Lancashire jeszcze się jednak nie zaangażowała i powszechnie przyjmuje się, że nie poświęcił ich dosłownie. Chodzi mu tylko o to, że dość ciężko pracował. Powiedziawszy to, jeśli czytają to jacykolwiek członkowie jego rodziny, czy mogliby się z nami skontaktować, wiadomość od nich byłaby niezwykle pocieszająca.
„Odkąd tu przyszedłem, założyłem koszulkę Burnley i zrobiłem absolutnie wszystko, co w mojej mocy” – powiedział Parker. „Poświęcam wszystko. Poświęcam moją rodzinę. Poświęcam młodego 10-latka, który przenosi się i zmienia szkołę. Tak naprawdę czasami to prawdopodobnie niezdrowe, jak ciężko pracuję. Pracuję tylko dla jednego powodu, a to dla tego klubu, aby spróbować odnieść sukces. „
Scott Parker z Burnley: dosłownie facepalm. Zdjęcie: Paul Currie/AFP/Getty Images
A mimo to wydaje się niepopularny wśród kibiców klubu. „Grałem w piłkę nożną przez 20 lat i dwa lub trzy razy spadałem z ligi” – dodał. „Miałem słabe występy, ale jedną rzeczą, która nigdy, przenigdy nie była, była baza fanów, która nie doceniała i nie czciła (mnie) pod względem sposobu, w jaki grałem. Po prostu taki jestem i dobija mnie to, że w tym roku czasami tak nie było w przypadku fanów. „
* W dniu, w którym Arsenal znalazł się na szczycie, Spurs zajęli trzecie miejsce, przegrywając tylko jeden z pierwszych siedmiu meczów. *płacze ze śmiechu emoji”*
Udział
Zaktualizowano 20.02 CEST