Strona główna Sport Powiedziano nam, że Mistrzostwa Świata w 2026 roku będą siłą jednoczącą. Rzeczywistość...

Powiedziano nam, że Mistrzostwa Świata w 2026 roku będą siłą jednoczącą. Rzeczywistość jest zupełnie inna | Puchar Świata 2026

10
0


Kiedy FIFA ogłosiła, że ​​Stany Zjednoczone będą gospodarzem Mistrzostw Świata w 2026 roku, wszyscy wiedzieli, że turniej zamieni się w wypełniony pieniędzmi spektakl polityczny. Ale w 2017 roku, kiedy w ramach inicjatywy „United 2026” złożonej przez Stany Zjednoczone, Meksyk i Kanadę obiecywano, że „UNITED AS ONE” „udostępni grę wszystkim”, trudno było sobie wyobrazić intensywność kapitalistycznego piekła i nadchodzącego chaosu politycznego. Dziewięć lat później Donald Trump groził współgospodarzom USA: omawiał uczynienie Kanady 51. stanem i wysłanie amerykańskich żołnierzy do Meksyku, aby atakowali kartele narkotykowe. Tymczasem chciwość FIFA została w pełni ujawniona w cenach biletów, parkingów i żądaniach wobec miast. I daje początkującym oszustom licencję na runo.

Oferta „United 2026” przypomina dokument wyciągnięty z wykopalisk archeologicznych. We wstępie stwierdza się, że „Kanada, Meksyk i Stany Zjednoczone połączyły siły, aby przedstawić zjednoczoną ofertę, która zapewni FIFA siłę jedności, obietnicę pewności i potencjał niezwykłych możliwości”. Trzy kraje obiecały pokazać „potęgę piłki nożnej, która może wywrzeć znaczący wpływ na świat poprzez wspólne zaangażowanie na rzecz praw człowieka”. To były czasy tęcz, jednorożców i znacznie mniej niezrównoważonego Trumpa, znajdującego się wówczas w połowie jego pierwszej kadencji, którego obecność nie miała mieć żadnego znaczenia do czasu zakończenia turnieju.

W Przewodniku FIFA po procesie licytacji turnieju w 2026 roku Team Infantino upierał się, że „Fifa potrzebuje pełnego wsparcia prawnego i administracyjnego w związku ze sprzedażą i wykorzystaniem biletów na mecze, aby udostępnić kibicom jak najwięcej biletów po przystępnych cenach” (podkreślenie moje).

Dziś jesteśmy świadkami ekstremalnej zmiany przynęty. Pojedynczy bilet na finał Pucharu Świata może kosztować aż 10 990 dolarów w porównaniu z 1600 dolarów na Mistrzostwach Świata w Katarze w 2022 r. W książce United Bid najdroższy bilet kosztował zaledwie 1550 dolarów. Po ostrej reakcji fanów FIFA udostępniła bilety o wartości zaledwie 60 dolarów, co stanowi około 1,6% całkowitej pojemności stadionu, którą można sprzedać. FIFA wprowadziła dynamiczne ceny, co w dobry sposób można powiedzieć, że wdroży technologię, która wydobędzie maksimum z każdego kupującego bilet, podobnie jak dostawca usług wspólnych przejazdów pobierający wyższą opłatę w godzinach szczytu.

Następnie istnieje wtórny rynek odsprzedaży. Meksyk miał zdrowy rozsądek, ograniczając reklamę biletów, ograniczając ceny odsprzedaży do wartości nominalnej biletu, ale w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie ceny biletów nie mają górnego pułapu, a FIFA otrzymuje 15% obniżkę od sprzedawcy i kupującego.

FIFA pobiera również wygórowane ceny za parkowanie. W lutym średnia cena za miejsce parkingowe na stadionach w USA podczas Pucharu Świata wynosiła 175 dolarów. Dziś miejsca parkingowe w Los Angeles kosztują 300 dolarów za sztukę. W przypadku meczów rozgrywanych na stadionie MetLife w New Jersey parkowanie w pobliskim centrum handlowym będzie kosztować do 225 dolarów. Miejsca parkingowe są ograniczane ze względu na rozszerzenie strefy bezpieczeństwa wokół stadionów, co dodatkowo wpłynie na ograniczenie wchodzenia za pojazdami, a tym samym tłumienie świątecznej atmosfery.

Chcesz ominąć wysokie ceny parkingów i zamiast tego skorzystać z transportu zbiorowego? Przepraszam, frajerze. Pomimo tego, że oferta „Jedności” obiecywała, że ​​„widzowie będą mieli bezpłatny transport publiczny na stadiony i ze stadionów w dni meczowe”, samorządom lokalnym zapłacicie grubo.

FIFA, jak się okazuje, nie ustala cen komunikacji miejskiej, ale to nie oznacza, że ​​kibice dostaną zniżki od lokalnych władz. W New Jersey spółka NJ Transit pobiera opłatę w wysokości 150 dolarów za bilety kolejowe w obie strony z nowojorskiej stacji Penn Station na stadion MetLife, co zwykle kosztuje 12,90 dolarów. Jest to następstwem decyzji władz Massachusetts Bay Transportation Authority, aby pobierać opłatę w wysokości 80 dolarów za bilety w obie strony z centrum Bostonu na stadion Gillette w Foxborough (przejazd na mecze NFL odbywające się w tym samym miejscu zwykle kosztuje jedynie 20 dolarów). W przypadku biletu na mecz transport zbiorowy na Mistrzostwach Świata w Katarze 2022 i Rosji 2018 jest bezpłatny.

FIFA odkurza także ważne dane osobowe. Alex Shephard ujawnił w Golden Goal, że FIFA wymaga od pracowników stadionów mistrzostw świata przekazywania nadzwyczajnych ilości danych osobowych, rzekomo ze względów bezpieczeństwa. FIFA wskazała jednak, że może również udostępnić te informacje „organom ścigania, agencjom wywiadowczym i innym departamentom miast-gospodarzy oraz międzynarodowym agencjom partnerskim”, w tym organom imigracyjnym i celnym (ICE). W Los Angeles komórka 11 UNITE Here – związek reprezentujący około 2000 pracowników usług – obawia się, że dane zostaną przekazane ICE.

To tak, jakby FIFA celowo wysysała radość z gry. Jonathan Liew z The Guardian nazywa to „premią FIFA”, co jego zdaniem jest „cechą charakterystyczną modelu finansowego, w którym organ zarządzający piłką nożną wysysa praktycznie cały wymierny zysk, obciążając miasta-gospodarzy praktycznie wszystkimi wymiernymi kosztami”. Liew dodaje: „Fifa bierze cały dochód z biletów. FIFA bierze cały dochód z transmisji. FIFA przejmuje przychody ze sprzedaży towarów i koncesji. FIFA bierze nawet pieniądze za parkowanie. Tymczasem gospodarze ponoszą wszystkie dodatkowe koszty infrastruktury, od parków kibiców po zwiększone środki bezpieczeństwa i eskortę policji dla sędziów”.

Gubernator New Jersey Mikie Sherrill z pewnością się z tym zgodzi. Za wysokie ceny transportu w swoim stanie zrzuciła winę na FIFA. „Nasza administracja odziedziczyła umowę, na mocy której FIFA zapewnia 0 dolarów na transport na mistrzostwa świata. Zero” – powiedziała. „Jednocześnie FIFA zarabia 11 miliardów dolarów na mistrzostwach świata… FIFA powinna zapłacić za przejazdy, ale jeśli tego nie zrobi, nie pozwolę, aby osoby dojeżdżające do pracy w New Jersey były zabierane za przejazd”.

New Jersey nie jest jedynym gospodarzem, który wycofuje się po tym, jak został „wzięty za jednego”. Lokal 11 UNITE Here w Los Angeles jest uwikłany w spór kontraktowy z operatorem stadionu SoFi, firmą Legends Global. Współprzewodniczący związku Kurt Petersen twierdzi, że rozważana jest możliwość strajku. „Kontrakt wygasł” – stwierdził – „więc możemy robić, co chcemy, łącznie z strajkiem”.

Rozbieżność pomiędzy różową ofertą „United 2026” a oszukańczą rzeczywistością roku 2026 jest zniewagą, z którą muszą się zmierzyć ci, którzy chcą uczciwości. Sherrill i Unite Here Local 11 mają dobry pomysł. A walka dopiero się zaczyna.