Strona główna Kultura Recenzja Phantoms of July – powiązane ze sobą opowieści przeskakują w czasie...

Recenzja Phantoms of July – powiązane ze sobą opowieści przeskakują w czasie w zabawnej, dziwacznej bajce, która ma sens | Film

12
0


Z pewnością nie tak chciałby być zapamiętany niemiecki poeta i filozof romantyczny Friedrich von Hardenberg (znany pod pseudonimem Novalis) – przez wielką kupę w nocniku. Ale taki obraz utrzymuje się w tym absurdalnym komediodramacie Juliana Radlmaiera, którego akcja rozgrywa się głównie we współczesności, ale zaczyna się pod koniec XVIII wieku, kiedy zbuntowana nastoletnia pokojówka imieniem Lotte (Paula Schindler) ma dość sprzątania po wyniosłych arystokratach. Zainspirowana Rewolucją Francuską Lotte pokazuje wiele z nich dwoma palcami i wyrusza na przygodę Bonnie i Clyde’a, która nie kończy się dla niej dobrze. To enigmatyczny wstęp do dziwnego i zabawnego filmu, słodko-gorzkiego z wizualnymi gagami i politycznym punktem widzenia.

Akcja rozgrywa się w malowniczym niemieckim miasteczku Sangerhausen i zawiera cztery powiązane ze sobą historie o ludziach, którzy czują się uwięzieni w swoim życiu i tęsknią za więcej. Po Lotte z impetem lądujemy w XXI wieku, gdzie Ursula (Clara Schwinning) pracuje na dwa etaty, rano sprząta, a następnie jest kelnerką w kawiarni. To przypadek innego stulecia, tej samej płci i barier klasowych – i gdy wspomina noc, w którą zaszła w ciążę, a całe jej życie ukształtowało moment, w którym miała 18 lat, ogarnia ją przypływ smutku. Sercem filmu jest wrażliwa i pełna współczucia gra Schwinning. Ursula odpoczywa w pracy, aby spędzić dzień z trio muzyków klasycznych, którzy przyjechali do miasta, aby wystąpić na koncercie.

Jest szczyt sezonu turystycznego w Sangerhausen, gdzie znajduje się największy na świecie ogród różany, architektura gotycka i – przynajmniej w filmie – paskudna odmiana antyimigranckiego nacjonalizmu. Nasza kolejna bohaterka, Neda (Maral Keshavarz), to początkująca influencerka z Iranu, która znosi szydercze komentarze podczas filmowania miasta na swoim kanale YouTube. Ostatnią postacią jest najmniej rozwinięty przewodnik Sung-nam (Kyung-Taek Lie). Każda z tych osób wędruje po swoich historiach i spotyka się na końcu, aby przeżyć dziwną i oniryczną przygodę, która podobnie jak reszta filmu jest dziwaczna, ale nie irytująca ani głupia.

Phantoms of July będzie można oglądać w ICA w Londynie od 1 maja.