Po strzelaninie podczas kolacji korespondentów w Białym Domu George Clooney w przemówieniu z okazji rozdania nagród wystosował apel przeciwko „nienawiści i korupcji, okrucieństwu i przemocy”.
Clooney przemawiał podczas wydarzenia w Lincoln Center w Nowym Jorku, gdzie otrzymał doroczną nagrodę Chaplina przyznawaną przez Lincoln Center za film w Lincoln Center, która „jest wyrazem uznania za znaczący wkład jednostki w kino”.
W uwagach zgłoszonych przez Variety Clooney powiedział: „Nie zgadzam się ze wszystkim, za czym opowiada się ta administracja, ale nie ma miejsca na przemoc, jaką widzieliśmy dwie noce temu w Waszyngtonie. Nie ma też miejsca na tego rodzaju przemoc w Minnesocie ze strony Alexa Prettiego czy Renee Good”.
Clooney dodał: „Wydaje mi się, że należy wygrać walkę z nienawiścią, korupcją, okrucieństwem i przemocą. Jest to walka o samą duszę tej republiki, ponieważ wzniecanie nienawiści i przemocy oznacza odziedziczenie wiatru… Pytanie brzmi po prostu: co my, jako obywatele tego wspaniałego kraju, mamy zrobić? I jest to odpowiedź tkwiąca w nas wszystkich, na lewej, prawej i środkowej stronie, aby zbudować doskonalszą unię, uleczyć nasze rany i zacząć naprawdę czynić Amerykę znowu wielką.”
Interwencja Clooneya była następstwem jego krytyki groźby Trumpa pod adresem Iranu „cała cywilizacja umrze dziś wieczorem”. W kwietniu Clooney rozmawiał ze studentami na wydarzeniu zorganizowanym przez Clooney Foundation for Justice, mówiąc: „Niektórzy twierdzą, że Donald Trump ma się dobrze. Ale jeśli ktoś twierdzi, że chce zakończyć cywilizację, jest to zbrodnia wojenna. Nadal można popierać konserwatywny punkt widzenia, ale musi istnieć granica przyzwoitości, której nie wolno nam przekraczać”.