Strona główna Kultura recenzja Secret Service – szpiegowski dramat Gemmy Arterton w żadnym wypadku nie...

recenzja Secret Service – szpiegowski dramat Gemmy Arterton w żadnym wypadku nie jest zabawny | Telewizja

7
0


Kolejny tydzień, kolejny błyszczący dramat szpiegowski, w którym wzburzeni politycy przeczesują korytarze władzy w poszukiwaniu czegoś, czegokolwiek, co mogłoby odróżnić tę rzecz od jej poprzedników. Ale co? Secret Service ITV przeszukuje teczkę ze sztucznej skóry w poszukiwaniu świeżych pomysłów. Nie jest to najłatwiejsze zadanie, biorąc pod uwagę liczbę stereotypów krążących wokół spinek do mankietów tego gatunku. Ale Bóg kocha triera. A Secret Service jest nieustępliwy.

Czy bohater, który łączy życie rodzinne z tajną pracą agenta MI6, może liczyć na USP, zastanawia się, kiwając głową w stronę Kate Henderson (Gemma Arterton) i jej potarganego boba. NIE? Co powiesz na fabułę, która dzieli się pomiędzy Whitehall i bardziej egzotyczną, choć nie mniej zdradliwą lokalizacją, taką jak na przykład Malta? Albo wiele scen, w których aktorzy w płaszczach z domieszką wełny celowo przechodzą obok budynku SIS, krzycząc takie rzeczy jak: „Jesteś cholernym sekretarzem spraw wewnętrznych!” i: „Powiedz to premierowi!”

„Hm” – odpowiadasz tak grzecznie, jak tylko możesz (ma broń). „Eee…”

Zaadaptowany przez prezentera wiadomości ITV Toma Bradby’ego i pisarkę Jemmę Kennedy na podstawie powieści Bradby’ego z 2019 roku, pięcioczęściowy serial opowiada o dzielnej Henderson, która przemierza agresywnie generyczny thriller, który uwzględnia wszystkie powyższe. Po infiltracji eleganckiej bazy rosyjskiego oligarchy Igora Borodina (Miglen Mirtchev) na Malcie Henderson i jej zespół tajnych indywidualistów odkrywają, że członek gabinetu może być rosyjskim aktywem.

Tymczasem rezygnacja premiera oznacza początek zaciętej rywalizacji o przywództwo. Najbardziej prawdopodobnymi kandydatami są lekko kapryśna minister spraw wewnętrznych Imogen Conrad (Amaka Okafor) i minister spraw zagranicznych Ryan Walker (Mark Stanley). Oleisty drań w mokasynach z chwostami i poza trasami działania Walkera – tu przyjaźń z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych, tam flirt z nacjonalizmem – wywołują wiele konsternacji wśród czołowych osobistości. Czy Walker jest rosyjskim atutem? A może prawdziwy kret może być bliżej domu? Rozważmy możliwości powoli przez pięć godzin, łącznie z przerwami na reklamy.

Nie ma programu, który nie skorzystałby na jego obecności… Roger Allam w roli szefa MI6 Sir Alana Brabazona. Fot.: ITV

Secret Service nie jest w żaden sposób zabawny. Nie jest to coś, co można nazwać „śmiechem”. Nie ma przekłuwających napięcie „przekomarzań” ani sprytnie zawoalowanych ataków na rząd w świecie rzeczywistym. W żadnym momencie postać nie opowiada dowcipu ani nie pierdnie, jak Jackson Lamb ze Slow Horses. Nawet te pyskate rzeczy – zalotny rosyjski podwójny agent; sekstaśma z udziałem prominentnego polityka – przekazywana jest nam uroczyście, jak akta na biurku wyższego urzędnika państwowego.

To, dudni ITV, to poważny dramat z poważnym przesłaniem: thriller z mosiężną szyją i spodniami, który porusza temat globalnej bzdury z gorącymi ziemniakami, skupiając się jednocześnie na jej konsekwencjach dla bezpieczeństwa narodowego Wielkiej Brytanii. „Demokracja jest wypchana” – syczy z zaciemnionych drzwi, „więc otwórzmy asortyment herbatników maślanych i zobaczmy, jak Gemma Arterton udaje, że pije białe wino, oglądając nagrania z monitoringu, na których widać ministra spraw zagranicznych wysiadającego z toyoty Prius”.

Jak przystało na thriller poruszający kwestie polityczne tu i teraz, Secret Service jest wypełniony wielkimi, walącymi po biurku oświadczeniami na temat stanu narodu. „Ostatnią rzeczą, jakiej potrzebujemy, są zarzuty o rosyjską zmowę. Wszyscy wiemy, co wydarzyło się w Ameryce” – krzyczy premier (Steven Elder). „Studnia jest zatruta” – przeciąga szef MI6, Sir Alan Brabazon.

Brabazona gra Roger Allam, który po raz kolejny potwierdza moją teorię, że nie ma na Ziemi programu, który nie skorzystałby na jego obecności. Są też inne świetne kreacje, jak choćby Rafe Spall w roli znienawidzonego męża Hendersona i Rochenda Sandall w roli doradczyni z Downing Street, której rosnąca świadomość korupcji wśród kolegów wpycha ją w coraz bardziej ciasne kąty.

Secret Service nie oferuje niczego nowego. Ale akcja ma pewne tempo i jest zręcznie wyreżyserowana (autor: zdobywca Oscara James Marsh), a w regularnych odstępach czasu dzieje się wystarczająco dużo ważnych rzeczy (morderstwo, broń itp.), aby wszystko się kręciło. A jeśli nie podoba Ci się sztywne podejście do nieprzyjemności związanych z zimną wojną? Nie martw się. W przyszłym tygodniu odbędzie się kolejny błyszczący dramat szpiegowski.

Secret Service jest emitowany w ITV1 i dostępny w ITVX