To zawadiackie zwycięstwo Manchesteru United przybliża ich do dwóch punktów od kwalifikacji do Ligi Mistrzów i stanowi prima facie dowód na to, jaką pracę wykonał Michael Carrick od czasu jego powołania na stanowisko tymczasowego menedżera.
Występ jest także dobrą wizytówką w kontekście objęcia stałej roli, ponieważ Manchester United pokonał dzielnego Brentford po prostu będąc lepszym.
Kobbie Mainoo spisał się gładko w środku pola, Casemiro ponownie strzelił gola, a asysta Bruno Fernandesa dla przeboju Benjamina Sesko była 19. w rozgrywkach. Nawet jeśli nie dorówna ani nie pobije rekordu 20 zawodników, Fernandes z pewnością będzie faworytem w kategorii Gracza Roku.
Następny mecz odbędzie się w niedzielę w Liverpoolu. Wycieczka, na którą mistrzowie raczej nie będą mieli ochoty, ponieważ jednostka Carricka działa dokładnie wtedy, gdy tego potrzebuje – co stanowi kolejny dowód na umiejętności 44-latka.
Brentford przybył jako specjalista od remisów i zrobił to w pięciu z sześciu meczów bez porażki, które rozpoczęli, starając się przedłużyć. Jednak w United – a szczególnie w Mainoo – napotkali gospodarza, który rozpoczął w trybie agresywnym.
Pomocnik, zebrawszy się na połowie Brentforda, rozproszył obrońców i podał piłkę do Amada Diallo, który był kilka metrów od bramki Caoimhína Kellehera. Włoch z Wybrzeża Kości Słoniowej z pewnością nie mógł spudłować, a jednak to zrobił. Strzał trafił Seppa van den Berga i odbił się na pierwszy z dwóch rzutów rożnych.
Była to pilna sprawa, która nie zawsze była obecna w United pod wodzą Carricka. Trwało to dalej, gdy główka Harry’ego Maguire’a została odbita od linii bramkowej, a Bryan Mbeumo wpadł w prawą stronę i wygrał kolejny rzut rożny. Dzięki temu Casemiro zdobył bramkę.
Po strzale Fernandesa z prawej strony, który wyglądał na poligonowy, trafił głęboko w głowę Maguire’a. Gdy Casemiro rzucił się do skoku, poszybował w stronę tylnego słupka, obrońca skierował się w poprzek i w górę, po czym Brazylijczyk wyprzedził Dango Ouattarę i skinął głową.
Był to dziewiąty ligowy strajk Casemiro w jego kampanii łabędziego śpiewu. Jednak po wyraźnym pocałunku herbu United musiały bronić się przed wyzywającymi Bees, które teraz dominowały.
Keane Lewis-Potter znalazł miejsce i przerzucił piłkę z lewej strony. Luke Shaw nie trafił w przechwyt, a Igor Thiago mógł wyrównać, ale nie trafił. Następnie obrót i strzał Michaela Kayode’a dały rzut rożny.
Zespół United cierpiał i nie był w stanie przenieść gry na drugą stronę boiska, gdy podopieczni Keitha Andrewsa pokazali, dlaczego tak długo nie ponieśli porażki, będąc równym partnerem w tym jasnym, otwartym widowisku.
Benjamin Sesko świętuje po podwojeniu prowadzenia United tuż przed przerwą. Zdjęcie: Dave Thompson/AP
Nathan Collins rzucił się na środek, ale kapitan Brentford został wywłaszczony przez Fernandesa, który przejął stery i wykonał podobny atak, a do przyjęcia mieli Benjamin Sesko, Diallo i Mbeumo.
Portugalczyk nie trafił po swoim podaniu, podobnie jak Thiago po podaniu. Zawodnik z 21 ligowymi golami ociągał się, Ayden Heaven i Senne Lammens, numer 1 drużyny United, wkroczyli do akcji, aż w końcu bramkarz chwycił piłkę.
Ludzie Andrewsa nacierali dalej. Thiago ponownie wszedł na boisko, a dźgnięcie „Heaven” byłoby golem samobójczym, gdyby nie refleks Lammensa. Potem Niebo jeszcze raz zostało uratowane, gdy niezamierzony łokieć trafił tylko w rzut rożny.
Następnie strzał Mikkela Damsgaarda został zablokowany po walce wręcz, a po emocjonującej połowie padła druga bramka.
To był mecz United. Po wykluczeniu gola ze względu na spalonego, Diallo rzucił wyzwanie w pobliżu swojego pola karnego. Piłka potoczyła się do Fernandesa, który ruszył do przodu, z Mbeumo po prawej stronie i Sesko po lewej. Wybrał napastnika, którego zwód przeniósł piłkę na prawy but i ten uderzył.
United rozpoczęli wówczas drugą połowę w różowych nastrojach i nie przegapili kontuzjowanego Matheusa Cunhy, który zmagał się z bólem zginacza stawu biodrowego. Podczas przetasowań Diallo, być może kontuzjowany, został zastąpiony przez Noussaira Mazraoui, który wszedł jako jeden z trzech środkowych obrońców w pięcioosobowej obronie.
United odbijało piłkę z nonszalancją i precyzją, która emanowała pewnością siebie. Dobra sekwencja zakończyła się wolejem Shawa z dystansu, który minął piłkę obok bramki, ale Fernandes pochwalił ambicję. Po rzucie rożnym Mbeumo główka Maguire’a była blisko bramki.
Tam, gdzie United było zabójcze, Brentford był rozrzutny. Thiago mógł żałować, że miał wystarczająco dużo okazji do zdobycia trzech lub czterech bramek, ale zabrakło mu szczęścia i zasięgu. To samo dotyczy jego kolegów z drużyny; Lewis-Potter pokonał swojego zawodnika lewym skrzydłem, ale słabo dośrodkował w rękawice Lammensa.
The Bees wciąż pukali do drzwi United – determinacja Maguire’a, by trzymać ich z daleka, spowodowała kontuzję, gdy Thiago na niego napadł, a weteran jeden z wielu w czerwonych strojach był bliski lub najlepszy.
Odwaga Maguire’a spowodowała kopnięcie Ouattary w głowę, gdy numer 19 poleciał po jego odbiciu od poprzeczki. Brentford walczył dalej, a pocieszeniem było przynajmniej trafienie Mathiasa Jensena z 20 jardów.


