BIERZĘ MICHAŁA
„Dając Carrickowi czas do końca sezonu” i zbliżając się do końca sezonu, hierarchia Manchesteru United będzie wkrótce zmuszona podjąć ważną decyzję. Niezależnie od tego, czy wiązało się to ze zwalnianiem personelu, wydawaniem grubej sumy 40 milionów funtów na zatrudnianie i zwalnianie głównych trenerów i garniturów w środku kryzysu gospodarczego, czy też wyrażaniem swoich opinii na temat imigrantów, wiele decyzji, które podjął Wielki Sir Jim Ratcliffe, było złych. Nie ma gwarancji, że wybierze odpowiedniego głównego trenera, który poprowadzi klub do następnego sezonu. Na pierwszy rzut oka Michael Carrick wykonał przyzwoitą robotę. pomagał w zwycięstwie w dziewięciu z 13 dowodzonych meczów, podczas gdy jego zmrużone oczy, zarośnięta szczęka i zadarty kołnierz czarnego płaszcza z domieszką wełny nadają mu wygląd niewzruszonego oficera wywiadu mieszkającego w Berlinie w szorstkim thrillerze szpiegowskim z czasów zimnej wojny. Mówiąc delikatnie, lubiany przez kibiców i zawodników United, wydaje się łatwą (być może nawet oczywistą) opcją, teraz gdy futbol w Bigger Cup jest już prawie pewny na przyszły sezon.
Oczywiście bardziej cyniczny e-mail niż Football Daily mógłby skłaniać się do wskazania, że Carrick, przywracając do formy pozbawioną motywacji motłoch pozostawiony przez Rubena Amorima, nie dokonał cudów, ale po prostu zdecydował się wybrać Kobbiego Mainoo i przenieść Bruno Fernandesa, bijące serce United, bliżej bramki przeciwnika. Czerpie także korzyści z posiadania starzejącego się brazylijskiego pomocnika, który prezentuje formę najemnika starającego się o ostatnią dużą wypłatę, gdy jego kontrakt wygaśnie latem. „Cas miał wpływ na grupę” – uspokajał Carrick, mówiąc o Casemiro, który wkrótce odejdzie. „Ma ogromne doświadczenie i dał wszystko, co możesz dać. Ale taka jest piłka nożna. Gracze przychodzą i odchodzą. „
Chociaż istnieje wiele solidnych argumentów za utrzymaniem Carricka na gorącym miejscu na Old Trafford, poniedziałkowe zwycięstwo nad Brentford dostarczyło również mnóstwo amunicji dla tych, którzy woleliby, aby zastąpił go ktoś o bardziej elitarnych referencjach. Choć United zapewniło sobie zwycięstwo, oba gole padły zdecydowanie w trakcie gry. Gdyby nietypowo nietypowy Igor Thiago nie założył butów Nike Phantom Elite na niewłaściwą stopę, mógłby wyjść na niewłaściwy koniec kryjówki. Niepokojące powinno być także nadmierne poleganie przez United na Fernandesie w zdobywaniu bramek i asyst. Dzieje się tak między innymi dlatego, że kwalifikacja do Bigger Cup i ich ogólna poprawa oznaczają, że w przyszłym sezonie będą musieli rozegrać znacznie więcej meczów niż absolutne minimum 40 w trzech rozgrywkach, które rozegrają do końca bieżącej kampanii. „Nie ma co do tego wątpliwości, że w przyszłym sezonie będzie menadżerem Manchesteru United” – krzyknął Jamie Carragher w programie Sky Monday Night Football. „Ostatnie występy nie były najlepsze, ale to nie jest świetny zespół Manchesteru United”.
Czas pokaże, czy Carragher ma rację, czy tylko miesza w garnku. Jeśli jednak Wielki Sir Jim uzna, że dobrze skrojony płaszcz i pozbawiony talentu Fernandes stanowią wystarczającą podstawę do zdobycia tytułu mistrzowskiego i europejskich pucharów, to naprawdę jest indywidualistą, za jakiego twierdzi jego zespół PR. Jeśli nie, Carrick może wkrótce odkryć, że podczas gdy gracze przychodzą i odchodzą, tymczasowi menedżerowie zwykle robią to znacznie szybciej. Biorąc pod uwagę ich niedawne osiągnięcia, prawdopodobnie wszyscy zgodzimy się, że jakakolwiek decyzja podjęta przez hierarchów United pod koniec sezonu prawie na pewno okaże się nierozsądna.
NA ŻYWO NA DUŻEJ STRONIE INTERNETOWEJ
Dołącz do Scotta Murraya o 20:00 czasu polskiego i oglądaj gorącą relację MBM z meczu PSG 2-2 Bayern, w którym prawdopodobnie dwie najlepsze drużyny w Europie walczą o awans do finału Bigger Cup w swoim pierwszym meczu półfinałowym.
CYTAT DNIA
„Jako menedżer Barcelony sprowadziłem z powrotem Daniego Alvesa i próbowałem sprowadzić z powrotem Neymara, Pedro i Leo Messiego. Pedro i Neymar nie mogli podpisać kontraktu ze względu na sytuację ekonomiczną. W przypadku Messiego (dyrektor Joan) Laporta nie chciała go z powrotem. Rozmawialiśmy przez pięć miesięcy i wszystko było gotowe, ale ostatecznie prezydent powiedział nie, a umowa się rozpadła” – Xavi, legenda Barcelony, która została menadżerem, która opuściła klub w 2024 roku pod przykrywką burza po rozmowach z… tak się domyślacie… Laporta twierdzi Romário TV (tak, ten Romário), że prezydent był powodem, dla którego Messi (tak, ten) nie powrócił emocjonalnie do Katalonii.
Joan Laporta i Lionel Messi w bardziej harmonijnych czasach w 2005 roku. Zdjęcie: Lluís Gené/AFP/Getty Images
podwójny cudzysłów Czas półfinału Bigger Cup. Bayern Monachium, PSG, Atlético i Arsenal robią wszystko, aby udowodnić, kto jest najlepszy w Europie. Tak naprawdę brakuje tylko jednej rzeczy: potężnych tonów Rio Ferdinanda i jego nieziemskich non-sequitur. Kto może zapomnieć, jak wielokrotnie krzyczał „Złota Piłka” lub nawet „To jest zwycięstwo futbolu”, które odbijało się echem w całej Europie? Mój osobisty faworyt? „Kosmos zabija!” Rio Ferdinand, po części ekspert, po części filozof. Tęsknimy za tobą” – Myles Flynn.
podwójny cudzysłów Zawsze uwielbiam, gdy robisz ironiczną wzmiankę o Wire (wczorajszy Football Daily, pełne wydanie e-mailowe). W odpowiedzi na twój komentarz Jimmy’ego McNulty’ego być może szeptanie na rogu ulicy o nadchodzącym Rochdale wprawi w serca rywali odrobinę strachu” – Mike Wilner.
podwójny cudzysłów Wspomnienie o komecie Halleya (wczorajszy Football Daily) przypomniało mi, ile mam lat, bo widziałem ją po raz ostatni. Oczywiście w tamtych czasach kluby nigdy nie wykorzystywały swojej siły finansowej do zdobycia przewagi. Oprócz Liverpoolu (który zadziałał) i Manchesteru United (który, hm, nie – patrz Mike Phelan, Neil Webb i Danny Wallace)” – Andy Taylor.
podwójny cudzysłów Jako fan ostatniego wersu Football Daily nie tylko rozumiem wczorajszy tekst, ale mam odpowiedź na pytanie: „CZY PRZEBIEGLI 27,2 MIL?” Tak, cholernie dobrze im się to udało. Uruchomiłem to w 1992 roku i nadal w niektóre noce budzę się z krzykiem. Zabawni biegacze, mój @rse!” – Shauna Clarka.
podwójny cudzysłów Teraz, gdy ponownie przyznałeś (zasłużoną) nagrodę, bez wątpienia zostaniesz zasypany listami od wszystkich Starych Wiernych z tych stron, wgryzających się w każdą błahą kwestię, aby ubiegać się o podobną nagrodę. Podejmijcie działania, panowie Oh, Francis i in. Co to jest? Mój banalny problem? Aha, zobaczmy, co powiesz na użycie określenia „najlepszy zespół prawniczy”, podczas gdy powinno być „lepszy zespół prawniczy”, biorąc pod uwagę, że wyraźnie stwierdziłeś „dwa piłkarskie molochy”? Czy to wystarczy? Nie, tak właśnie myślałem” – Ken Muir (i żaden inny Stary Wierny).
Jeśli je posiadasz, wyślij listy na adres the.boss@theguardian.com. Dzisiejszym zwycięzcą dnia jest… Myles Flynn, który dzięki uprzejmości firmy Penguin otrzymuje egzemplarz klasycznych koszulek piłkarskich. Wychodzi w czwartek, a jeśli Ci się nie uda, możesz zamówić kopię tutaj. Regulamin naszych konkursów, kiedy je organizujemy, znajdziesz tutaj.
Foto: Pingwin PRZESUWANIE SŁUPKÓW BRAMKOWYCH
Bramkarz Nigerii i Brighton, Chiamaka Nnadozie, rozmawia z Osasu Obayiuwana o porażce związanej z przełożeniem Wafconu (z dodatkową pogawędką o boomboxach i życiu w zielonym East Sussex) w najnowszym wydaniu naszego siostrzanego biuletynu.
POLECAMY SŁUCHAĆ
W tym tygodniu nie chodzi tylko o większy puchar mężczyzn, w ten weekend odbędą się także półfinały obu kobiet: OL Lyonnes z Arsenalem (pierwszy mecz: 1:2) i Barcelona z Bayernem (1:1). Zespół kapsuły Women’s Football Weekly zagłębia się w szczegóły, a także omawia kluczowy weekend w wyścigu o tytuł WSL.
ZALECANA SUBSKRYBACJA
Chcesz otrzymywać biuletyn wyjaśniający, w jaki sposób Puchar Świata stał się kulturowym, społecznym i politycznym kolosem? W takim razie nie szukaj dalej niż „The World Behind the Cup” – nowy e-mail od Jonathana Wilsona już wkrótce. Możesz wykupić wstępną subskrypcję… ale pamiętaj też o wiernym Football Daily.
POLECAMY OGLĄDANIE
Oto David Squires podczas… wycieczki Chelsea na Wembley, stary.
Daleko. Ilustracja: David Squires/The Guardian