Strona główna Kultura Hej-nonny-bo! Kobieta odzyskująca słup majowy, tańcząca z dancehallem i bębnem | Muzyka...

Hej-nonny-bo! Kobieta odzyskująca słup majowy, tańcząca z dancehallem i bębnem | Muzyka ludowa

4
0


W domu kultury w Londynie stół do ping-ponga, bieżnia i rząd komputerów przylegają do krawędzi pokoju. Wszystko wydaje się znajome, poza potężną zieloną konstrukcją z wiszącymi wielobarwnymi wstążkami: słupem majowym, a my jesteśmy tutaj, aby wokół niego tańczyć. Nasza sześcioosobowa grupa okrąża go i szykuje się, ale zamiast tradycyjnej angielskiej muzyki ludowej („A na tym drzewie była konar, a na tej konaru była gałąź…”), jest taneczny, podkręcony do granic możliwości.

Sesja dzięki uprzejmości brytyjsko-jamajskiej DJ, artystki i pedagog, Linett Kamala. Mając zaledwie 15 lat, zyskała sławę jako jedna z pierwszych DJ-ek na karnawale w Notting Hill w 1985 roku, a obecnie zasiada w zarządzie wydarzenia; Jako Lin Kam Art Kamala poświęciła większość swojego życia muzyce, edukacji, pracy społecznej i sztuce.

Taniec z słupami majowymi to wiosenna pogańska ceremonia, która prawdopodobnie wywodzi się ze średniowiecznej Europy i pierwotnie opierała się na dużym drzewie lub krzaku. Tradycyjnie w majówkę skakano wokół niego i śpiewano do kwitnących przebiśniegów i ciemierników, celebrując płodność i przebudzenie natury po zimie. Została przyjęta przez brytyjskie szkoły w XIX wieku i, z biegiem czasu w dużej mierze oddzielona od swoich pogańskich korzeni, stała się bardziej zabawą na placu zabaw, a nie zajęciami stricte pierwszomajowymi. W dzieciństwie, w latach 70. i 80., „słup majowy był jednym z różnych zajęć, jakie wykonywała, podobnie jak przewodniczki” – mówi Kamala. „Pamiętam wstążki i bardzo lubię tańczyć wokół nich”.

„Pamiętam wstążki i naprawdę podobało mi się tańczenie wokół nich”… tradycyjny taniec na słupach majowych w Reach, Cambridgeshire, 2011. Zdjęcie: Kumar Sriskandan/Alamy

Zauważyła jednak, że taniec z słupami majowymi został wycofany z jej szkół, ponieważ „podjęto wysiłki, aby w szkołach celebrować różne kultury, inne niż tylko angielski”. Działo się to na tle „wielkiej dyskryminacji. Z jednej strony byliśmy jak każde inne angielskie dziecko, graliśmy w kulki i tak dalej. Ale ludzie na ulicy obrzucali nas rasistowskimi wyzwiskami, a rodzice znajomych nie wpuszczali nas do swoich domów, żeby się pobawić”.

Około 40 lat później, na początku 2020 roku, Kamala niespodziewanie ponownie natknęła się na słup majowy, oparty o róg klasy szkolnej na Jamajce. Kamala prowadziła tam warsztaty z młodzieżą i odwiedzała część swojej rodziny na wyspie. „Byłem zachwycony, nie mogłem w to uwierzyć.” Szkoła mieściła się w wiejskiej wiosce Success, na terenie plantacji cukru, której współwłaścicielem był George Philips, jeden z pierwszych finansistów „The Guardian”. Po tym, jak Brytyjczycy skolonizowali Jamajkę w 1655 roku, narzucili angielską kulturę i zwyczaje zniewolonym Afrykanom, którzy zostali tam sprowadzeni przez hiszpańskich kolonizatorów na początku XVI wieku. W ramach tego wprowadzono słup majowy.

Ku jej zdziwieniu nauczycielka powiedziała Kamali, że dzieci nadal tańczą wokół słupa majowego przez większość dni po szkole i tego dnia Linett z podziwem obserwowała, jak dziewczynki podskakiwały i tkały w rytmie. Chichotali, misternie zaplatając i rozplatając wstążki, podczas gdy z samochodowego zestawu stereo nauczyciela dobiegała klasyczna muzyka mento. „Po prostu poczułam się lepiej” – mówi Linett. „Poczułam się związana. Nie tylko ponownie połączyłam się z tym miejscem geograficznie, ponieważ z tego regionu pochodził mój ojciec, ale istniała tradycja, którą kontynuowali i uczynili ją swoją własną. „

Błogość, którą widziała wśród dziewcząt i ciepła nostalgia, którą odczuwała, stanowiły wyzwanie w porównaniu z tym, co czuła w związku z tą kolonialną pozostałością. Kamala wiedziała, że ​​musi jakoś wprowadzić słup majowy do swojej praktyki artystycznej, więc kupiła stary w Internecie i zaczęła organizować warsztaty w domu kultury w Kilburn, w którym jest wolontariuszką, przedstawiając miejscowej ludności taniec i jego historię. Wtedy właśnie zaczęła się wyłaniać wspanialsza wizja artystyczna: stworzyć własny słup majowy, w swoim własnym stylu, dla własnej społeczności.

„Od szkoły zawsze interesowałem się surrealizmem” – mówi. „Jeszcze zanim poznałem to określenie, pokrywałem swoje zeszyty piórami i innymi znalezionymi materiałami. Sztuka zawsze polegała na ponownym wyobrażaniu sobie snów. ” Kamala postrzega kulturę systemów dźwiękowych jako część tradycji surrealistycznej i tak narodził się Basstone Maypole.

Część kultury soundsystemowej i tradycji surrealistycznej… Basstone Maypole nocą. Zdjęcie: Crispian Blaize Photography/Crispian Blaize

To fantastyczny słup majowy inspirowany science-fiction Kamali. Zamiast wstążek ma zaprogramowane sznurki świetlne LED, szkolne głośniki Tannoy na koronie i grzmiący kosz basowy na dole. Nazywa to „systemem światła i dźwięku”. Po odsłonięciu go w lutym na festiwalu Light Up Kilburn „byłam zalana” – wspomina, gdy „dzieci, rodzice, starsi” gromadzili się na nim wraz ze starzejącymi się raverami. „W cichych chwilach z głośników leciał śpiew ptaków, a dzikie papugi śpiewały razem z nami! To było takie surrealistyczne”.

W Wielkiej Brytanii XXI wieku tematy związane z angielską tradycją i tożsamością mogą powodować niezgodę. Pytam Linett, gdzie w tym wszystkim znajduje się słup majowy Basstone. „Istnieje nowa wersja bycia Anglikiem: to także moje dziedzictwo” – mówi. „Nie mam nic przeciwko temu, aby to zaakceptować i stworzyć nową wersję”.

Po powrocie do domu kultury jedna z uczestniczek, Louise, wróciła po długim dniu pracy w korporacji w Canary Wharf. Jako dziecko tańczyła z słupami majowymi i jest fanką dżungli i bębna, więc „słup majowy podłączony do systemu dźwiękowego to jak spełnienie moich marzeń!” Jak twierdzi, dzisiejsza sesja dodała jej sił i „na nowo rozpaliła ogień”. Inna uczestniczka, Paulette, mówi: „Nigdy nie widziałam słupa majowego w takim środowisku miejskim. Widzisz go w telewizji, gdzieś na wsi, więc tak naprawdę nie myślisz, że to część ciebie”.

Zanim wyjdziemy, Linett przedstawia nam Beverley Bogle, jamajską tancerkę kwadrylową i koordynatorkę, która przeprowadziła się do Wielkiej Brytanii w latach 60. w wieku 16 lat. Emerytowana wykładowczyni i pielęgniarka NHS jest tutaj, aby nauczyć nas tego tańca, który powstał w XVIII-wiecznej Europie i został również przywieziony na Jamajkę przez Brytyjczyków podczas niewoli.

„Zabrali nasze imiona, naszą muzykę, nasze ubrania, nasze przekonania, naszą wolność. Traktowali nas, jakbyśmy nie byli ludźmi” – mówi o swoich zniewolonych przodkach na Jamajce. „Więc wzięliśmy ich taniec i stworzyliśmy go własnym” – tak jak to zrobili z słupem majowym. Wyjaśnia, że ​​w tańcu jest bunt i siła, ponieważ wywodzi się on od Afrykanów naśladujących białych kolonizatorów, „twórczo zmieniających go w swój własny styl tańca quadrylowego, z improwizowanym akompaniamentem muzycznym”. Choć było to surowo zabronione – opowiada nam – „w nocy potajemnie tańczyli swój kadryl w swoich obozach, aby poprawić sobie humor, wspierać się w trudnej sytuacji o godność ludzką i równość, a co najważniejsze, aby przekazać wspólne plany emancypacyjne i nadzieję na lepszy styl życia”. Dodaje: „Tańczymy teraz, aby uczcić strategie przetrwania naszych przodków i ich ostateczny triumf nad uciskiem”.

Jeśli przełamać ostry szowinizm współczesnej Wielkiej Brytanii, stanie się jasne, że angielskie tradycje ludowe są bardziej skomplikowane, bogate i międzykulturowe, niż wielu sądzi: historia splątana jak wstęgi słupów majowych, plasująca się gdzieś pomiędzy ciemnością zimy a lekkością wiosny.

„Dla mnie najważniejsza jest widoczność” – mówi Linett. „Kultura systemów dźwiękowych, kultura jamajska i kultura angielska to coś więcej, niż się ludziom wydaje”.

Basstone Maypole Linett Kamali pojawi się na tegorocznych festiwalach i wydarzeniach, które zostaną ogłoszone. Jej indywidualna wystawa Dancehall Riddim Queens prezentująca prace archiwalne można oglądać w Iniva, Stuart Hall Library w Londynie, od 29 kwietnia do 31 lipca