WASZYNGTON: Stany Zjednoczone poinstruowały swoje misje dyplomatyczne na całym świecie, aby odmawiały wydania wiz osobom ubiegającym się o wizę, które wyrażają obawę przed powrotem do swojego kraju, co stanowi nową procedurę sprawdzającą, która wzbudziła zaniepokojenie prawników ds. imigracji i zwolenników uchodźców.
Jak wynika z depeszy Departamentu Stanu rozesłanej do wszystkich ambasad i konsulatów USA i cytowanej przez amerykańskie media, urzędnicy konsularni mają obecnie obowiązek zadawania podczas rozmów kwalifikacyjnych osobom ubiegającym się o wizę nieimigracyjną dwóch dodatkowych pytań: czy doświadczyli krzywdy lub złego traktowania w kraju, którego są obywatelami lub w ostatnim miejscu zwykłego pobytu oraz czy obawiają się takiej krzywdy w przypadku powrotu.
Dyrektywa stanowi, że wnioskodawcom, którzy odpowiedzą „tak” na którekolwiek pytanie, należy natychmiast odmówić wydania wizy. Środek ten ma zastosowanie do kategorii wiz turystycznych, studenckich i na pracę tymczasową, w tym wiz B-1/B-2, studenckich i niektórych wiz związanych z pracą.
Instrukcja jest podobno powiązana z rozporządzeniem wykonawczym prezydenta Donalda Trumpa z 2025 r. i została przypisana sekretarzowi stanu Marco Rubio. Jest to część tego, co administracja opisuje jako wysiłki mające na celu ograniczenie „nadużyć w zakresie azylu” poprzez zapobieganie wykorzystywaniu wiz tymczasowych jako drogi do ubiegania się o ochronę po wejściu do Stanów Zjednoczonych.
Departament Stanu nazywa wizę przywilejem, a nie prawem; twierdzi, że osoby, które nie zamierzają przestrzegać przepisów imigracyjnych, nie powinny ubiegać się o wjazd
Informacje zostały początkowo rozpowszechnione przez komercyjne firmy zajmujące się pomocą wizową, a później zostały potwierdzone przez amerykańskie i międzynarodowe media, w tym The Washington Post i The Guardian.
Wcześniej ocenę obawy przed powrotem przeprowadzano wyłącznie w przypadku osób ubiegających się o azyl po przybyciu do Stanów Zjednoczonych. Nowa polityka przenosi tę kontrolę na etap składania wniosku wizowego za granicą, w rzeczywistości wymagając od osób ubiegających się o ochronę przed wjazdem ujawnienia potencjalnych wniosków o ochronę.
Departament Stanu bronił dyrektywy, powtarzając, że wiza amerykańska to „przywilej, a nie prawo” i że osoby, które nie zamierzają przestrzegać amerykańskiego prawa imigracyjnego, nie powinny ubiegać się o wjazd. Urzędnicy twierdzą, że środek ten ma na celu zapewnienie integralności kategorii wiz tymczasowych.
Prawnicy imigracyjni i organizacje zajmujące się prawami imigracyjnymi ostrzegają jednak, że taka polityka może mieć dalekosiężne konsekwencje dla legalnie podróżujących, w tym studentów, pracowników naukowych, dziennikarzy i biznesmenów, którzy mogą żywić wiarygodną obawę przed prześladowaniami w swoich krajach. Twierdzą, że prawdomówna odpowiedź może automatycznie skutkować odmową wydania wizy, potencjalnie zniechęcając do legalnego podróżowania i podważając międzynarodowe normy ochrony.
Krytycy cytowani przez „The Washington Post”, który jako pierwszy poinformował o szczegółach depeszy, również wyrazili obawy, że polityka ta może mieć wpływ na przyszłe wnioski o azyl składane po wjeździe do USA, chociaż administracja nie wyjaśniła, w jaki sposób takie odpowiedzi będą traktowane w późniejszych postępowaniach imigracyjnych.
Urzędnicy ambasady Pakistanu w Waszyngtonie zapytani o rozwój wydarzeń odpowiedzieli, że nie otrzymali od rządu USA żadnej korespondencji dotyczącej konkretnego kraju. Wskazały, że środek ten wydaje się być częścią globalnej zmiany polityki stosowanej jednolicie wobec wszystkich narodowości, a nie działaniem skierowanym specjalnie do Pakistanu.
Dodali, że zmiany proceduralne w rozpatrywaniu amerykańskich wiz nieimigracyjnych są zazwyczaj przekazywane wewnętrznie przez Departament Stanu jednocześnie do wszystkich ambasad i konsulatów, a nie przekazywane dwustronnymi kanałami dyplomatycznymi.
Oczekuje się, że dyrektywa zacznie obowiązywać natychmiast, a urzędy konsularne już aktualizują procedury przesłuchań.
Opublikowano w Dawn, 30 kwietnia 2026 r