Na niecały miesiąc przed ogłoszeniem przez Carlo Ancelottiego składu Brazylii na Mistrzostwa Świata Endrick odrodził się w kanarkowożółtej koszulce swojego kraju. Jednak 19-latek miał w tym sezonie problemy i musiał pokonać „noc wątpliwości”, zanim pod koniec marca Brazylia zmierzyła się z Chorwacją.
Ponieważ możliwości w Realu Madryt były ograniczone po przybyciu Xabiego Alonso, Endrick został wypożyczony do Lyonu, gdzie rozpoczął się jego powrót. We Francji rozegrał 17 meczów, strzelił siedem goli i zaliczył siedem asyst. Jego forma przykuła uwagę Ancelottiego, ale przed meczem w Orlando główny trener Brazylii powiedział, że Endrick to zawodnik na przyszłość, a nie na teraźniejszość.
W niektórych kręgach te komentarze były postrzegane jako sygnalizujące koniec nadziei napastnika na grę na tegorocznych mistrzostwach świata. „To był wieczór pełen wątpliwości i poczucia pilności. Wiedziałem, że to może być moja ostatnia szansa” – mówi Endrick. „Dużo się modliłem. Wiedziałem, że ten dzień może być dla mnie punktem zwrotnym. Zagrałem dobrze, to był jeden z moich najlepszych występów. Udało mi się otrząsnąć z tych negatywnych myśli, poczucia pilności, presji, by dobrze zagrać, że to może być moja ostatnia szansa. To pomogło mi zdjąć ciężar z ramion, ponieważ wiedziałem, że muszę dobrze grać, aby dostać się do Pucharu Świata. Ale udało mi się otrząsnąć z tej myśli, nie pozwoliłem, żeby to na mnie wpłynęło i rozegrałem świetny mecz. „
Endrick był na boisku zaledwie 15 minut. Brazylia prowadziła 1:0, ale nie grała dobrze i zaraz po wejściu na boisko straciła wyrównanie. Endrick wyznaczył jednak nowy kierunek i zdobył rzut karny, który wykorzystał Igor Thiago. Następnie asystował Gabrielowi Martinelliemu i przypieczętował zwycięstwo 3: 1.
Endrick należy do pokolenia brazylijskich zawodników, którzy muszą udźwignąć ciężar niezdobycia Pucharu Świata przez 24 lata.
Bycie reprezentantem Brazylii wiąże się z wyjątkowymi presjami, ale Endrick zapewnia, że należy to już do przeszłości. „Nie zwracam już uwagi na to, co mówią inni. Kiedy usuniesz to wszystko ze swojego życia, wszystko stanie się łatwiejsze.
„Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby pomóc Brazylii” – mówi Endrick, gdy Puchar Świata jest coraz bliżej. Zdjęcie: Peter Joneleit/Icon Sportswire/Getty Images
„Kiedy się wycofałem, skupiłem się tylko na grze w piłkę nożną i dawaniu z siebie wszystkiego dla mojego zespołu. Kiedy zignorujesz to, co dzieje się poza boiskiem, zaczniesz lepiej spisywać się na boisku. To jest klucz do piłkarzy. Pracuj ciężko dla zespołu i nie przejmuj się krytyką.
„Kiedy zaczynałem, bardzo źle znosiłem media społecznościowe i krytykę. Schodziłem z boiska i od razu kierowałem się na Twittera (obecnie X), do mediów społecznościowych, aby zobaczyć, co ludzie o mnie mówią. Chciałem, żeby moje ego było nadmuchane. Ale to nie jest dobre. Dziękuję Bogu, że ten okres się skończył. Kiedy mecz się kończy, zachowuję spokój i skupiam się na powrocie do zdrowia. Nie przejmuję się już tą krytyką. „
Oprócz Pucharu Świata Endrick nie może się doczekać, aby zostać ojcem. Jego żona Gabriely spodziewa się dziecka pod koniec roku. Para nie zna jeszcze płci dziecka, ale zawodnik nie chce, aby syn poszedł w jego ślady w piłce nożnej, „aby mógł mieć spokojne życie”.
„Mam nadzieję, że on lub ona stanie się wspaniałą osobą, wspaniałym człowiekiem. I że będzie postrzegał mnie poza boiskiem jako normalną osobę, a nie piłkarza Endricka. Piłka nożna to nie miłe miejsce. To bardzo trudne środowisko. Mam nadzieję, że zostanie prawnikiem, lekarzem lub kimkolwiek innym i będzie szczęśliwy w swoim własnym świecie. „
Endrickowi udało się dojrzeć pośród tak wielu zmian w swoim życiu. Nawet okres bez meczów w Realu Madryt, kiedy zagrał tylko trzy razy w ciągu sześciu miesięcy, uważa, że w tym procesie ważny jest fakt, że kontuzja uda wykluczyła go z gry na trzy miesiące.
„Miałem skomplikowaną kontuzję i straciłem dużo czasu. To trzymało mnie z dala od wielu meczów, treningów i pracy. Nie mogłem brać udziału w zawodach. Kiedy doznasz kontuzji, tracisz wszystko. Tracisz szansę na walkę o miejsce. To są rzeczy, nad którymi nie mam kontroli” – mówi.
„Naprawdę się bałam. Kilka razy płakałam. To coś, co robi się prywatnie. Nie wiedziałam, jak sobie poradzić z kontuzją, czego się spodziewać. Nie wiesz, czy będziesz miał nawrót choroby, czy utrzymasz siły, czy wrócisz słabszy. To bardzo na ciebie wpływa. Boisz się przyszłości. Ale wiedziałem, że muszę iść dalej. Gdybym doznał kolejnej kontuzji, przeszedłbym cały proces od nowa. Wiedziałem to, kiedy wróciłem, Musiałbym dać z siebie wszystko…”
Endrick polegał na pomocy swoich kolegów z drużyny Realu, zwłaszcza Jude Bellingham, angielskiego pomocnika, który zaskakiwał go na co dzień w Madrycie. „Bellingham był dla mnie naprawdę ważny. Sprawił, że poczułem się mile widziany w klubie. Nie mówiłem zbyt dobrze po angielsku, ale rozmawiał ze mną, próbował mówić trochę po hiszpańsku, był przy mnie i udzielał mi rad.
Jude Bellingham (po lewej) i Endrick z Realu Madryt śmieją się podczas sesji treningowej Realu Madryt. Zdjęcie: Adam Davy/PA
„Jego przyjaźń była dla mnie ważna na początku mojej kariery w Realu Madryt. To naprawdę wywarło na mnie wpływ. Miałem o nim pewne wrażenie, zanim przybyłem, ale był zupełnie inny. Jest niesamowitym graczem i niesamowitą osobą, zwłaszcza jeśli chodzi o przyjaźń. To zrobiło na mnie w nim największe wrażenie. „
Luka Modrić również zadziwił młodego Brazylijczyka, gdy przybył do stolicy Hiszpanii. „Luka Modrić był zawodnikiem, który zrobił na mnie największe wrażenie w Realu Madryt: 100%. To facet, który wiele mnie nauczył w pierwszym roku. Nie tylko na treningach, ale także w meczach. To był futbolowy kurs mistrzowski. Miał 40 lat i był bardzo silny. Trenował codziennie. Kiedy nie grał, chodził do klubu i trenował, robiąc własne dodatkowe treningi. Sposób, w jaki gra jest niesamowity. Zawsze dawał mi wskazówki, mówiąc mi, co powinienem robić na boisku. To pomogło Był jednym z najbardziej niesamowitych facetów, jakich kiedykolwiek spotkałem w piłce nożnej.
Mecz otwarcia Pucharu Świata między Brazylią a Marokiem odbędzie się 13 czerwca. Miejsce Endricka w składzie Ancelottiego nie jest jeszcze zapewnione i ma przed sobą jeszcze trzy mecze dla Lyonu, aby spełnić swoje marzenie o Pucharze Świata.
„Moim pierwszym pragnieniem jest zagranie w Pucharze Świata. Muszę tam być. To moja pierwsza myśl. Zanim pomyślę o tytule, muszę dobrze wykonać swoją pracę w Lyonie. Jestem tutaj skupiony. Muszę dobrze grać w pozostałych meczach, aby zapewnić sobie miejsce. Moim marzeniem jest zagranie w Pucharze Świata i pomoc mojemu krajowi. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby pomóc Brazylii. „