Strona główna Sport Recenzja Ligi Mistrzów: bezkompromisowy klasyk, doskonałe wyczucie czasu Díaza i defensywny purytanin...

Recenzja Ligi Mistrzów: bezkompromisowy klasyk, doskonałe wyczucie czasu Díaza i defensywny purytanin | Liga Mistrzów

9
0


Rola piłki nożnej jako wiodącego towaru, który cieszy się dużym zainteresowaniem, wzrosła do n-tego stopnia po wtorkowej porażce z dziewięcioma bramkami pomiędzy Paris Saint-Germain a Bayernem Monachium w Paryżu. Najlepsza gra wszechczasów? Co się stało z zaginioną sztuką obrony? Dowód na to, że dominujące kluby Francji i Niemiec cieszą się luksusem braku wyzwań w krajowych ligach, dzięki czemu mogą zachować suchość ducha przed końcowymi etapami Ligi Mistrzów? Dowód na to, że najlepsi napastnicy w Europie są zamknięci w PSG i Bayernie Monachium? Wszystko powyższe może być prawdą.

Debata potrwa do rewanżu, który odbędzie się w najbliższą środę w Monachium. Ci, którzy twierdzili, że był to najlepszy półfinał w historii rozgrywek – w którym padło najwięcej bramek ze wszystkich 90-minutowych meczów ostatnich czterech Ligi Mistrzów – zapomnieli o poprzednich pretendentach. „Najlepszy mecz, jaki kiedykolwiek trenowałem” – powiedział Luis Enrique. Trener PSG nie wspomniał o La Remontada z 2017 roku, kiedy jego drużyna Barcelony wygrała na Camp Nou 6:1 i zakończyła swój największy powrót w historii. A co z double-headerem w półfinale w zeszłym sezonie 7:6, kiedy Inter pokonał Barçę? Dopiero gdy druga część meczu dostarczy takich samych emocji, można odrzucić oskarżenia o stronniczość od niedawnego wydarzenia.

Jak powszechnie przewidywano, remis 1:1 pomiędzy Atlético Madryt a Arsenalem w środowy wieczór w Madrycie nie dorównał pod względem rozrywki temu z poprzedniego wieczoru. Ci, którzy przedkładają obronę nad atak, mieli dość, dopóki w drugiej połowie wpływy nie powiększyły się Antoine’a Griezmanna i Juliána Alvareza. Griezmann, jakby zdając sobie sprawę, że będzie to jego ostatni mecz u siebie w Lidze Mistrzów, pokazał klasę, przez którą wielu zastanawia się, czy przejście do MLS nie jest przedwczesne. Fani Orlando City mają wiele powodów do radości po występie jednego z wyjątkowych talentów w Europie.

Oczekiwana grad stałych fragmentów gry nie nastąpiła. Zamiast tego był to wieczór, w którym centralne miejsce zajmowały rzuty karne i sędzia asystent wideo. Przyznanie – i cofnięcie – początkowo wydawało się rzutem karnym, gdy Dávid Hancko złapał Eberechiego Eze w 78. minucie, wywołało wściekłość kibiców Arsenalu. „Żadnego jasnego i oczywistego błędu (w początkowej decyzji)” – powiedział menadżer Arsenalu Mikel Arteta. „A to zmienia przebieg gry. Przykro mi, ale na tym poziomie coś takiego nie może się zdarzyć.

Wielu wskazywało na poruszającą rolę, jaką odegrał Diego Simeone, podczas gdy holenderski sędzia Danny Makkelie analizował materiał filmowy. „Simeone dyryguje publicznością, ale dyryguje także urzędnikami” – powiedział w brytyjskiej transmisji TNT były zawodnik Arsenalu, Martin Keown, co prawda nie jest niezależnym ekspertem. Tymczasem Simeone nie był zadowolony z wcześniejszego rzutu karnego, który Arsenal otrzymał po tym, jak Hancko zablokował Viktora Gyökeresa. „W półfinale Ligi Mistrzów potrzebny jest rzut karny, który jest naprawdę karą” – powiedział Simeone.

Rzadko się zdarza, żeby Arteta był spokojniejszym z dwóch menadżerów znajdujących się na uboczu, a nikt nie dorównuje człowiekowi Atléti w ciągłym ruchu. Zmiana formacji Atlético dokonana przez Simeone w przerwie podniosła atmosferę, która wcześniej była dogorywającym pojedynkiem. Zaangażował się także w pomeczową wymianę zdań z Benem White’em. Jest więcej niż jeden sposób na negocjowanie Ligi Mistrzów.

Gracz tygodnia

Może się okazać najważniejszym golem z dziewiątki w Paryżu. Luis Díaz z Bayernu Monachium uzupełnił wynik na 5-4, a jego opanowanie i perfekcyjnie wymierzone w czasie akcje zakończyły wieczór, w którym każdy napastnik na boisku był w najlepszej formie.

Powiedzieli to

„Więcej. Jeszcze więcej. Jesteśmy u siebie. Na tym stadionie będziemy mieli 75 000 widzów. Miasto będzie tym żyło przez cały tydzień.” – W rozmowie z Gabrielem Clarke’em z Amazona Vincent Kompany ujawnił, czego oczekuje od swojej drużyny z Bayernu w najbliższą środę. Kompany nie przeprosił za podejście swojego zespołu; w pewnym momencie przegrywali 5:2. Jego podejście do coachingu sprawia, że ​​łatwo zapomnieć, że był jednym z najlepszych obrońców swojej epoki.

Krzesło eksperta

„Z definicji nie może to być świetny mecz, jeśli popełnia się tyle błędów na boisku. Nie może być. Brałbym udział w finale Pucharu Europy pomiędzy Juventusem a Milanem na Old Trafford 0:0 każdego dnia tygodnia.” – Były zawodnik Birmingham City Kenny Cunningham przewodził defensywnym purytanom. W przemówieniu dla irlandzkiego kanału Premier Sports niekorzystnie porównał wtorkowy thriller do finału powszechnie uważanego za najnudniejszy w erze Ligi Mistrzów.

Patrząc w przyszłość

Achraf Hakimi twierdzi, że jest najlepszym atakującym bocznym obrońcą na świecie, ale jego sezon nadal obfituje w kontuzje. walczył o kondycję, gdy Maroko nie wygrało Pucharu Narodów Afryki. Kontuzja ścięgna podkolanowego oznacza, że ​​Hakimi nie zagra w rewanżu, dlatego prawą flankę PSG będzie grać Lucas Hernández, który wygrał Ligę Mistrzów z Bayernem, pokonując PSG w finale w 2020 roku.

Ostatnie problemy Arsenalu przypisuje się brakowi werwy w ataku. Ich wyjściowa trójka, Gyökeres, Gabriel Martinelli i Noni Madueke, nie stworzyła wystarczającego zagrożenia przeciwko Atléti. Gyökeres przynajmniej zrobił z siebie krzywdę i dobrze przyjął rzut karny. Bukayo Saka mógł odegrać jakąś rolę, a rezerwowy Eze podniósł na duchu wszystkich wokół siebie. Jest mało prawdopodobne, aby nieszczęsny Kai Havertz pojawił się we wtorek. Alvarez z Atléti był ostatnio łączony z Arsenalem; byłby awansem. Jeśli Kanonierzy zawiodą, pojawią się pytania dotyczące polityki rekrutacyjnej ich dyrektora sportowego, Andrei Berty, który kiedyś pełnił tę samą funkcję w Atlético.