Strona główna Kultura Czystka, ale dla seksu? „Tylko jedna noc” może być najdziwniejszą komedią romantyczną...

Czystka, ale dla seksu? „Tylko jedna noc” może być najdziwniejszą komedią romantyczną roku | Filmy komediowe

4
0


W przeważającej części zwiastun nadchodzącego filmu One Night Only wygląda jak najsłodsza możliwa wersja komedii romantycznej. Przystojny, wrażliwy mężczyzna (w tej roli Callum Turner) bezlitośnie flirtuje z wielkookim dziwakiem w seksownej sukience (w tej roli Monica Barbaro). Wpadają na siebie, szturchają się, przewracają oczami. Jak głosi komentarz na YouTube pod zwiastunem (który został polubiony ponad 3000 razy): „Komedie romantyczne powracają”.

Jednak w tej uroczej małej przyczepie ukryte jest założenie, które może być najbardziej zagmatwane w żywej pamięci. Kiedy postać Turnera spaceruje pełna miłości ulicami Nowego Jorku, jego głos mówi: „Znalezienie miłości jest wystarczająco trudne. Spróbuj to zrobić w tę jedyną noc w roku, w której osoby samotne mogą legalnie uprawiać seks”.

Następnie zwiastun spieszy się, aby rozpocząć kolejną procesję uroczych spotkań i przedłużonego kontaktu wzrokowego. Ale to tak naprawdę nie ma znaczenia, bo myślisz: „Czekaj, ta jedyna noc w roku, kiedy samotni mogą legalnie uprawiać seks? Co do cholery?”

To najwyraźniej jest ten film. Dwie ślicznotki spotykają się przypadkowo i zostają rozdzielone. Muszą ścigać się przez miasto, aby się odnaleźć przed wschodem słońca i móc cieszyć się stosunkiem seksualnym wymaganym przez rząd. To opowieść stara jak świat.

Jest oczywiste, że rodzi to znacznie więcej pytań niż odpowiedzi. Czy „Tylko jedna noc” to w zasadzie „Czystka”, ale z całym terrorem przemocy zastąpionym zwiększonym ryzykiem zarażenia się chlamydią? Co ważniejsze, jeśli naprawdę jest tylko jedna noc w roku, podczas której osoby samotne mogą bezkarnie uprawiać seks, jak, u diabła, w ogóle jest to regulowane?

Sądząc po stanie zwiastuna, wydaje się, że oznacza to, że każdy po prostu patrzy na kogoś, a potem zaczyna go ruchać, gdziekolwiek się znajdzie, czy to w restauracji, czy po prostu na ulicy jak para napalonych szczurów. Dlaczego to jest? Dlaczego ludzie po prostu nie wrócą do swoich domów i nie uprawiają seksu? Czy Noc Seksu również wypada w związku ze strajkiem taksówek w całym mieście?

Poza tym, jak to jest w ogóle egzekwowane? Czy istnieje departament rządowy, który całymi dniami dokładnie ustala moment, w którym ktoś przestaje być singlem i w związku z tym może uprawiać tyle seksu, ile chce, dowolnego dnia w roku? Czy to małżeństwo? Czy to pierwszy raz, kiedy ktoś wyznaje swoją miłość? Jeśli chcesz podejść do tego wyjątkowo skandynawsko, możesz argumentować, że seks sam w sobie jest aktem zjednoczenia i dlatego każdy moment penetracji natychmiast zawiesza pojęcie stanu wolnego. A jeśli tak jest, to z pewnością każdy może uprawiać seks, kiedy tylko chce i nie ma w tym nic nielegalnego.

A co ze wszystkimi nieoczekiwanymi ciążami, które to spowoduje. Czy powinna powstać kontynuacja, której akcja rozgrywa się dziewięć miesięcy co drugi dzień po Tylko jedną noc, pełna ludzi żałośnie wpatrujących się w oczy wszystkich noworodków, których samo istnienie powoduje ciągłe poczucie żalu obciążające ich dusze? Czy w ogóle zostanie to poruszone w One Night Only? Czy ktoś mi odpowie?

Najwyraźniej musi to być metafora czegoś, ale najwyraźniej obecny poziom dowodów nie zdradza zbyt wiele. Z jednej strony można przypuszczać, że jest możliwe, że „Tylko jedna noc” to sprytna satyra na ataki amerykańskiej prawicy na prawa reprodukcyjne, a całość jest ważnym i aktualnym oświadczeniem o grożącym zagrożeniu światopoglądem post-Roe, który wkrótce może pochłonąć kraj.

Ale jednocześnie może chodzi o Covid? Jest coś dość pandemicznego w poglądzie, że ludzie musieliby trzymać swoje pierwotne popędy na dystans w całkowicie nienaturalny sposób przez dłuższy czas. Pamiętacie, jak zawrotnie rzucaliśmy się na siebie, gdy zniesiono ograniczenia? Być może to wszystko jest tylko alegorią tego.

Lub oba. Albo więcej. Może One Night Only tak naprawdę opowiada o kapitalizmie, ChatGPT lub kryzysie klimatycznym. Może to żaden z nich. Może to tylko przejaw scenarzysty, który chciał, żeby chociaż raz w roku ludzie byli nieco bardziej skłonni do uprawiania z nimi seksu. Szczerze mówiąc, ciężko powiedzieć.

Niemniej jednak, jeśli One Night Only odniesie sukces, z pewnością zapoczątkuje lawinę filmów „The Purge, but X”. A co by było, gdyby była tylko jedna noc w roku, kiedy można było poddać się operacji? A co by było, gdyby był tylko jeden wieczór w roku, podczas którego można było się ostrzyc? A co by było, gdyby była tylko jedna noc w roku, podczas której można zjeść spaghetti gołymi rękami? Ponieważ jeśli już uprawiamy seks, to najwyraźniej nie ma granic dla głupoty Purgiverse.