Strona główna Życie i styl „Powietrze rozbrzmiewa wieżą języków Babel”: dlaczego napisałem powieść, której akcja rozgrywa się...

„Powietrze rozbrzmiewa wieżą języków Babel”: dlaczego napisałem powieść, której akcja rozgrywa się na Placu Wiktorii w Atenach | Wakacje w Atenach

7
0


Po tym, jak testament mojego ojca zakazał mnie i mojemu rodzeństwu udziału w jego pogrzebie, napisałem powieść o braciach i siostrach, którzy ukradli tatę w jego trumnie. Emocje zaczerpnąłem z bolesnych doświadczeń, ale to ja wymyśliłem bohaterów i tragikomiczną narrację w Kradnąc tatę. Mimo że dorastałem w Anglii, mieszkałem w Atenach i pisałem o nich przez 25 lat, więc stworzenie kilku greckich postaci było dla mnie czymś naturalnym. Alekos to szalony rzeźbiarz, który umiera w Londynie, a jego córka Iris (jedna z siedmiorga rozproszonego przyrodniego rodzeństwa) mieszka przy Victoria Square – jednym z najbardziej fascynujących zakątków Aten.

W latach sześćdziesiątych Plateia Viktorias była modną dzielnicą z najmodniejszymi restauracjami, sklepami i teatrami. Wyburzano kamienice z okresu międzywojennego, a Ateńczycy tak szybko zasiedlali nowe sześciopiętrowe bloki, że głównym problemem był pył budowlany i ciągłe wiercenia. Dziś za drzwiami z kutego żelaza i szkła eleganckie, wyłożone marmurem korytarze odsłaniają biurka portierów i ślady zanikniętego mieszczańskiego życia.

Po latach 80. rodziny z klasy średniej zaczęły opuszczać zanieczyszczone centrum na przedmieścia; wprowadzili się studenci, migranci i inne osoby szukające taniego wynajmu. Światowy kryzys gospodarczy w 2008 roku był katastrofalny. Starsze firmy podupadły, zażywanie narkotyków stało się coraz bardziej widoczne, a około 2014 r. zaczęli napływać uchodźcy. Afgańczycy i Syryjczycy uciekający przed wojną wiedzieli już o Placu Wiktorii i po dotarciu do Aten udali się prosto tam. Stało się obozowiskiem ze śpiworami i namiotami otaczającymi imponującą rzeźbę z brązu Tezeusz ratujący Hippodamię. Zdesperowani, porażeni ludzie żyli na ulicy bez udogodnień, ustawiając się w kolejkach do jadłodajni, w których przygotowywano już posiłki dla starszych i bezrobotnych Greków zdruzgotanych katastrofą.

podwójny cudzysłów Przez drzwi z kutego żelaza i szkła eleganckie, wyłożone marmurem korytarze odsłaniają biurka portierów i ślady zaginionego życia mieszczańskiego

Wychowana na Victoria Square w czasach świetności Maria-Liza Karageorgi prowadzi urzekającą kawiarnię Café des Poètes. Na ścianach wiszą fotografie greckich poetów, w tym CP Cavafy’ego i laureatów Nagrody Nobla Giorgosa Seferisa i Odysseasa Elytisa. Karageorgi pozwalała uchodźcom myć się i korzystać z toalet, a gdy ich liczba rosła, wpuszczała tylko kobiety i dzieci. Dziś jednak na zielonym placu została zachowana równowaga. „To prawdziwa dzielnica” – mówi. „Ludzie troszczą się o siebie nawzajem.” Jej oddana klientela, starzejąca się grecka inteligencja, wyraźnie się z tym zgadza i gromadzi się każdego ranka. „To jak Buena Vista Social Club” – zażartował młodszy klient.

Fotografie greckich poetów wiszą na ścianach Cafe des Poètes. Fot: Sofka Zinowieff

Obecnie najbardziej wielokulturowy obszar Aten, Victoria Square oddaje cześć XIX-wiecznej królowej brytyjskiej, uznając powrót jej imperium do Grecji Wysp Jońskich, w tym Korfu, w 1864 roku. Brytyjska polityka zagraniczna czai się także w historiach niektórych nowszych przybyszów. Victoria, restauracja afgańsko-perska, piecze pyszny pieczony mostek warzywny; Urodzony w Libanie George w Enjoy Just Felafel produkuje słoiki z domowymi przysmakami i konfiturami; a sklepy spożywcze w Bangladeszu zaopatrują afrykańskie produkty, których szukają mieszkańcy Nigerii, Somalii i Konga. Okolica pachnie gruzińską piekarnią z podpłomykami pieczonymi w kamiennym piecu.

Uchodźcom i migrantom pomagają różne organizacje pozarządowe, które powstały po 2014 r. Nadina Christopoulou prowadzi Melissa Network, kwitnącą organizację zrzeszającą kobiety i dzieci, której siedziba mieści się w eleganckiej willi z lat 20. XX wieku. „Uchodźcy podążają ścieżkami starszych uchodźców” – mówi Christopoulou. „W tym rejonie było wielu Greków z diaspory, którzy przybyli z Egiptu, Libanu, Turcji. Można zobaczyć ich sklepy, jak Petek (po turecku plaster miodu), cukiernia należąca od 1964 roku do tych samych Greków ze Stambułu. ” Nadal robią pyszne ciasto z kremem galaktoboureko. Również 3 września znajduje się Arkeuthos, kolejny stambulsko-grecki sklep pełen ziół, przypraw, herbat i miodów.

Kwitną także starsze greckie zakłady. Krouskas, tradycyjna restauracja bez fanaberii, ulubiona przez mieszkańców od lat 70. XX wieku, nadal serwuje te same przepisy przygotowane przez matriarchę rodziny. W wyłączonej z ruchu kołowego Elpidos (Hope Street) Ouzeri tou Laki (tawerna Ouzo w Laki) od lat 80. serwuje doskonałe owoce morza przy stołach pod drzewami gorzkiej pomarańczy, które wiosną pachną odurzająco. Przyjazna gejom kawiarnia Diva Café, której właścicielem jest były tancerz i piosenkarz Michalis Razis, organizuje występy na żywo i stand-upy.

Cine Trianon, historyczne kino artystyczne w Atenach. Zdjęcie: Amalia Kovaiou

Wieloletnie tradycje teatralne Wiktorii kwitną. Na Kodrigktonos (Codrington Street, nazwana na cześć brytyjskiego admirała) znajduje się znane kino Trianon. W 1960 roku odbyła się tam premiera greckiej komedii romantycznej Nigdy w niedzielę z udziałem Meliny Mercouri, a w letnie wieczory dach jest otwierany. Obok znajduje się kawiarnia-bar Foyer D’Athènes pełna pamiątek teatralnych i kinowych.

Do nowszych atrakcji należy Montreal, galeria-fryzjer, w której można podziwiać dzieła sztuki, zanim uroczy artysta Lambros Vouvousiras ściągnie Ci włosy. Naprzeciwko kawiarnia Café Apoteka jest popularna wśród młodych ludzi gromadzących się w pobliskim Kypseli – popularnej, bardziej hipsterskiej, wielokulturowej dzielnicy. Tam Airbnb już ustala ceny dla lokalnych mieszkańców, wzorując się na dzielnicach sąsiadujących z Akropolem, obecnie przepełnionych turystami.

podwójny cudzysłówPrzekraczamy Patission, tętniący życiem bulwar niegdyś porównywany do paryskich Pól Elizejskich i oferujący zapierający dech w piersiach widok na Akropol

Kiedy moja przyjaciółka, dziennikarka Katerina Bakogianni, sześć lat temu przeprowadziła się do mieszkania na piątym piętrze przy Victoria Square, jej przyjaciele z przedmieść uznali to za odważne. Jednak budzi ją wschód słońca nad górą Hymettus, widok z lotu ptaka na drzewa morwowe, a znajduje się minutę od stacji metra nr 1 z lat 40. XX wieku, ze wspaniałymi kafelkami w kolorze szałwii.

Katerina zabiera mnie i swojego psa Robbiego na spacer. Przechodzimy przez Patission, tętniący życiem bulwar niegdyś porównywany do Pól Elizejskich Paryża i oferujący zapierający dech w piersiach widok na Akropol. Odnowiony park Pedion tou Areos (Pola Marsowe) zmienił się z czasów, gdy Ateńczycy bali się przez niego przechodzić, szczególnie po zmroku. Jest to obecnie jeden z najpiękniejszych terenów zielonych w Atenach. Przechadzamy się obok bohaterskich marmurowych rzeźb i podziwiamy trenujących sportowców oraz wypieszczone psy w bandanach. Docieramy do Green Park, stylowej restauracji-kawiarni mieszczącej się w budynku w stylu art déco z lat 30. XX wieku.

„Kiedy Green Park został ponownie otwarty kilka lat temu, po latach upadku” – mówi Katerina – „odczytaliśmy to jako mały, ale wymowny znak, że Wiktoria – dawno pomijana – zaczyna odzyskiwać swoją godność”.

Nie jest to tanie miejsce, ale w weekendy odbywają się występy muzyczne, a w niedziele ogród zapełnia się rodzinami zamawiającymi lody i kanapki klubowe. Green Park to przedsmak „złotych dni”, o których wspominają starsi mieszkańcy Wiktorii. I nie tylko: różne teatry, kina i lokale muzyczne na żywo zostały wskrzeszone, choć prawie nie udało im się tego dokonać. Po wszystkim innym Covid uderzył mocno.

Petek, cukiernia należąca od 1964 roku do tych samych stambulskich Greków. Fot: Sofka Zinowieff

Ulice pod placem mają gorszą reputację. Graffiti odzwierciedla lokalne zainteresowania: „Cops for Dinner”; „Uchodźcy mile widziani”; „Wspieraj lokalną prostytutkę”. Ulica Fylis jest wyłożona białymi lampkami na drzwiach, identyfikującymi jej osławione burdele. Klienci przychodzą i odchodzą, dzień i noc. Squaty otwierają się i zamykają, niektóre organizowane przez działaczy społecznie nastawionych, inne przez bezdomnych migrantów. – Mieszkasz tutaj? – zapytał przerażony taksówkarz, który mnie wysadzał. – Ale wyglądasz na miłą kobietę. Fylis ma podejrzane elementy, ale miejscowi kwestionują pogląd, że nie jesteś bezpieczny; po prostu zachowuj się jak w każdym centrum miasta.

podwójny cudzysłów Podobnie jak w przypadku Aten, należy spojrzeć w górę, zajrzeć do środka i spojrzeć wstecz, aby zrozumieć zawiłą splot historii

W środy na bajecznym targu rolnym w Fylis można kupić doskonałe sezonowe owoce, warzywa, ryby i kwiaty, a także artykuły gospodarstwa domowego i ubrania, w tym gigantyczne, bezwstydne majtki. Muzycy śpiewają klientom serenadę pieśniami buzuki, mobilne stołówki pieczą souvlaki, a powietrze rozbrzmiewa Wieżą języków Babel.

W miarę schodzenia w dół na zachód, okolica staje się coraz mniej zamożna, aż w końcu natkniesz się na tory kolejowe. Tasos Chalkiopoulos tworzy doskonałe krótkie filmy (@Athensville) przedstawiające zmieniające się dzielnice Aten: sklepy ogólnospożywcze na Acharnon, w których właściciele z Bangladeszu i Pakistanu sprzedają nowo przybyłym towary, od telefonów komórkowych i koców po azjatyckie szampony. Albo dalej na północ, gdzie syryjskie cukiernie rywalizują z irackimi sklepami z kebabem, kawiarniami z sziszą i wykwintnymi fryzjerami. Ateńczycy uwielbiają swoje souvlaki jako jedzenie uliczne, ale teraz toczą się także debaty, kto robi najlepszy falafel. Pomimo ostrej konkurencji Tasos głosuje na maleńkiego Tarboscha na Acharnon.

Uwielbiałem pisać o Placu Wiktorii w Kradnąc tatę. Podobnie jak w przypadku wielu Aten, należy spojrzeć w górę, zajrzeć do środka i spojrzeć wstecz, aby zrozumieć zawiłą splot historii. Przyjrzyj się uważnie, a docenisz piękno, współczujesz chaosowi i delektujesz się energią.

Kradnąc tatę, Sofka Zinowieff (Mały, Brązowy, 10,99 GBP). Aby zamówić egzemplarz za 9,89 GBP, przejdź na stronę Guardianbookshop.com. Mogą obowiązywać opłaty za dostawę.