Strona główna Kultura Szkice broni Hiszpanii: Sim, anarchista ilustrator, który narysował wojnę domową z linii...

Szkice broni Hiszpanii: Sim, anarchista ilustrator, który narysował wojnę domową z linii frontu | Sztuka

6
0


Pablo Picasso może być artystą najbardziej kojarzonym z hiszpańską wojną domową, ale gdy w rewolucyjnej Katalonii wystrzelono karabiny, to właśnie ci na pierwszej linii frontu pierwsi opanowali konflikt. Jednym z najważniejszych był José Luis Rey Vila, którego szkice ożywiały rytmy wojny za pomocą odważnych, blokowych linii z plamami intensywnego koloru.

Wiele jego szkiców, pełnych pilności i ruchu, dokumentuje bojówki anarchistyczne biorące udział w bitwach ulicznych; inne przedstawiają bardziej optymistyczne sceny po ustaniu walk. Węglem i akwarelami Rey Vila stworzyła porywające portrety ochotników w czerwonych czapkach, pielęgniarek opiekujących się rannymi i kobiet milicjantów unoszących pięści w ruchu. Jego prace odniosły ogromny sukces na wystawach i w szeroko reprodukowanych broszurach, podnosząc międzynarodową świadomość, zanim kubistyczne horrory Picassa przekazały światu zniszczenie Guerniki.

Sim był świadkiem pierwszych zaciętych starć… szkic żołnierza anarchistycznej milicji. Zdjęcie: Universal History Archive/Universal Images Group/Getty Images

Jednak po wojnie Rey Vila, który podpisywał swoje ilustracje jako Sim – nazwany na cześć swojej przyjaciółki, filozofki-mistyczki Simone Weil – popadł w zapomnienie i po wygnaniu do Paryża w 1937 r. zmarł w 1983 r. niemal anonimowo.

„Był bardzo, bardzo dobrze znany w czasie wojny” – mówi Eduard Vallès, szef zbiorów Museu Nacional d’art de Catalunya (MNAC) w Barcelonie). „W początkach konfliktu, w pierwszych jego dniach, był tam”. Teraz, w 90. rocznicę konfliktu, MNAC pokazuje 40 niedawno zdobytych ilustracji Simów, które opowiadają niezwykłą historię anarchistycznego rysownika.

Urodzony w portowym mieście Kadyks Sim studiował sztukę na Gibraltarze, po czym został powołany do wojska jako strzelec marynarki wojennej podczas katastrofalnej wojny Rif w Maroku, której okropności skłoniły go do zostania pacyfistą. Sim osiadł w Barcelonie, ale 17 lipca 1936 roku, gdy jego kariera grafika nabrała rozpędu, nacjonalistyczny generał Francisco Franco dokonał wojskowego zamachu stanu z Afryki Północnej.

Gdy terytoria Frontu Ludowego padły w ręce rebeliantów Franco, niektórzy kolaboranci spodziewali się łatwego podboju Barcelony. Jednak pewnej gorącej, pełnej napięcia nocy w sercu anarchistów, zanim nacjonaliści zbuntowali się, obywatele szturmowali zbrojownie, rozbierali rusznikarzy i montowali karabiny maszynowe w pospiesznie opancerzonych ciężarówkach, przygotowując się do ataku.

Strzały obudziły Reya Vilę wczesnym rankiem 19 lipca 1936 roku. Chwycił swój szkicownik i popędził na ulice, gdzie był świadkiem pierwszych zaciekłych starć faszystów z republiką.

Podczas gdy robotnicy blokowali kawalerię ogromnymi zwojami papieru gazetowego i zrzucali z dachów materiały wybuchowe domowej roboty, Rey Vila przemykała po placach i alejach Barcelony, kryjąc się za osłonami, by szkicować barykady, zbryzgane krwią bandany ochotniczej milicji i pojazdy ozdobione czerwono-czarnymi flagami anarchosyndykalistów.

Trudno było wywieźć zdjęcia z kraju… Parada zwycięstwa republikanów w Madrycie, 1936. Fot.: Universal History Archive/Universal Images Group/Getty Images

Zaskakując wszystkich, żandarmeria Guardia Civil stanęła po stronie republiki i pod koniec dnia siły frankistowskie zostały w dużej mierze rozgromione, wyzwalając źródło rewolucyjnego triumfu.

Sim natychmiast zaoferował swoje szkice Sindicat de Dibuixos (SDP), niedawno utworzonemu związkowi artystów, którego siedziba mieściła się w zarekwirowanym pałacu i ośrodku propagandy republikańskiej. Chociaż słynny plakacista i członek SDP, Carles Fontserè, uznał Sima za inspirujący – opisując jego prace jako „oddające tragicznie świąteczną atmosferę tego pamiętnego dnia” – inni odrzucili go ze względów politycznych, nie lubiąc jego anarchistycznych sympatii i oskarżając go o bycie faszystowskim szpiegiem.

Zamiast tego Sim udał się do anarchistki CNT-FAI (Confederación Nacional del Trabajo/Federación Anarquista Ibérica), której biuro propagandowe opublikowało jego pracę w książce zatytułowanej Estampas de la Revolución Española 19 Julio de 1936. W następnym roku rząd Katalonii opublikował 12 Escenas de Guerra.

Odizolowane ze względu na pakt o nieinterwencji mocarstw europejskich, jedynie dzięki ogromnemu wysiłkowi wszystko, łącznie ze sztuką i propagandą, przedostało się do Hiszpanii lub z niej, mówi Morris Brodie, historyk z Uniwersytetu w Aberystwyth i autor książki Transatlantycki anarchizm podczas hiszpańskiej wojny domowej i rewolucji 1936–1939.

Szkicowanie z barykad… Portret, 1936, autor: Sim. Zdjęcie: José Luis Rey Vila

Granica francusko-hiszpańska została zamknięta, więc przedsiębiorczy propagandyści musieli przemycać dzieła sztuki nielegalnymi kanałami. Sprawę komplikował rozłam między anarchistami i komunistami, którzy walczyli między sobą. „Gdyby na granicy stał anarchistyczny milicjant, nie patrzyłby on zbyt łaskawie na znaczki partii komunistycznej i odwrotnie” – mówi Brodie.

Jednak prace Sima dotarły za granicę, a Estampas de la Revolución Española można było zobaczyć w USA i Kanadzie. Eksponaty zebrały fundusze na podstawowe towary i zachęciły obywateli do prowadzenia kampanii przeciwko paktowi o nieinterwencji. Kopie pojawiły się aż w Chinach i zostały odtworzone przez mówiącego w języku esperanto chińskiego anarchistę Ba Jina.

Wkrótce po rozpoczęciu konfliktu do Hiszpanii napłynęła prasa międzynarodowa. Zanim Robert Capa zrobił swoje słynne zdjęcie Falling Soldier we wrześniu 1936 roku, wojna propagandowa była już w pełnym rozkwicie.

W 1937 roku, u szczytu chaosu, Sim wyjechał do Francji, aby pomóc przy pawilonie hiszpańskim na Międzynarodowej Wystawie w Paryżu, gdzie Guernica została po raz pierwszy pokazana poza Hiszpanią wraz z dziełami Joana Miró, Alexandra Caldera i Julio Gonzáleza. Wystawa pomogła popchnąć opinię międzynarodową na korzyść republiki, ale wtedy było już za późno: nacjonaliści mieli przewagę i w 1939 r. wygrali konflikt, a Franco rządził Hiszpanią przez prawie cztery dekady.

Na wygnaniu Sim rysował wyraźnie hiszpańskie sceny, takie jak walki byków i Don Kichot, ale nigdy nie wrócił do Hiszpanii – chociaż, co ciekawe, zrobiła to większość dzieł sztuki z Wystawy Paryskiej, gdzie przez dziesięciolecia były ukrywane przed reżimem Franco przez pracowników MNAC.

Przedstawiający burzliwą politykę… Więzień, 1936, autor: Sim. Zdjęcie: José Luis Rey Vila

Rey Vila porzucił pseudonim, ale nadal przedstawiał burzliwą politykę tamtych czasów. Został ranny bombą podczas szkicowania nazistowskiej inwazji na Paryż i portretował wstrząsy społeczne w mieście w maju 1968 roku. Chociaż wystawiał w Paryżu i nadal pracował, jego niegdyś słynna sztuka wojny domowej wyblakła ze świadomości publicznej, m.in. w Hiszpanii, gdzie odrodziła się dopiero dzięki wysiłkom jego rodziny, historyków, MNAC i artystów takich jak Carles Fontserè.

Dziesiątki lat po zakończeniu konfliktu komuniści zdominowali wizualną pamięć wojny, mówi Brodie, dumny ze swojej roli w organizowaniu międzynarodowych brygad. Ale w rezultacie inne perspektywy, takie jak anarchiści i katalońscy nacjonaliści, zostały wymazane z podręczników historii.

„Wielu artystów malowało wojnę później, kiedy byli w domu” – mówi Vallès. „Ilustracje Sima powstały w czasie wojny. Nie był wojownikiem, ale ideologicznie był żołnierzem.”

Sim Acquisition: Drawing and War można oglądać w Museu Nacional d’art de Catalunya w Barcelonie od 7 maja do 31 grudnia