Stany Zjednoczone i Iran wymieniają ataki w Zatoce Perskiej w związku z ostatnim zaostrzeniem sytuacji

Nowe piątkowe ataki na Bliskim Wschodzie groziły zerwaniem i tak już kruchego zawieszenia broni między USA a Iranem.

Tygodnie skomplikowanych rozmów naznaczonych groźbami i wybuchami przemocy nie zapewniły porozumienia kończącego wojnę i ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz, kluczowego kanału dla światowych przepływów energii.

Od 8 kwietnia obowiązuje zawieszenie broni w wojnie na Bliskim Wschodzie, rozpoczęte prawie 100 dni temu przez ataki USA i Izraela, które zmiotły najwyższe przywództwo Iranu.

Jednak w piątek napięcie ponownie wzrosło, kiedy wojsko amerykańskie oświadczyło, że uderzyło w stanowiska radarowe w Iranie po zestrzeleniu dronów zmierzających w stronę cieśniny.

Wkrótce potem w sąsiednich krajach Zatoki Perskiej, Kuwejcie i Bahrajnie – sojusznikach USA – zawyły syreny alarmowe, a korespondenci AFP w obu krajach usłyszeli eksplozje.

Irańska Straż Rewolucyjna oświadczyła w sobotę wczesnym rankiem, że w odpowiedzi na „inwazję” Stanów Zjednoczonych na wyspy Sirik i Qeshm, wycelowali rakiety w „bazy wroga w okolicy”.

Centralne Dowództwo USA (Centcom) poinformowało, że Iran wystrzelił siedem rakiet balistycznych w kierunku Kuwejtu i Bahrajnu.

Centcom powiedział, że sześć rakiet zostało zestrzelonych, a siódmy „nie osiągnął zamierzonego celu”.

„Obecnie nie ma doniesień o szkodach dla personelu USA, a twierdzenia Iranu o uszkodzeniu dowództwa 5. Floty USA w Bahrajnie są fałszywe” – stwierdziło dowództwo w oświadczeniu.

Do ostatniego zaostrzenia doszło pomimo tego, że Stany Zjednoczone zgodziły się na umożliwienie reprezentacji Iranu w piłce nożnej wyjazdu na Mistrzostwa Świata FIFA, które są współgospodarzami wraz z Kanadą i Meksykiem.

Ambasador USA w Turcji Tom Barrack potwierdził wydanie wiz, mówiąc, że „sport przekracza granice i nie możemy się doczekać powitania zawodników i fanów z całego świata”.

Jednakże irańska agencja informacyjna Fars podała, że ​​niektórym członkom „personelu technicznego i wykonawczego” zespołu nie wydano jeszcze wiz.

Nienazwany urzędnik administracji USA oświadczył w oświadczeniu: „Nie pozwolimy, aby zespół irański nadużywał tego systemu w celu przemycania terrorystów do Stanów Zjednoczonych pod fałszywym pretekstem”.

Zespół ma wylecieć z Turcji do Hiszpanii w sobotę, a następnie udać się do swojej bazy w Meksyku, gdzie przybędzie w niedzielę.

Strajki handlowe

Wcześniej w piątek Centcom poinformował, że jego siły zestrzeliły także cztery irańskie drony zmierzające w stronę Cieśniny Ormuz, a następnie uderzyły w irańskie przybrzeżne instalacje radarowe w Goruk i na wyspie Qeshm.

„Drony szturmowe stanowiły bezpośrednie zagrożenie dla regionalnego ruchu morskiego”, natomiast ataki na instalacje radarowe „chronią przed dalszymi atakami” – stwierdził w oświadczeniu.

Irańska telewizja państwowa IRIB poinformowała wczesnym rankiem w sobotę czasu lokalnego, że „słyszano kilka eksplozji” w Sirik w południowym Iranie około godziny 2:30 (23:00 GMT w piątek).

„Po inwazji mordującej dzieci i terrorystycznej armii amerykańskiej na Sirik i wyspę Qeshm bazy wroga w regionie zostały trafione rakietami powietrznymi” – podało IRIB, cytując Strażników po atakach USA na Iran.

W sobotę rano wojsko Kuwejtu oświadczyło, że odpowiada na „wrogie” ataki rakietowe i drony, kilka dni po ataku na międzynarodowe lotnisko w kraju, w którym zginęła jedna osoba, a dziesiątki zostało rannych.

„Obrona powietrzna Kuwejtu reaguje obecnie na wrogie ataki rakietowe i drony” – oznajmiło wojsko w X, nie podając ich pochodzenia.

Prezydent USA Donald Trump powiedział w piątek NBC News, że Iran nadal zachował około „21, 22 procent” swoich zapasów rakietowych, pomimo wielokrotnych zapewnień urzędników amerykańskich, że potencjał wojskowy Teheranu został okaleczony.

Liczba ta była wyższa niż 18%, które Trump podał w maju.

Liban prosi o „miłosierdzie”

Wysiłki mające na celu przekształcenie rozejmu w trwałe porozumienie wielokrotnie utknęły w martwym punkcie, podczas gdy konflikt wstrząsnął światowymi rynkami i zwiększył presję polityczną na Trumpa w kraju przed wyborami śródokresowymi.

„Negocjacje znalazły się w impasie i Trump musi ten impas przełamać” – powiedział CNN w piątkowym wywiadzie Mohsen Rezaei, doradca wojskowy Najwyższego Przywódcy Ajatollaha Mojtaby Chamenei, wzywając do uwolnienia zamrożonych irańskich aktywów na kwotę „24 miliardów dolarów”.

Liban – który został wciągnięty w wojnę na Bliskim Wschodzie, kiedy Hezbollah zaatakował Izrael 2 marca – wezwał w piątek Iran do zaprzestania ingerencji w jego sprawy.

Izrael i Hezbollah wymieniły ataki po tym, jak grupa ta stanowczo odrzuciła nowe porozumienie o rozejmie.

Libański premier Nawaf Salam szczerze zwrócił się do przywódców Iranu podczas konferencji prasowej, mówiąc: „Zmiłuj się nad naszym południem, przestań traktować je i jego mieszkańców jedynie jako kartę przetargową”.

„Jesteśmy narodem suwerennego narodu, który nie chce służyć jako… otwarte pole bitwy dla swoich wojen”.

Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi w sobotę rano spotkał się z podobną krytyką ze strony prezydenta Libanu Josepha Aouna, wzywając go do ocalenia Libanu przed jego „prawdziwym wrogiem”.

Iran podczas negocjacji pokojowych z Waszyngtonem upierał się, że walki w Libanie i wojna w Zatoce są ze sobą nierozerwalnie powiązane.