• Centcom zaprzecza twierdzeniom Iranu o oddaniu „strzałów ostrzegawczych” do amerykańskich niszczycieli. • Port w Omanie zostaje zaatakowany; Siły amerykańskie wchodzą na statek objęty sankcjami na Oceanie Indyjskim • Araghchi ponownie grozi państwom Zatoki Perskiej przyjmującym bazy amerykańskie • Irański urzędnik twierdzi, że umowa zależy od losu „zamrożonych aktywów” • Szef MAEA twierdzi, że USA i Iran są bliskie porozumienia w sprawie ram N • Ławrow popiera rozmowy z udziałem Pakistanu
WASZYNGTON / TEHRAN: Napięcie w Cieśninie Ormuz utrzymywało się na wysokim poziomie, ponieważ Iran twierdził, że oddał „strzały ostrzegawcze” w stronę amerykańskich statków, podczas gdy Waszyngton zaprzeczył tym roszczeniom i odpowiedział nowym zestawem sankcji wymierzonych w irańskie aktywa i statki.
Według agencji informacyjnej Tasnim irańska marynarka wojenna wystrzeliła rakiety atakujące drony, zmuszając dwa amerykańskie niszczyciele do opuszczenia Morza Omańskiego.
Jednak armia amerykańska zaprzeczyła tym roszczeniom. “Siły irańskie nie zaatakowały ani nie ostrzelały okrętów wojennych Marynarki Wojennej USA. Byłoby to rażącym naruszeniem zawieszenia broni. Siły amerykańskie w dalszym ciągu swobodnie działają na wodach regionalnych, w pełni egzekwując trwającą blokadę przeciwko Iranowi” – napisało Centcom w X.
Jednak mniej więcej w tym samym czasie terminal Mina al Fahal w Omanie na krótko wstrzymał załadunek ropy po eksplozji w pobliżu nabrzeży z pojedynczą boją (SBM). Później stwierdzono, że operacje przebiegają normalnie, ale rozwój sytuacji powoduje wahania cen ropy.
Niezależnie od tego siły amerykańskie ogłosiły przechwycenie tankowca objętego sankcjami na Oceanie Indyjskim.
Według danych śledzenia statków Davina, supertankowiec mogący przewieźć do dwóch milionów baryłek ropy naftowej, został w październiku 2024 r. objęty amerykańskimi sankcjami za handel irańską ropą.
Statek, znany również jako Lenore, był ostatnio widziany 5 czerwca u południowego wybrzeża Sri Lanki – wynika z danych śledzenia statku dostępnych na platformie MarineTraffic.
Do wymiany zdań doszło w obliczu wzmożonych napięć związanych z bezpieczeństwem morskim i po atakach na bazy amerykańskie w Kuwejcie i innych sąsiednich państwach Zatoki Perskiej.
W piątek minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi wydał kolejne bezpośrednie ostrzeżenie, mówiąc: „Ostrzegaliśmy państwa regionalne, że bazy amerykańskie wykorzystywane do jakiejkolwiek agresji przeciwko Iranowi są uzasadnionymi celami”.
Powiedział, że „stanie przez 40 dni przeciwko największej potędze świata, wyposażonej w broń nuklearną, to nie żart” i że „świat zdał sobie sprawę z prawdziwej potęgi narodu irańskiego” – podała Al Jazeera.
W międzyczasie Departament Skarbu USA nałożył sankcje na sieć osób, podmiotów i tankowców przemycających płynny gaz ziemny pochodzenia irańskiego pod postacią omańskiego LPG do Azji Południowej i Wschodniej.
Według szczegółów zamieszczonych na stronie internetowej departamentu najnowsze cele obejmują 12 podmiotów, z których pięć ma siedzibę na Wyspach Marshalla, cztery w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i jeden w Chinach. Celem ataku było sześć tankowców LPG, w tym cztery statki pływające pod banderą Panamy.
Departament Skarbu w oświadczeniu zarzucił, że sieć wykorzystywała firmy-przykrywki w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Chinach, a także zagraniczne konta bankowe, do przemieszczania milionów baryłek irańskiego LPG, ukrywając jednocześnie jego pochodzenie, aby uniknąć amerykańskich sankcji.
Moskwa popiera negocjacje
Rosja oświadczyła w piątek, że wspiera trwające negocjacje między Iranem a Stanami Zjednoczonymi i że wszelkie potencjalne porozumienie musi uwzględniać interesy Iranu i jego sąsiadów.
W wywiadzie dla państwowej gazety rosyjskiej „Izwiestia” minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow powiedział, że Waszyngton zdaje sobie sprawę z napięć z Iranem i jest zaniepokojony sytuacją, ale nie wie, jak je rozwiązać.
„Oczywiście oni sami są w głównej mierze odpowiedzialni za tę sytuację” – dodał.
Ławrow powiedział jednak, że Moskwa popiera negocjacje, „odbywające się w taki czy inny sposób między urzędnikami w Waszyngtonie i Teheranie przy mediacji pakistańskiej”.
Arabia Saudyjska i Egipt również starają się wnieść swój wkład w ten proces, dodał, dodając, że bardzo ważne jest kontynuowanie tych dialogów.
„Każde osiągnięte porozumienie musi uwzględniać interesy Iranu i krajów z nim sąsiadujących” – powiedział.
Tymczasem prezydent Rosji Władimir Putin również odniósł się do wojny amerykańsko-irańskiej, stwierdzając, że Moskwie zależy na zrównoważonych i stabilnych cenach ropy na światowych rynkach.
Przemawiając na dorocznym forum gospodarczym Rosji Putin powiedział, że ograniczenie dostaw ropy budzi niepokój na rynku, ale Rosja uczestniczy w OPEC+ w celu zrównoważenia rynku.
Trump „optymistyczny”
Mimo że proces dialogu między walczącymi stronami znajduje się w impasie, prezydent USA Donald Trump wydawał się optymistyczny, jeśli chodzi o perspektywy.
Stwierdził, że Waszyngton odnosi „wielki sukces” w stosunkach z Iranem, mówiąc: „Nie są w stanie posiadać broni nuklearnej”.
Zapytany o ceny ropy i jej produkcję w USA, odpowiada: „Mamy wszystko, czego potrzebujemy, świat nie.
„Ale powiem, że ludzie myśleli, że będzie znacznie gorzej” – powiedział reporterom na pokładzie Air Force One.
CNN poinformowało jednak, że potencjalne porozumienie między Waszyngtonem a Teheranem zależy od zgody administracji Trumpa na uwolnienie zamrożonych irańskich aktywów o wartości 24 miliardów dolarów.
Według Mohsena Rezaei, doradcy najwyższego przywódcy Iranu: „Negocjacje znalazły się w impasie i (prezydent USA Donald) Trump musi ten impas przełamać” – powiedział.
„Blisko uzgodnienia struktury N”
Szef organu nadzoru nuklearnego ONZ twierdzi, że Iran i Stany Zjednoczone są bliskie porozumienia w sprawie ram nuklearnych, które dałyby obu stronom czas na rozwiązanie nierozstrzygniętych kwestii.
Szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Rafael Gross twierdzi, że organizacja pozostaje w kontakcie z obiema stronami, ale nie jest bezpośrednio zaangażowana w rozmowy.
„Mamy wrażenie, że wydają się być prawie zgodni co do tego, co opisałbym bardziej w odniesieniu do energetyki jądrowej… co do pewnego rodzaju ram i struktury organizacyjnej, aby dać sobie czas na przyjrzenie się różnym problemom” – stwierdza.
Grossi przedstawił swoje uwagi po nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Gubernatorów MAEA w Wiedniu.
O spotkanie poprosiły Egipt, Jordania, Maroko i Arabia Saudyjska w odpowiedzi na atak Iranu na elektrownię jądrową Barakah w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w zeszłym miesiącu – incydent, który Grossi określił jako „niedopuszczalny”.
Wcześniej na posiedzeniu rady gubernatorów Iran szczegółowo opisał, w jaki sposób Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły 17 fal ataków na zabezpieczone irańskie obiekty nuklearne w latach 2025 i 2026.
Wezwała społeczność międzynarodową do przyjęcia „polityki zerowej tolerancji” wobec zbrojnych ataków na pokojowe obiekty nuklearne
W oświadczeniu delegacja Iranu stwierdziła, że jeden z najpoważniejszych ataków był wymierzony w konstrukcję znajdującą się zaledwie 350 metrów od reaktora elektrowni jądrowej Bushehr, w której znajdują się tysiące kilogramów materiału jądrowego.
Dyrektor generalny MAEA powiedział już wcześniej, że bezpośrednie trafienie w elektrownię może skutkować „bardzo dużą emisją radioaktywności do środowiska”.
Iran utrzymywał, że ataki stanowią zbrodnie wojenne i akty agresji, pociągające za sobą odpowiedzialność międzynarodową i indywidualną odpowiedzialność karną sprawców.
Opublikowano w Dawn, 6 czerwca 2026 r