Ceny ropy spadły w poniedziałek po zakończeniu rozmów amerykańsko-irańskich w Szwajcarii, a Teheran stwierdził, że zapewnił zwolnienia z eksportu ropy i produktów petrochemicznych, łagodząc obawy dotyczące niedoborów dostaw na rynkach światowych.
Ropa Brent spadła o 1,68 USD, czyli 2,09 procent, do 78,89 USD za baryłkę do godziny 06:33 GMT (11:33 PKT). Na początku notowań ceny wzrosły do 82,30 dolarów, do czego przyczynił się wyboisty początek rozmów połączony z groźbami prezydenta USA Donalda Trumpa o wznowieniu wojny z Iranem oraz ogłoszeniem Teheranu, że ponownie zamknął Cieśninę Ormuz.
Kontrakty terminowe na ropę naftową US West Texas Intermediate kosztowały 76 dolarów za baryłkę, co oznacza spadek o 60 centów przed wygaśnięciem kontraktu w poniedziałek. Bardziej aktywny kontrakt sierpniowy spadł o 69 centów do 75,16 dolarów za baryłkę. W piątek na rynku amerykańskim nie doszło do rozliczenia ze względu na święto.
„Spadek wynika przede wszystkim z poprawy perspektyw przełomu dyplomatycznego między Stanami Zjednoczonymi a Iranem… ożywienia nadziei na ostateczne złagodzenie sankcji nałożonych na Iran” – powiedziała Sugandha Sachdeva, założycielka SS WealthStreet, firmy badawczej z siedzibą w New Delhi.
Mediatorzy podali, że wysocy rangą urzędnicy amerykańscy i irańscy zakończyli w poniedziałek w Szwajcarii pierwszą rundę rozmów. Rozmowy rozpoczęły się w niedzielę na mocy protokołu ustaleń osiągniętego w zeszłym tygodniu w celu przedłużenia niepewnego zawieszenia broni z kwietnia o co najmniej kolejne 60 dni.
Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi powiedział, że jego kraj zapewnił zwolnienia z eksportu ropy i produktów petrochemicznych, uwolnienie części zamrożonych aktywów oraz rozpoczęcie planu odbudowy i rozwoju Iranu.
„Taki rozwój umożliwiłby powrót na rynki międzynarodowe prawie 1,5 miliona baryłek irańskiej ropy dziennie, znacznie poprawiając dostępność globalnych dostaw w czasie, gdy wzrost popytu pozostaje umiarkowany” – stwierdziła Sachdeva.
„Bardzo realne ryzyko”
Przed rozmowami liczba statków przepływających przez Cieśninę Ormuz gwałtownie spadła w niedzielę, jak wykazały dane dotyczące żeglugi, po tym, jak Iran ogłosił, że ponownie zamknął szlak wodny, powołując się na naruszenia przez Izrael i USA tymczasowego porozumienia pokojowego.
W sobotę w izraelskich atakach w Libanie zginęło co najmniej 20 osób – podała libańska państwowa agencja informacyjna NNA dzień po wejściu w życie zawieszenia broni z Hezbollahem, mającego na celu powstrzymanie miesięcy eskalacji przemocy.
„Ostatnie wydarzenia pokazują, że przejście w kierunku bardziej trwałego porozumienia będzie trudne i wiąże się z bardzo realnym ryzykiem zaostrzenia działań wojennych podczas 60-dniowego zawieszenia broni” – stwierdzili analitycy ING w notatce przed ogłoszeniem zakończenia rozmów w Szwajcarii.
Mimo to ceny ropy spadły w zeszłym tygodniu o ponad 8 procent w związku z nadziejami na większą podaż w wyniku uwolnienia ładunków unieruchomionych w Zatoce Perskiej i potencjalnego zniesienia amerykańskich sankcji na irańską ropę w ramach porozumienia USA-Iran.
Od poniedziałku przez wirtualną linię blokady przeszło ponad 25 milionów baryłek irańskiej ropy naftowej, powiedział w niedzielę szef Krajowej Irańskiej Spółki Naftowej Hamid Bovard.
W zeszłym tygodniu Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt i Irak zaoferowały klientom więcej ropy.
Irak planuje stopniowe przywracanie wydobycia ropy naftowej do poziomu od 4,2 do 4,3 mln baryłek dziennie, oznajmił w niedzielnym oświadczeniu iracki wiceminister ds. ropy naftowej ds. wydobycia.