Ofiary przemocy policyjnej w Kenii w 2024 r. twierdzą, że rekompensata stanowi „zasłonę dymną”

Dwa lata temu protesty pokolenia Z zapoczątkowały nową erę w polityce w Kenii, ale doprowadziły do ​​​​dziesiątek ofiar śmiertelnych, a zdewastowane rodziny nie zrobiły wrażenia na rządowych obietnicach odszkodowań.

Na czwartek zaplanowano protesty pamiątkowe, aby uczcić dwa lata od największego przejawu sprzeciwu w kraju, kiedy Kenijczycy wtargnęli do parlamentu, aby zaprotestować przeciwko nowym podatkom w obliczu szerszego gniewu z powodu korupcji.

Uznano to za przełomowy moment, kiedy młodzi Kenijczycy zjednoczyli się, żądając odpowiedzialności bez względu na tradycyjne linie podziału etnicznego.

Ludzie biorą udział w demonstracji przeciwko proponowanej przez Kenię ustawie finansowej w Nairobi w Kenii, 25 czerwca 2024 r. — Reuters

Miało to jednak swoją cenę: według Niezależnego Organu Nadzoru Policyjnego (IPOA) w czasie tygodni protestów w czerwcu i lipcu 2024 r. zginęły 62 osoby, a podczas protestów rocznicowych w tym samym okresie następnego roku zginęło kolejnych 65 osób.

Grupy praw człowieka zwiększyły liczbę ofiar i twierdzą, że przeważająca większość została zastrzelona przez policję i siły bezpieczeństwa.

Po okazaniu niewielkich wyrzutów sumienia z powodu zabójstw, w zeszłym tygodniu prezydent William Ruto ogłosił, że wypłaci 2 miliardy szylingów (15,5 miliona dolarów) jako rekompensatę dla 1100 osób dotkniętych brutalnymi protestami w latach 2017–2025. Stwierdził, że jest to „potwierdzenie, że doszło do krzywdy”, ale powstrzymał się od przeprosin.

Zdjęcie prezydenta Kenii Williama Ruto z 5 września 2022 r. — Reuters/File

Powołany przez rząd panel ds. odszkodowań poinformował, że we wtorek rozpoczął wypłatę pierwszych 348 wypłat, w tym 115 ofiar śmiertelnych, których rodziny otrzymały po 3 miliony szylingów (około 28 000 dolarów) na każdą osobę.

„Trzyma zło, które popełnił. Chce tylko, żebyśmy się zamknęli z powodu gotówki, którą nam daje – orzeszków ziemnych” – powiedziała Gillian Munyao, której syn, 29-letni Rex Masai, był jedną z pierwszych ofiar protestów w czerwcu 2024 roku.

„Nigdzie nie widzę sprawiedliwości… po co nam płacić, nie wskazując sprawcy?” Munyao powiedział AFP w zeszłym tygodniu przed sądem w Nairobi, gdzie sprawa jest w toku.

Według IPOA do sądu trafiły tylko trzy sprawy dotyczące zgonów podczas protestów w 2024 r. i jedna z 2025 r. Żaden funkcjonariusz nie został skazany.

Według grup prawniczych, takich jak Amnesty International i Human Rights Watch, w latach 2024 i 2025 uprowadzono także dziesiątki krytyków rządu, a wielu z nich nigdy więcej nie widziano.

W maju 2025 r. Ruto obiecał zaprzestać uprowadzeń i powiedział, że istnieje „mechanizm rozliczalności”, który pozwoli postawić winnych przed wymiarem sprawiedliwości.

Jednak wielu, w tym jego były prokurator generalny, twierdzi, że był bezpośrednio odpowiedzialny za porwania, a nie było żadnych oznak śledztwa.

‘Zasłona dymna’

Prawnik Nick Karanja, który reprezentuje kilka ofiar zignorowanych przez panel ds. odszkodowań, określił ten proces jako „zasłonę dymną”. Jednej z jego klientek, 49-letniej Fenancii Njeri, nie zaproponowano niczego w zamian za śmierć jej syna, Issy Mburu, zamordowanego 7 lipca 2025 r.

„To był cały rok… bardzo, bardzo trudny” – powiedziała AFP, dodając, że czasami widuje policjanta, który zabił jej syna, w pobliżu nieformalnego osiedla pod Nairobi, gdzie mieszka.

Ruto ostrzegł wówczas, że brutalnych protestujących należy „strzelić w nogi”. To właśnie przydarzyło się 26-letniemu Markowi Clintonowi Deyi, który upiera się, że po postrzeleniu przez policję tego dnia protestował pokojowo.

Pokazuje AFP postrzępione zdjęcie prawego uda rozerwanego przez kulę, która wbiła się w drugą nogę.

“Byłem szefem kuchni… ale teraz nie mogę wykonywać tej pracy. Ta noga nie może długo stać. Zaczyna się trząść” – powiedział.

Złożył sprawę do IPOA, ale nigdy nie został wezwany ponownie.

Kenijska policja w dalszym ciągu bezkarnie zabija ludzi podczas zamieszek, a rząd zwykle uznaje ofiary za uczestników zamieszek.

Protestujący skanduje antyrządowe hasła na drodze zablokowanej kamieniami, aby uniemożliwić ruch uliczny podczas strajku transportu w Nairobi w Kenii. — AFP/plik

Co najmniej cztery osoby zginęły podczas protestów paliwowych w maju, a trzy kolejne podczas protestów przeciwko proponowanemu w tym miesiącu centrum kwarantanny wirusa Ebola dla obywateli USA.

„To właśnie staramy się zmienić” – powiedział ojciec Rexa Masai, Chrispine Odawa.

„Bez sprawiedliwości nie przyniosą żadnych zmian. Protesty wciąż nadchodzą” – powiedział AFP.