Analitycy twierdzą, że ogromny popyt na komponenty obsługujące sztuczną inteligencję stwarza Korei Południowej szansę na wzmocnienie swojego przemysłu chipów w walce z takimi rywalami jak Chiny.
Seul ogłosił w poniedziałek ogromne inwestycje, w tym nowe fabryki półprzewodników i centra danych AI, prowadzone przez południowokoreańskich producentów chipów.
AFP przygląda się, co spowodowało boom na sztuczną inteligencję w Korei Południowej i dokąd może zmierzać:
Niebiańskie zyski
Trzy firmy dominują na światowym rynku produkcji zaawansowanych układów pamięci wspomagających systemy sztucznej inteligencji: amerykański gigant Micron oraz południowokoreańskie Samsung Electronics i SK hynix.
Ich zyski i ceny akcji osiągnęły zawrotną wysokość, gdy rządy i firmy technologiczne inwestują setki miliardów dolarów w szkolenia i obsługę narzędzi AI.
„Sztuczna inteligencja nie tylko zapewniła duży popyt, ale także stworzyła niedobory, co doprowadziło do eskalacji cen” – powiedział AFP Jim Handy, ekspert ds. półprzewodników w Objective Analysis.
Gwałtowne ceny układów pamięci i pamięci masowej przenoszą się na konsumentów — Apple w tym miesiącu podwyższył ceny MacBooków i iPadów.
Boom podsycił także żądania pracowników dotyczące pakietów wynagrodzeń, a Samsung zapobiegł poważnemu strajkowi w maju, uzgadniając porozumienie w sprawie premii ze swoim największym związkiem zawodowym.
Chińska konkurencja
Korea Południowa zobowiązała się w tym roku potroić wydatki na sztuczną inteligencję, dążąc do dołączenia do Stanów Zjednoczonych i Chin jako jednej z największych potęg w dziedzinie sztucznej inteligencji na świecie.
Ponieważ w szczególności Chiny dążą do rozwoju swojego przemysłu technologicznego, Seul postrzega okres boomu jako „jednorazową okazję” do zlikwidowania luki, powiedział Lian Jye Su, główny analityk w Omdia.
„To idealny moment” dla Korei Południowej, aby wykorzystać swoją strategiczną przewagę i dokonać inwestycji, ponieważ „boom na sztuczną inteligencję może ucichnąć”, a popyt może się zmniejszyć, powiedział AFP.
W sobotę Financial Times poinformował, że Apple stara się kupić chipy pamięci od chińskiego producenta CXMT – firmy, która wraz z tajwańskimi rywalami może czerpać korzyści z niedoborów.
AFP zwróciło się do Apple i CXMT z prośbą o komentarz.
Su powiedział, że choć chińskie firmy czerpią korzyści z niższych kosztów pracy i dużego popytu krajowego, rozwój technologiczny w kraju mogą mieć ograniczenia.
„Ludzie są mniej skłonni do… (stania się) nadmiernego polegania” na chińskim krzemie, co jest czynnikiem, który koreańscy dostawcy, tacy jak Samsung, chcą teraz „podwoić”.
Imperatyw innowacji
Handy stwierdził, że uznani azjatyccy producenci chipów mogą wykorzystać boom na sztuczną inteligencję, częściowo dlatego, że pozostają innowacyjni.
„To zapewnia im rentowność, która pomaga stworzyć fosę między nimi a mniejszymi firmami”, które nie są w stanie utrzymać tego samego poziomu wydatków i inwestycji w badania, powiedział.
Su dodał, że po poniedziałkowych ogłoszeniach południowokoreańscy producenci chipów chcą wykorzystać posiadane obecnie obfite środki pieniężne, aby pomóc w dywersyfikacji swojej oferty.
Może im to pomóc uniknąć nadmiernego uzależnienia od obecnie gorącego sektora – chipów pamięci – co ekonomiści nazywają „chorobą holenderską”, odnosząc się do negatywnych skutków tymczasowego wzrostu cen jednego towaru.
Boom czy bańka?
Zawrotne tempo wzrostu w branży – cena akcji Samsunga wzrosła w ciągu ostatniego roku o ponad 430 procent, przy wzroście o 770 szt. w przypadku SK hynix – wzbudziło obawy co do tego, jak długo może trwać boom na sztuczną inteligencję.
Niektórzy analitycy, tacy jak Su, są optymistami, że popyt utrzyma się na wysokim poziomie, biorąc pod uwagę pogłębiającą się integrację narzędzi AI z operacjami biznesowymi.
W przypadku układów pamięci „niewiele jest w stanie powstrzymać wzrost cen, dopóki nie wpłyną one na rynki końcowe” – stwierdził Handy.
„Jeśli ceny wzrosną zbyt wysoko, rynki przejdą na inną technologię lub całkowicie znikną” – wyjaśnił.
„Jeszcze tam nie jesteśmy.”