Rozmowy w Szwajcarii wiszą na włosku, gdy „wet za wet” uderza w Bliski Wschód

• Stany Zjednoczone uderzają w irańskie cele po tym, jak tankowce znalazły się pod ostrzałem • IRGC uderza w bazy USA w Kuwejcie i Bahrajnie w odwecie • Negocjatorzy mają spotkać się w Doha w tym tygodniu, aby omówić kontrolę nad Ormuzem • Araghchi zapewnia suwerenność nad ważnymi drogami wodnymi; poszukuje ram zbiorowego bezpieczeństwa dla państw Zatoki Perskiej • IRGC przysięga, że ​​sprawi, że Ameryka „odczuje ból” po groźbie Trumpa Iran „już nie będzie”

WASZYNGTON: Trwające negocjacje między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, mające na celu zakończenie ich konfrontacji, wydają się wisieć na włosku, po tym jak wydarzenia, które miały miejsce w weekend, zdawały się rzucić klucz w całość.

Iran nie wziął udziału w rozmowach technicznych zaplanowanych na niedzielę ze względu na niedawne ataki na ten kraj i niespełnienie warunków protokołu ustaleń ze Stanami Zjednoczonymi, powiedział w niedzielę irańskiej telewizji państwowej członek Biura Najwyższego Przywódcy.

Tymczasem „Wall Street Journal”, CNBC i NBC News poinformowały w niedzielę, że negocjacje, które miały być kontynuowane w Szwajcarii, zostały przełożone ze względu na wznowione działania wojenne.

Amerykański portal Axios zacytował jednak wypowiedź wysokiego rangą urzędnika amerykańskiego, który powiedział, że obie strony zgodziły się zaprzestać wzajemnych ataków.

Oczekuje się, że obie strony spotkają się jutro (wtorek) w Doha, aby rozstrzygnąć spór dotyczący cieśniny Ormuz – podaje gazeta.

Wtorkowe rozmowy miały pierwotnie odbyć się w Szwajcarii i dotyczyć irańskiego programu nuklearnego, ale eskalacja w weekend spowodowała konieczność przeniesienia ich w inne miejsce i ponownego skupienia się na Cieśninie Ormuz.

Jak podaje Axios, w rozmowach ma wziąć udział Nick Stewart, który stoi na czele amerykańskiego zespołu technicznego.

Dyplomaci „nadal w Szwajcarii”

W Waszyngtonie Dawn dowiedziała się od kręgów dyplomatycznych, że negocjacje są obecnie „wstrzymane”, ale przedstawiciele obu krajów pozostali w Szwajcarii w oczekiwaniu na polityczną decyzję o wznowieniu rozmów.

„Nikt nie spodziewał się, że te rozmowy będą łatwe i szybko się zakończą” – podało jedno ze źródeł.

“Pakistanowi i innym mediatorom udało się przekonać Iran i Stany Zjednoczone do rozpoczęcia ze sobą rozmów. Jednak negocjacje w zasadniczych kwestiach nigdy nie były łatwe. Istnieje wiele przeszkód i wielu przeciwników. Zachęcającym aspektem jest to, że obie strony zdają sobie sprawę, że wojna nie jest rozwiązaniem, dlatego muszą pozostać zaangażowane “, powiedziało Dawn źródło dyplomatyczne.

Groźby i ataki

Dyplomatyczna porażka nastąpiła po atakach typu „wet za wet” i ostrym ostrzeżeniu ze strony prezydenta Donalda Trumpa, który powiedział, że Stany Zjednoczone będą zmuszone „militarnie dokończyć zadanie”, jeśli strajki w Ormuz będą kontynuowane.

W poście w Truth Social oskarżył Iran o „ponowne naruszenie porozumienia o zawieszeniu broni”. “Może nadejść moment, kiedy nie będziemy już w stanie zachować rozsądku i będziemy zmuszeni militarnie dokończyć zadanie, które z sukcesem rozpoczęliśmy. Jeśli tak się stanie, Islamska Republika Iranu już nie będzie istnieć!”

Według Centralnego Dowództwa USA amerykańskie myśliwce uderzyły w 10 irańskich celów wojskowych w pobliżu Cieśniny Ormuz po tym, jak atak drona uszkodził tankowiec M/T Kiku pod banderą Panamy, który przewoził strategiczną drogą wodną ponad dwa miliony baryłek ropy naftowej.

W odpowiedzi irańska Straż Rewolucyjna oświadczyła, że ​​w odpowiedzi na niedawne ataki na Iran przeprowadziła operacje rakietowe i dronów wycelowane w obiekty wojskowe USA w Kuwejcie i Bahrajnie.

Urzędnik amerykański, potwierdzający ataki na obiekty tego przedsiębiorstwa, powiedział agencji Reuters, że nie ma ofiar wśród Amerykanów ani nie zgłoszono poważnych zniszczeń, ale sytuacja wciąż się rozwija. Kilka godzin później w Bahrajnie po raz drugi rozległ się alarm, a władze podały, że irański atak uszkodził budynek mieszkalny w prowincji Muharrak.

Tymczasem IRGC stwierdziło, że amerykańskie bazy w regionie „w nadchodzących dniach przeżyją piekło”, ostrzegając USA, że naruszenie zawieszenia broni „spowoduje całkowite wstrzymanie wszystkich procesów dyplomatycznych”.

Podczas negocjacji w Szwajcarii delegacja USA zgodziła się na utworzenie „gorącej linii” między wojskiem USA a IRGC w celu koordynowania ruchu w cieśninie. Jak podaje Axios, „gorąca linia” w sobotę nadal nie działała, mimo że Iran twierdził, że statki muszą koordynować przepływ.

Wzrost napięć

Podczas wizyty w Iraku minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi ostrzegł, że jakiekolwiek wyzwanie dla kontroli kraju nad cieśniną zwiększy napięcie.

„Jakakolwiek próba przyjęcia nowych lub odrębnych ustaleń w porównaniu z tym, co dzieje się w Islamskiej Republice Iranu, doprowadzi jedynie do bardziej skomplikowanych sytuacji i opóźnień w ponownym otwarciu Cieśniny Ormuz oraz zwiększy napięcia, czego byliśmy świadkami przez ostatnie dwie noce” – powiedział Abbas Araghchi na konferencji prasowej w Bagdadzie.

“Cieśnina Ormuz pozostanie pod całkowitym nadzorem i zarządzaniem Iranu przez najbliższe 30 dni, a po usunięciu wszystkich przeszkód całkowita przepustowość drogi wodnej zostanie przywrócona. Właśnie nad tym pracujemy” – dodał.

“Ta odpowiedzialność spoczywa na Islamskiej Republice Iranu. Nie ma w tym względzie żadnej innej strony ani państwa. Jest to całkowicie jasne w protokole ustaleń i jakakolwiek interwencja lub jakiekolwiek jednostronne działanie spowoduje zaostrzenie sytuacji, a także opóźni ponowne otwarcie cieśniny. “

Jak podaje AFP, irański minister wezwał także do ustanowienia ram bezpieczeństwa z krajami Zatoki Perskiej po irańskich atakach na bazy amerykańskie w Zatoce Perskiej w odwecie za amerykańskie ataki.

„Powinniśmy wypracować nowe ramy obejmujące wszystkie kraje w regionie i wolne od obecności lub ingerencji jakiegokolwiek kraju spoza regionu” – stwierdził Araghchi.

Można zauważyć, że Waszyngton promuje południowy szlak wzdłuż wybrzeża Omanu, zaś Teheran, który docelowo dąży do pobierania opłat za korzystanie z cieśniny, chce, aby statki korzystały z północnego szlaku przez jego wody i pod jego kontrolą.

Przy udziale agencji

Opublikowano w Dawn, 29 czerwca 2026 r