Indeks referencyjny pakistańskiej giełdy papierów wartościowych (PSX) KSE-100 spadł w czwartek o 3500 punktów po konferencji prasowej prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, która osłabiła nadzieje inwestorów na szybkie zakończenie wojny z Iranem.
Indeks KSE-100 spadł o 4 073,85 punktu, czyli 2,62 procent, do około godziny 12:15 na poziomie 151 505,26 punktu, co stanowiło oczywiście zmianę kursu w stosunku do zwyżkowego impetu, jaki utrzymywał przez ostatnie dwa dni.
Zamknęło się na poziomie 152 011,26 punktów, co oznacza spadek o 3 500,30 punktów, czyli 2,25%, w porównaniu z poprzednim zamknięciem na poziomie 155 511,56.
Topline Securities stwierdziło, że lokalna giełda pozostaje pod presją, „śledząc negatywną dynamikę na rynkach światowych” po uwagach Trumpa na temat trwającej wojny z Iranem, które pogorszyły nastroje inwestorów.
„Eskalacja napięcia geopolitycznego w połączeniu ze wzrostem cen ropy naftowej trzymała uczestników rynku w defensywie, wzmacniając ostrożne stanowisko przez całą sesję” – napisano.
„Presja sprzedaży przeważała wszędzie, spychając indeks do dziennego minimum na poziomie 5489 punktów. Rynek ostatecznie osiągnął poziom 152 011, co oznacza spadek o 3500 punktów, czyli 2,25%, co odzwierciedla wyraźną tendencję do unikania ryzyka w niepewnej sytuacji” – dodał.
Topline Securities stwierdziło, że aktywność na rynku pozostaje umiarkowana, a łączny wolumen obrotu wyniósł 352 miliony akcji, a obrót wyniósł 19,5 miliarda rupii.
W swoim 19-minutowym przemówieniu wygłoszonym w Białym Domu w godzinach największej oglądalności Trump powtórzył, że siły amerykańskie będą uderzać w Iran przez kolejne dwa do trzech tygodni.
Niedługo potem światowe ceny ropy poszybowały w górę, a akcje spadły.
Trump „mówił o osiągniętych celach, ale nie o rozwiązaniu problemu. O ciągłych strajkach, a nie o wycofaniu się. O opcjonalnej eskalacji, a nie o zamknięciu” – napisał Stephen Innes z SPI Asset Management.
„Przesłaniem nie było wywołanie paniki, ale bez wątpienia oznaczało niedokończone sprawy. A na rynkach niedokończone sprawy to tlen sprzyjający zmienności.
Reakcja wśród inwestorów zajmujących się akcjami nie była lepsza – Seul – który w środę wzrósł o ponad 8 proc. – stracił ponad 4 proc.
Tokio, Hongkong, Szanghaj, Bombaj, Singapur, Tajpej, Bangkok, Dżakarta i Sydney również wypadły dobrze, podobnie jak Londyn, Paryż i Frankfurt.
Ropa Brent, która w środę spadła poniżej 100 dolarów za baryłkę, wzrosła o prawie 7 procent, osiągając 108,15 dolarów, podczas gdy West Texas Intermediate podskoczyła o ponad 6 procent, aż do 106,75 dolarów.






