Strona główna Kultura Recenzja Scarborn (Kos) – hałaśliwa epopeja z epoki wywołuje zamieszanie w XVIII-wiecznej...

Recenzja Scarborn (Kos) – hałaśliwa epopeja z epoki wywołuje zamieszanie w XVIII-wiecznej Polsce | Film

5
0


Ten polski dramat historyczny to dziwna fabuła, ale akcja ma zdecydowanie kinowy charakter. Po pierwsze, większość wydarzeń rozgrywa się w ciągu jednego wieczoru przy świecach, więc być może będziesz musiał mrużyć oczy, aby zobaczyć, co się dzieje. Moja rada jest taka, aby poddać się jego dziwnej tonacji i dziwnym płaskim rozciągnięciom, ponieważ zakończenie zadowalająco łączy większość pasm i kończy się hukami, świstami i kilkoma pchnięciami miecza.

Jest rok 1794, niewiele czasu minęło od zakończenia amerykańskiej wojny o niepodległość, w której polski bohater Tadeusz „Kos” Kościuszko (prawdziwa postać historyczna, w którą wcielił się sobowtór Chrisa Pine’a Jacek Braciak) dzielnie walczył po stronie amerykańskich rebeliantów. Teraz powrócił do tego, co pozostało z Polski, narodu o szczególnie elastycznych granicach w tamtym czasie, gdy różni sąsiedzi najeżdżają i wycofują się, zwłaszcza Rosjanie. Kosowi towarzyszy jego przyjaciel Domingo (Jason Mitchell), wyzwolony niewolnik i czołowy strzelec wyborowy, i wspólnie mają nadzieję zacząć coś w Polsce i wywołać bunt chłopów przeciwko uciskającej szlachcie. Taka zmiana porządku społecznego z pewnością byłaby zbawieniem dla takich ludzi jak Ignac Sikora (Bartosz Bielenia), bękartowy syn miejscowego ziemianina, który przed śmiercią obiecał w testamencie pozostawić Ignacowi jakiś spadek.

To stawia Ignaca w sprzeczności ze swoim głupkowatym, ale brutalnym przyrodnim bratem Stanisławem (Piotr Pacek); po szeregu zadań pobocznych i przeplatających się wątków pobocznych wszyscy trafiają do domu niedawno owdowiałej kobiety w zmowie z Kosem w chwili, gdy przybywa rosyjska jednostka kalwarii dowodzona przez Dunina (Robert Więckiewicz), jedwabistego złoczyńcę na wzór Christopha Waltza w jego najgorszym wydaniu. Rzeczywiście, rozgłos z tego powodu wciąż uwypukla podobieństwa filmu do późnego okresu Quentina Tarantino, zwłaszcza takich filmów z epoki, jak Bękarty Wojny czy Django Unchained; na szczęście jest to o wiele mniej pobłażliwe, spokojniejsze i znacznie poważniejsze, i tym lepiej. Wolałbym to oglądać, pomimo całej tej dziwności, niż „Nienawistną ósemkę” w dowolny dzień tygodnia.

Scarborn (Kos) jest dostępny na Viaplay UK od 27 kwietnia.