Jeśli chcesz opowiedzieć historię młodego Jamesa Bonda, musisz najpierw wybrać, na jakiego Jamesa Bonda wyrośnie. Takie zadanie powierzono twórcy gry Hitman, IO Interactive, studiu przejmującemu cyfrową opiekę nad szpiegiem w 007 First Light, pierwszej grze wideo Bonda od prawie 15 lat. Więc co to ma być? Czy ich agent podejmie małe kroki w kierunku szorstkiej męskości Seana Connery’ego, czy może ćwiczy w lustrze w łazience łukowatą brwi Rogera Moore’a? O ile w ogóle jest „filmowym” Bondem. Dla pokolenia graczy postać ta najwyraźniej istnieje jako dłoń u dołu ekranu w grze GoldenEye 007.
Jak się okazuje, Bond 007 First Light, przedstawiony przez Patricka Gibsona (w zakręcie określonego rynku, po zagraniu przyszłego seryjnego mordercy w serialu „Początki Dextera”) to połączenie: blizna na twarzy to szczegół Iana Fleminga, ale słodko-mówiący urok pochodzi prosto z podręcznika Pierce’a Brosnana, a w chwili, gdy wpychasz zbira do regału, wiesz, że ktoś na okrągło studiował Casino Royale. Próba stworzenia Bonda dla wszystkich fandomów może wiązać się z ryzykiem niesatysfakcjonowania żadnego z nich, ale w wersji demo, w którą graliśmy, wydajność się sprawdza. Co najważniejsze, Gibson wywołuje niepokój outsidera, jego własny, zakotwiczony w arogancji, która pewnego dnia stanie się bronią MI6.
Wieloaspektowy urok… zrzut ekranu z 007 First Light. Zdjęcie: IO Interactive A/S
Wieloaspektowy bohater pozwala 007 First Light w przekonujący sposób przełączać się między stylami gry. Wejdź na elegancką konferencję prasową w Kensington i zagraj na małej scenie Hitmana. Podsłuchiwanie gości wskazuje drogę do celu. Czy pozujesz jako fotograf? A może wyśledzisz listę pracowników, aby wysłać ziewającego ochroniarza na przerwę? Różnica polega na tym, że w przeciwieństwie do Agenta 47 Bond nie złamie nikomu karku i jest bardziej zwierzęciem towarzyskim niż drapieżnikiem: daj się złapać tam, gdzie nie powinieneś, a możesz zastosować „Instynkt”, aby uspokoić oskarżyciela zadowolonym z siebie jednostronnym stwierdzeniem.
Prześliznij się poza czerwony dywan, a gra zmieni się w tryb stealth wypełniony gadżetami – urządzenie hakerskie, które wyzwala elektroniczne zakłócenia; chemiczne strzałki, które wysyłają strażników z wymiotami do kosza, i wybuchy walki wręcz. Wykrycie w grze Hitman często oznacza ponowne wczytanie zapisu, gdy roi się od 100 ochroniarzy; tutaj możesz deeskalować, co jest uprzejmym określeniem na uderzenie jednego człowieka w twarz i rozwalenie przyjaciela za pomocą pobliskiej ergonomicznej klawiatury.
Starszy projektant walki, Tom Marcham, wita każdego Bonda, który przejdzie przez drzwi. „Jesteśmy naprawdę szczęśliwi, że możesz wybrać dowolny styl” – mówi. „Ufamy, że wybierzesz ten, przy którym będziesz się najlepiej bawić. Zaprojektowaliśmy dla nich wszystkich.” Biurka, które zaledwie kilka sekund temu zapewniały osłonę dla gier typu stealth, mogą stać się poręczną powierzchnią, o którą można uderzać głowami. Kiedy wchodzę do pokoju ze stołem bilardowym – i jego jakże lobowaną bilą – muszę wykazać się prawdziwą powściągliwością, aby nie krzyknąć i nie rzucić nim w kogoś tylko dla zabawy podczas ostrej walki.
Akcja, której chcesz, kiedy chcesz… 007 Pierwsze światło. Zdjęcie: IO Interactive A/S
Czy Marcham wyobrażał sobie konkretnego Bonda, kiedy go zszywał? Jak mówi, oczywisty wpływ ma Daniel Craig, „tylko dlatego, że ma prawdopodobnie najlepsze sekwencje akcji. Używa krav maga, więc wiele z tego czerpiemy”. Ale ma też słabość do „szaleństwa” epoki Brosnana, co pasuje do roli młodszego, dzikszego szpiega. „Bardzo nam zależało, aby od początku nie był w 100% kompetentny. Potrzebujemy trochę więcej bałaganu i udało nam się to uzyskać od Pierce’a Brosnana, gdzie leci mnóstwo kul – walka bardzo dramatyczna.”
Z pewnością, kiedy Bond ucieka przed porywaczami ciężarówką na śmieci, spychając jeepy i napadając na butik z modą, nie można nie myśleć o Brosnanie zrównającym z ziemią Petersburg w czołgu w GoldenEye. Przywodzi to także na myśl Uncharted i rodzaj hitowej choreografii, na którą niewiele studiów poza Naughty Dog ma apetyt i budżety.
Tutaj możesz wyczuć, że IO odkrywa nowe terytorium. Gdy Bond unika ostrzału snajperskiego po dachach lub biegnie wzdłuż zawalającego się dźwigu, przejścia i animacje są nieco niezgrabne; bardzo drobne szczegóły, które przypominają, że jest to odejście od mechanicznej precyzji Hitmana. Nie oznacza to, że scenografie 007 First Light nie przyspieszają tętna. W jednej ze scen Bond jest przywiązany do krzesła przesłuchującego, a ty starasz się tak dobrać prowokacyjne żarty, aby przykuć uwagę porywacza, nie poddając się jego torturom. To stół laserowy Goldfingera, tylko ty jesteś w pokoju i żyjesz chwilą.
Według dyrektora artystycznego Rasmusa Poulsena właśnie z powodu tego wrażenia IO próbuje oddzielić swoją nową grę od Hitmana. „Zamiast mieć wielkie, otwarte piaskownice, ważne jest dla nas, abyś czuł pewne rzeczy w określonych momentach, aby przedstawić tę historię i sprawić, aby gracz poczuł pęd do przodu”.
Cena, którą płacisz, to trochę mniej agencji na wielką skalę. Ale nie nazwałbyś 007 First Light „IO Interactive Lite”. Pomijając złożoność symulacji ukrywania się, diagram Venna przedstawiający Bonda i Hitmana jest niemal zaćmieniem. Obydwoje podróżują po świecie i przedstawiają międzynarodową nikczemność jako coś najbardziej aspirującego pod względem estetycznym. Nazwij to szykiem Blofeld. Poulsen mówi również, że Bond z czasów Craiga miał ogromny wpływ na jego pracę w poprzednich grach.
Ale ten styl ma teraz dodatkową wagę emocjonalną i tematyczną. Poulsen postrzega Bonda IO jako połączenie ponadczasowej, romantycznej przygody z wyrazistym, nowoczesnym akcentem. „To estetyka, która walczy, tak samo jak walczące tematy” – mówi. „To długowieczność kontra obietnica technologicznej utopii. Jak przynależeć, ale także rzucić wyzwanie temu, co było wcześniej. „
Podobnie jest w przypadku studia gier w roku 2026: jak czerpać z niezawodnego doświadczenia, jednocześnie znajdując nowe sposoby na rzucanie wyzwań i ekscytację? W Bondzie nie ma lepszego awatara. „To naprawdę wspaniale móc wykorzystać wszystkie aspekty mojego rzemiosła, aby spróbować zbudować dla ciebie świat, w którym będziesz miał pewne odczucia – poczujesz się jak outsider lub (lub) poczujesz, że przynależysz – z postacią, z którą, miejmy nadzieję, gracze mogą się utożsamić” – mówi Poulsen. „Dla mnie było to wspaniałe rozszerzenie naszych możliwości”.
007 First Light ukaże się 27 maja na PC, PS5 i Xboksie; i Nintendo Switch 2 później latem.