Według zaangażowanych linii lotniczych odnaleziono statuetkę Oscara należącą do Pawła Talankina, gwiazdy i współreżysera nagrodzonego Oscarem filmu dokumentalnego „Mr Nikt Przeciwko Putinowi”, która zaginęła po skonfiskowaniu jej przez władze lotniska w Nowym Jorku.
Talankin powiedział, że stracił Oscara po tym, jak agenci Agencji Bezpieczeństwa Transportu (TSA) na lotnisku im. Johna F. Kennedy’ego w Nowym Jorku odmówili mu zabrania go na pokład samolotu Lufthansy do Niemiec, twierdząc, że może on zostać użyty jako broń.
Linia lotnicza poinformowała obecnie BBC, że statuetka „została zlokalizowana i jest pod naszą opieką we Frankfurcie” oraz organizuje jej powrót do Talankin „tak szybko, jak to możliwe”.
„Szczerze żałujemy zaistniałych niedogodności i przeprosiliśmy właściciela. Ostrożne i bezpieczne obchodzenie się z rzeczami naszych gości jest dla nas sprawą najwyższej wagi” – dodał przedstawiciel linii lotniczej. „Trwa wewnętrzna analiza okoliczności”.
Talankin, którego dokumentacja rosyjskiej machiny propagandowej w szkołach podstawowych zyskała międzynarodowe uznanie, powiedział Deadline, że bez żadnych problemów zabrał statuetkę kilkoma lotami. Kiedy jednak w środę rano przybył do terminalu 1 JFK, agenci TSA powiedzieli, że nie może wnieść na pokład ważącego 8,5 funta trofeum, ponieważ stwarza to zagrożenie dla bezpieczeństwa.
„To całkowicie zaskakujące, jak uważają Oscara za broń” – powiedział Talankin placówce po wylądowaniu we Frankfurcie w Niemczech bez Oscara. Podczas poprzednich lotów wieloma liniami lotniczymi powiedział: „leciałem z nim w kabinie i nigdy nie było żadnego problemu”.
Według Talankina agent linii lotniczych Lufthansa zadzwonił w środę do punktu kontroli bezpieczeństwa i zaproponował, że odprowadzi Talankina do bramki i zatrzyma statuetkę w posiadaniu przez cały czas lotu, ale agent TSA według doniesień odmówił jakiegokolwiek kompromisu. Reżyser twierdzi, że powiedziano mu, że nagrodę będzie musiał umieścić w luku bagażowym samolotu. Nie mając jednak twardej walizki do przechowywania, zdecydował się na kartonowe pudełko oferowane przez Lufthansę i sfilmował dwóch agentów linii lotniczych, którzy pakowali Oscara w folię bąbelkową, oznaczali go i zabierali do transportu.
Talankin twierdził, że pudełko nigdy nie dotarło do Frankfurtu. „(Pavel) dzwoni do mnie dziś rano z Frankfurtu i mówi, że Lufthansa tego nie ma. Stracili to” – powiedział Deadline Robin Hessman, producent wykonawczy filmu „Nie ma nikogo przeciwko Putinowi” i rosyjski tłumacz dla Talankina. „Ma numer biletu (do skrzynki) i nie mogą go znaleźć”.
Drugi reżyser filmu, David Borenstein, zamieścił na Instagramie zdjęcia ad hoc pudełka wysyłkowego i kwitu zagubionego bagażu linii lotniczej. „Szukałem i nie mogę znaleźć ani jednego innego przypadku, w którym ktoś byłby zmuszony sprawdzić Oscara” – napisał. „Czy Pavel zostałby potraktowany w ten sam sposób, gdyby był sławnym aktorem? Albo płynnie mówiącym po angielsku?”
Borenstein powiedział BBC, że odczuł ulgę, że statuetkę odnaleziono po „wielkiej awanturze”.
„Właśnie znaleźli to marne pudełko i kazali mu je tam włożyć… wszyscy mówili: «to Oscar, dlaczego to robisz?»”.
Talankin, były kamerzysta szkolny w Karabash w Rosji, obecnie mieszka na wygnaniu w Europie po ucieczce z rodzinnego kraju z materiałem filmowym, który stał się filmem „Mr Nikt”. Od tego czasu rosyjski sąd zakazał wyświetlania nagrodzonego Baftą filmu na kilku platformach, twierdząc, że promuje on „negatywne podejście” do rosyjskiego rządu i wojny na Ukrainie.
„Pan Nikt Przeciwko Putinowi” opowiada o tym, jak traci się swój kraj” – powiedział Borenstein podczas odbierania Oscara w marcu. „Pracując z tym materiałem, zaobserwowaliśmy, że traci się go w wyniku niezliczonych, drobnych aktów współudziału”.
W swoim przemówieniu odbierając nagrodę Talankin wstawiał się w imieniu krajów, w których „zamiast spadających gwiazd… mają strzelające bomby i strzelające drony”.
Doszedł do wniosku: „W imię naszej przyszłości, w imieniu wszystkich naszych dzieci, zaprzestańcie teraz wszystkich tych wojen”.