Podczas wieczoru, gdy Alycia Baumgardner pokazała, dlaczego uważa się ją za jedną z najgorętszych posiadłości boksu, w drugiej walce wieczoru zawodnik z Nowej Zelandii zagroził, że ukradnie show.
Baumgardner obroniła tytuły WBO, IBF i WBA juniorów w wadze lekkiej wczesnym sobotnim rankiem w teatrze w Madison Square Garden po imponującej, jednomyślnej decyzji w 10 rundach nad Bo Mi Re Shinem z Korei Południowej w głównej walce pierwszej amerykańskiej gali zorganizowanej przez Most Valuable Promotions Women, rodzącą się platformę boksu dla kobiet zapoczątkowaną przez wpływowego boksera Jake’a Paula.
31-letni mieszkaniec Ohio, walczący w Dallas pod okiem trenera cracku Derricka Jamesa, dominował nad Shinem przez pięć rund, po czym odwrócił wściekłą walkę i wygrał szerokim werdyktem punktami 98-92, 98-92 i 99-91. (The Guardian miał wynik 98-92.)
Jednak szósta obrona tytułu Baumgardner w kategorii do 130 funtów, w której posiada co najmniej jeden pas od 2021 roku, została niemal przyćmiona przez poprzednią walkę. Wtedy właśnie Lani Daniels zniweczyła kurs 4-1 przeciwko niej, szokującym technicznym nokautem w dziewiątej rundzie zjednoczonej mistrzyni wagi super średniej Shadasii Green. Chwila ta szybko ustąpiła miejsca wstrząsającym scenom, gdy Green została pośpiesznie wypędzona z ringu na noszach, najwyraźniej nieprzytomna i zabrana do szpitala.
„Mam nadzieję, że wszystko z nią w porządku” – powiedziała Daniels w wywiadzie po walce. „Jestem szczęśliwy, ale także martwię się o nią. Cieszę się z tego i cieszę się, że po raz kolejny zostałem mistrzem świata. „
Mike Leanardi, szef boksu Most Valuable Promotions, powiedział, że Green „nie spała i mówiła” w szpitalu podczas konferencji prasowej po głównym wydarzeniu, co nastąpiło po wcześniejszym raporcie, że była „przytomna, mówiła i poruszała się”.
Daniels, nazywany Uśmiechniętym Zabójcą, był wcześniej posiadaczem mistrzostwa IBF w wadze półciężkiej i ciężkiej, ale przystąpił do piątkowej walki po kolejnych porażkach z Claressą Shields i Sarah Scheurich. Teraz 37-latek z Whangārei na północnym wybrzeżu Nowej Zelandii dodał tytuł mistrza świata w trzeciej innej kategorii wagowej.
Lani Daniels (z prawej) dotyka prawą ręką Shadasii Green podczas ich zjednoczonej walki o tytuł wagi super średniej. Zdjęcie: Ed Mulholland/Getty Images
Krótko po tym, jak Green została wyciągnięta z ringu przez zespół ratowników medycznych po oddaniu pasów IBF i WBO, Baumgardner udała się na ring o wpół do północy w towarzystwie nowojorskiego rapera Lil’ Kima, co wywołało dzikie wiwaty kilku tysięcy obecnych na gali widzów.
W zawodach rozgrywanych na zasadach mistrzostw mężczyzn, trwających 10 rund po trzy minuty każda, Baumgardner kontrolowała akcję od pierwszego dzwonka, zajmując środek ringu i natychmiast potwierdzając swoją przewagę techniczną. Wyraźne, proste strzały przebiły gardę Shina na początku, podczas gdy ostra kombinacja prawej i lewej strony nadała ton pierwszej rundzie, która pokazała nienaganne wyczucie czasu i celność mistrza. Shin krążyła i pozostawała aktywna, ale większość jej ataków nie wystarczyła, ponieważ Baumgardner konsekwentnie uderzał ją pięścią.
Wzór utrzymywał się przez drugą i trzecią. Baumgardner zręcznie boksował po zdyscyplinowanym pchnięciu, wchodząc w zasięg i oddając czyste, mocne strzały, zanim uniknął niebezpieczeństwa. Shin próbował zakłócić rytm, w trzeciej tercji mocując się nawet z Baumgardnerem na płótnie, ale niewiele to dało, aby zmienić dynamikę. Przy czwartej Baumgardner postawił tłum na nogi, odrzucając głowę Shina do tyłu wstrząsającym prawym cięciem, które na krótko groziło zakończeniem sprawy, zanim pretendentka się uspokoiła.
Przez pięć rund był to mistrzowski kurs kontrolowanej agresji. Baumgardner skutecznie różnicowała swój atak, pracując zarówno do przodu, jak i do tyłu, podczas gdy Shin zaczął skłaniać się ku podejściu opartemu na nacisku. To skupienie zaczęło procentować w szóstej kwarcie. Wytrwałość Shina i chęć przyjęcia kary pozwoliły jej przedostać się do środka, gdzie odniosła sukces w żwawych wymianach zdań i ostatecznie zmieniła zdanie na swoją korzyść.
Siódmy ożywił walkę. Shin rzucił się do przodu z pośpiechem, zwiększając głośność i zmuszając Baumgardnera do niewygodnej wymiany zdań. Po raz pierwszy mistrz wyglądał na przez chwilę zaniepokojonego, gdy intensywność przeciwnika zamieniła walkę w prawdziwą walkę.
Jednak Baumgardner zebrała się w sobie i pokazała kopnięcie kończące jak mistrz, potwierdzając kontrolę dzięki zręcznej pracy nóg i dźgnięciu wyciorem. Tworzyła kąty, sprawiała, że Shin spudłował i ustawiała tempo według własnych upodobań. O dziewiątej fala całkowicie się odwróciła. Shin nadal naciskał, ale przyjął surowe kary, wchodząc do czystych kontrataków, gdy Baumgardner ponownie pokazał celność.
Runda finałowa zapewniła dobre zakończenie. Baumgardner, który na kartach wyników prowadził zdecydowanie, zdecydował się nie zwalniać. Zamiast tego spotkała się z Shinem bezpośrednio w wściekłej wymianie zdań, podczas której obaj zawodnicy zamienili się na środku ringu, a tłum ryknął. Po dzwonku objęli się, a mistrz dał występ, który łączył dowodzenie techniczne z odpornością na nieustępliwego przeciwnika.
Alyci Baumgardner towarzyszyła nowojorska raperka Lil’ Kim podczas jej spaceru po ringu w sobotę wczesnym rankiem w teatrze w Madison Square Garden. Zdjęcie: Amanda Westcott
„Wiedziałem tylko, że muszę zachować spójność w swoim dźgnięciu i ciągle ustalać pewne rzeczy” – powiedział Baumgardner. „Bo i tak miał przyjechać, więc do mnie należało nadanie tempa i oddanie strzału”.
Chwilę później Baumgardner szczerze wyjaśniła swój występ, co wywołało głośną reakcję w teatrze. „Trzyminutowe rundy, 10 rund na mój okres” – powiedziała. „Kochanie, przestań się ze mną bawić”.
Uwaga ta podkreśliła zarówno fizyczne wymagania walki, jak i szersze dążenie w boksie kobiecym do dłuższych rund, przy czym Baumgardner był jednym z czołowych głosów opowiadających się za zmianą. „Za każdym razem jest to korekta” – dodała. „Trzy minuty to dużo czasu, ale myślę, że pasuje to do mojego stylu. Wciąż się rozwijam, wciąż się uczę. „
Baumgardner powiedziała, że w następnej kolejności chciałaby stoczyć walkę z Katie Taylor, ale wspomniała też o Amandzie Serrano, jeśli nie uda jej się dojść do pojedynku z irlandzką gwiazdą. „(Serrano) ma sens, szczególnie tutaj, w Nowym Jorku” – powiedziała. „Możemy to zrobić w Ogrodzie. Kiedy pytasz, kto jest twardszy, nie ma to znaczenia. Umieść mnie tam, a ci pokażę. „
Dodała: „Jestem gotowa, aby ponownie dać z siebie wszystko. Jeśli zawodnicy nie zechcą walczyć przez trzy minuty, nie możemy nawet porozmawiać. Wykonuję inny poziom pracy. Zasługuję na największe walki i największe wypłaty.”