Powoli, ale pewnie, West Ham stara się zapewnić sobie bezpieczeństwo. Podczas gdy ten zacięty remis z drużyną Crystal Palace, która myślami była gdzie indziej, okazał się śmiertelny dla jego byłego klubu Wolves, potwierdzając ich spadek, Nuno Espírito Santo musiał zadowolić się jednym punktem po tym, jak Brennan Johnson zmarnował najlepszą szansę na wzmocnienie pozycji swojego byłego pracodawcy, Tottenhamu.
Palace, który w tym sezonie miał już osiem impasów, był wdzięczny kapitanowi Deanowi Hendersonowi za obronę wieczoru, która tuż przed przerwą uniemożliwiła Konstantinosowi Mavropanosowi, chociaż West Ham miał trudności ze stworzeniem wielu innych sytuacji. Nuno będzie zawiedziony, że nie zwiększył przewagi nad Tottenhamem do czterech punktów, choć ich los w dużej mierze zależy od nich w sobotnim meczu z Evertonem Davida Moyesa.
Po tym, jak Georginio Rutter z Brighton wzniósł toast za East End w sobotni wieczór, wyrównując w końcówce meczu przeciwko Spurs, Nuno rzucił wyzwanie swoim zawodnikom, aby wykorzystali swoją szansę w meczu przeciwko drużynie Palace, która wciąż dochodzi do siebie po wyczynach w Lidze Konferencyjnej – rozgrywkach, które West Ham dobrze zna. Materiał filmowy przedstawiający Adama Whartona i jego wspólnika we Florencji we wczesnych godzinach piątkowego poranka, który stał się wirusowy w mediach społecznościowych podczas świętowania z kibicami, dodałby im tylko większej zachęty.
Pomocnik Anglii musiał opuścić boisko we Włoszech ze względu na nawrót kontuzji przywodziciela, której doznał w zeszłym miesiącu podczas służby międzynarodowej, i nie znalazł się w składzie meczowym, ponieważ Oliver Glasner dokonał czterech zmian, chociaż oczekuje się, że Wharton wróci do zdrowia przed weekendowym spotkaniem z Liverpoolem. Nic dziwnego, że West Ham nie zmienił się od zwycięstwa 4:0 z Wilkami dziesięć dni temu, a konsekwentność w wyborze drużyny była jednym z kluczy do ich odrodzenia w ostatnich tygodniach. W połowie stycznia West Ham tracił do Tottenhamu 13 punktów, ale systematycznie zmniejszał tę liczbę, zdobywając 18 punktów w kolejnych 11 meczach.
Ich rywale z północnego Londynu zdołali jedynie zremisować i nie odnieść żadnych zwycięstw i spaść do strefy spadkowej.
Dean Henderson uderza piłkę i zapisuje czyste konto dla Crystal Palace. Zdjęcie: Jordan Pettitt/PA
Obrona West Ham znacznie się poprawiła od czasu wypożyczenia Axela Disasiego z Chelsea w styczniu, chociaż drużyna West Ham była zaniepokojona obecnością dwóch zawodników, którzy w tym samym miesiącu kosztowali Palace 85 milionów funtów. Jørgen Strand Larsen – chcący wyprzedzić Jean-Philippe’a Matetę – nie trafił w bramkę wczesnym uderzeniem z woleja, po czym Johnson odrzucił dwie znakomite okazje. Napastnik Walii miał trudny start w życiu w południowym Londynie po przeprowadzce ze Spurs i pokazał swój brak pewności siebie, uderzając szeroko po dośrodkowaniu Tyricka Mitchella, nawet jeśli jego następna próba prawą nogą była znacznie bliżej.
Goście musieli cierpliwie czekać w ataku, a Disasi powinien był wykorzystać więcej okazji z bliskiej odległości, co ostatecznie spowodowało, że został uznany za spalonego. Taty Castellanos wykonał spektakularne kopnięcie znad głowy, gdy Henderson trafił w niego słabym uderzeniem, ale Maxence Lacroix był w stanie wybić piłkę. Henderson odrobił swój błąd, tuż przed przerwą wykonał obronę z lotu ptaka i odbił główkę Mavropanosa, która poszybowała w górny róg. Oglądając z loży reżyserskiej, na której siedział Steve Parish, Alan Pardew wyglądał na ubawionego meczem pomiędzy dwoma ze swoich byłych klubów.
Kibice West Ham wydawali się rozczarowani, że na początku drugiej połowy do chóru „We Hat Millwall” – którzy po raz pierwszy mogli awansować do Premier League – dołączyła tylko niewielka liczba ich odpowiedników z Pałacu. Wściekły Glasner dał znać o swojej frustracji, gdy jego zespół miał problemy ze wznowieniem gry po przerwie, a Johnson zmarnował kolejną okazję. Przybycie kawalerii nie trwało długo, gdy z ławek zostali przedstawieni Mateta, Ismaïla Sarr i Daichi Kamada.
Mads Hermansen wyglądał na niezwykle odetchniętego, gdy prawie puścił piłkę do czekającego Sarra po dośrodkowaniu Daniela Muñoza, ale udało mu się jedynie naprawić swój błąd. Z drugiej strony Jaydee Canvot – francuski nastolatek, który znakomicie wzmocnił obronę Palace od czasu odejścia Marca Guéhi do Manchesteru City w styczniu – dał kolejny dowód na swoją rosnącą reputację serią doskonałych bloków.
Nuno rzucił się na Calluma Wilsona w nadziei na zdobycie zwycięzcy, ale żadna ze stron nie pokazała się na tyle, aby zdobyć wszystkie trzy punkty. Sarr miał piłkę w siatce na osiem minut przed końcem w chwili, która z pewnością wytrąciła kibiców Tottenhamu z kanap, oglądających mecz u siebie.
Jednak ich nadzieje zostały rozwiane, gdy sędzia Darren England natychmiast nie pozwolił na to, ponieważ piłka uderzyła Matetę w ramię. Spurs przekonują się na własnej skórze, że są to przerwy, gdy sprawy nie układają się po Twojej myśli.