To mógł być weekend, w którym Inter przypieczętował tytuł Serie A. Zamiast tego został przyćmiony przez skandal sędziowski. W sobotę Agenzia Italia przekazała wiadomość, że Gianluca Rocchi, człowiek odpowiedzialny za wyznaczanie sędziów meczowych Serie A i Serie B, jest objęty dochodzeniem w sprawie „współudziału w oszustwach sportowych”. Tego samego dnia zawiesił się w swoich obowiązkach w Komisji Sędziów Krajowych dla dwóch najwyższych lig włoskich (CAN).
Podobnie postąpiła Andrea Gervasoni, osoba nadzorująca system sędziów asystentów wideo (VAR) w tym samym organie, zamieszana w to samo śledztwo. Rocchi wydał oświadczenie za pośrednictwem Włoskiego Stowarzyszenia Sędziów, w którym stwierdził, że chce zminimalizować zakłócenia dla rówieśników w trakcie postępowania sądowego, ale ma pewność, że „wyjdzie bez szwanku i silniejszy niż wcześniej”. Prawnicy obu mężczyzn zasugerowali, że nadal nie są pewni dokładnego charakteru zarzutów.
Dwadzieścia lat po skandalu w Calciopoli, który doprowadził do odebrania Juventusowi dwóch tytułów mistrzowskich i spadku z ligi, a także pięciu innym klubom odjęć punkty, włoski futbol nie może uniknąć pytań o możliwość powtórzenia się historii. W tamtym czasie podsłuchy ujawniły system lobbowania za kulisami, mającego na celu wpływanie na nominacje sędziowskie. Ciekawym szczegółem z najnowszego śledztwa prokuratora z Mediolanu jest twierdzenie, że Rocchi zgodził się przydzielać konkretnych sędziów do niektórych meczów Interu pod koniec ubiegłego sezonu.
Prokurator oskarża go o spotkanie z anonimowymi osobami podczas pierwszego meczu półfinału Coppa Italia Nerazzurrich przeciwko Milanowi w kwietniu i przyjęcie sugestii, aby Andrea Colombo poprowadziła mecz ligowy z Bolonią. Rzekomo uzgodniono również, że Daniele Doveri będzie sędziował drugi mecz tego pucharu, ale nie ostateczny finał.
Inter i tak nigdy nie zagrał w tym drugim meczu, po tym jak Milan rozbił ich w dwumeczu 4:1. Skończyło się na tym, że przegrali z Bolonią, a ich menadżer Simone Inzaghi obwinił później sędziów, argumentując, że zwycięski wynik Riccardo Orsoliniego po doliczonym czasie gry nie mógłby nastąpić, gdyby nie pozwolenie na wrzut z autu „12 lub 13 metrów” dalej do przodu niż miejsce, w którym piłka wyszła na aut.
Żadne z nich nie zmniejszy powagi zarzutów, jeśli zostaną udowodnione. Tajemnica, z kim Rocchi rzekomo rozmawiał na temat tych nominacji, jest jednak kluczowa. Kilka czołowych włoskich mediów, w tym nadawca Sky Sport, poinformowało w poniedziałek, że wobec Interu i jego dyrektorów nie toczy się śledztwo. Przyjmuje się, że uwaga prokuratora skupia się wyłącznie na sędziach.
W wywiadzie dla Sky Sport przed meczem swojej drużyny z Turynem prezes Interu Giuseppe Marotta powiedział, że klubowi po raz pierwszy o tej sprawie usłyszano z sobotnich wiadomości. „Wygłoszone oświadczenia nas zadziwiły” – stwierdził. „Na początek nie mamy listy sędziów, których lubimy i których nie lubimy. Wiemy, że zachowaliśmy się całkowicie poprawnie i ten fakt powinien pomóc wszystkim zachować spokój.”
Prawnik Rocchiego, Antonio D’Avirro, powiedział, że na tym etapie nie da się nawet właściwie zareagować na oskarżenia stawiane jego klientowi. „Trudno zrozumieć te zarzuty, ponieważ sugerują współudział kilku osób, ale żadna z (pozostałych) osób nie jest wymieniona z nazwiska… Rocchi chodził na każdy stadion. Prokurator musi powiedzieć, kim byli ci ludzie. „
Istnieją inne wątki tych dochodzeń, które nie dotyczą Interu. Kolejnym zarzutem prokuratora wobec Rocchiego jest to, że w marcu ubiegłego roku niewłaściwie interweniował w decyzję VAR podczas zwycięstwa Udinese nad Parmą. Sędzia meczu Fabio Maresca machnął ręką, aby kontynuować grę po tym, jak strzał Floriana Thauvina trafił w ramię spadającego Botonda Balogh w polu karnym. Daniele Paterna, sędzia VAR, ocenił akcję i początkowo powiedział Maresce, że jego zdaniem ramię obrońcy znajduje się w naturalnej pozycji, nie wyprostowanej.
Jednak materiał filmowy z ich stoiska w Międzynarodowym Centrum Nadawczym Serie A pokazuje, że Paterna nagle odwraca się w stronę kogoś spoza ekranu i wydaje się, że bezgłośnie wypowiada słowa „to rzut karny?” Po ponownej ocenie pozycji ramienia zawodnika Maresca otrzymuje polecenie przeprowadzenia oceny na boisku, co ostatecznie skutkuje karą dla Udinese. Thauvin konwertuje, a jego zespół wygrywa 1-0.
Rocchi jest oskarżony o pukanie w okno budki, aby zwrócić na siebie uwagę Paterny. Zarzuca się, że Gervasoni w podobny sposób włączył się w proces podejmowania decyzji w sprawie rzutu karnego przyznanego podczas meczu Serie B drużyny Salernitana z Modeną w tym samym miesiącu.
Krótki przewodnikWynikiSerie APokaż
Napoli 4-0 Cremonese, Werona 0-0 Lecce, Bolonia 0-2 Roma, Parma 1-0 Piza,
Mediolan 0:0 Juventus, Turyn 2:2 Inter, Genua 0:2 Como, Fiorentina 0:0 Sassuolo.
Poniedziałkowe terminarze: Cagliari – Atalanta, Lazio – Udinese
Dziękujemy za Twoją opinię.
W poniedziałek D’Avirro powtórzył, że Rocchi uważa, że jest „ofiarą niesprawiedliwości” i że „te zarzuty są bezpodstawne”. Prawnik Gervasoniego, Michele Ducci, określił swojego klienta jako „bardzo spokojnego”, zadając pytanie, dlaczego „jest oskarżany o interwencję w meczu Serie B, kiedy był menadżerem Serie A”. Jak podano później w poniedziałek, Ducci miał powiedzieć, że Gervasoni „powinien odpowiedzieć” na pytania prokuratora podczas czwartkowego spotkania.
Jeśli chodzi o porównania z Calciopoli, D’Avirro lekceważąco stwierdził: „Mówimy tu o dwóch lub trzech osobach, podczas gdy wtedy były to setki ludzi i dziesiątki klubów”. Inni byli bardziej ostrożni. Na poniedziałkowym posiedzeniu zarządu Włoskiego Związku Piłki Nożnej Giancarlo Abete, szef organu organizującego pozaligową piłkę nożną we Włoszech, przypomniał reporterom, że „Jesteśmy na wczesnym etapie. Błędem byłoby oceniać sytuacje, których nie znamy”.
Ta historia pojawia się w szczególnie trudnym momencie dla włoskiej piłki nożnej, gdy federacja narodowa nie wybrała jeszcze następcy prezydenta Gabriele Graviny, który podał się do dymisji po porażce w kwalifikacjach do Mistrzostw Świata. Abete jest jednym z oczekiwanych kandydatów do tej roli. Tymczasem prezes Włoskiego Stowarzyszenia Sędziów Antonio Zappi odwołuje się obecnie od swojego niezwiązanego z tym 13-miesięcznego zawieszenia.
Jak to się ma do wyznaczania sędziów meczowych na pozostałe tygodnie sezonu? Być może to błogosławieństwo, że w wyścigu o tytuł Serie A w tym sezonie pozostało niewiele napięcia. Nadzieje Interu na przypieczętowanie niedzielnego Scudetto zostały rozwiane przez piątkowe zwycięstwo Napoli 4:0 nad Cremonese i ostatecznie zespół Christiana Chivu i tak nie był w stanie pokonać Torino, wypracowując sobie prowadzenie 2:0 na 20 minut przed końcem.
Jeśli jacykolwiek rywale o tytuł nadal byli w niewielkiej odległości, taki upadek wystarczyłby, aby rozpocząć całotygodniową dyskusję na temat pracy z butelką i nerwów. Zamiast tego, mając 10 punktów przewagi i cztery mecze do rozegrania, jest niezwykle prawdopodobne, że w najbliższą niedzielę po prostu będą świętować zdobycie tytułu mistrza u siebie z Parmą.
Mimo to powinniśmy skorzystać z okazji, aby wspomnieć o doskonałej formie Giovanniego Simeone z Turynu, który rozpoczął powrót do gry w Turynie dobrym uderzeniem obok Yanna Sommera i strzelił pięć goli w ostatnich ośmiu meczach. Wyrównanie padło po rzucie karnym, zdobytym przez Nikolę Vlasicia i przyznanym po analizie VAR.
Giovanni Simeone świętuje po zdobyciu gola przeciwko Interowi. Zdjęcie: Alessandro Di Marco/EPA
Carlos Augusto uniósł rękę, gdy Duván Zapata skierował piłkę w stronę bramki, choć trudno było wyobrazić sobie, co jeszcze mógłby zrobić z tak bliskiej odległości. „Nie będę rozmawiać o sędziach” – powiedział Chivu. „Nie robiłem tego przez cały rok”.
Reszta włoskiego futbolu może nie mieć tyle szczęścia. Ponieważ dochodzenie dopiero się rozpoczyna, ostatni skandal sędziowski może jeszcze przez jakiś czas dominować w porządku obrad.