Zespół Leeds Rhinos umocnił swoją pozycję na szczycie Super League, a Jake Connor podkreślił swoje kwalifikacje jako podstawowego obrońcy Anglii na jesienne Puchary Świata, po tym jak drużyna Brada Arthura okazała się zbyt silna dla Wakefield Trinity.
Pomimo spędzenia prawie pół godziny w 12-osobowym składzie dzięki trzem oddzielnym grupom grzechów, Rhinos byli lepszą drużyną w starciu z drużyną z Wakefield, która po zwycięstwie łącznie byłaby na szczycie. Ostatecznie jednak to Leeds zachowało przewagę na pierwszym miejscu po kolejnym dobrym występie przed liczną publicznością w Headingley.
Connor był niekwestionowaną gwiazdą, z czterema asystami przy próbach i niemal bezbłędnym występem, co podkreślało, dlaczego panujący Człowiek ze Stali musi rywalizować o długo oczekiwany powrót do reprezentacji Anglii tej jesieni pod wodzą nowego trenera Briana McDermotta po dziwnym pominięciu go na zeszłorocznym Ashes przez Shauna Wane’a. W tej formie żaden środkowy obrońca nie jest lepszy od Connora.
Po długiej przerwie spowodowanej kontuzją początkowe wymiany miały charakter stop-start. Po tym, jak Leeds objęło szybkie prowadzenie po rzucie karnym Jake’a Connora, Cam Scott z Wakefielda musiał zostać zniesiony na noszach po tym, jak został znokautowany po zderzeniu z Keenanem Palasią. A kiedy zawody nabrały rytmu, Leeds, a w szczególności Connor, prosperowało.
Środkowy obrońca Rhinos miał swój udział we wszystkim, co dobrze zrobili gospodarze, gdyż dzięki dwóm wspaniałym zagraniom Connora wypracowali sobie zasłużone prowadzenie 14-0. To jego fenomenalne podanie w odpowiednim czasie umożliwiło Ashowi Handleyowi posłanie Maiki Sivo w róg, po czym Connor wykonał kolejne, doskonałe podanie, tym razem dla Kalluma Watkinsa, który zdobył bramkę.
Connor wykorzystał obu, aby zapewnić gospodarzom pełną kontrolę, ale Wakefield odpowiedział, gdy skomplikowany atak posłał Oli Pratta na róg. Jednak Leeds odzyskało przewagę, gdy Sivo przebił się buldożerem w swojej drugiej próbie i zajął 16. miejsce w zaledwie dziewięciu meczach ligowych.
Cameron Scott z Wakefield zostaje zdjęty na noszach po tym, jak został znokautowany w starciu z Keenanem Palasią z Leeds. Zdjęcie: Allan McKenzie/SWpix.com/Shutterstock
Jednak minutę przed przerwą Sivo został odesłany na ławkę kar za mocny strzał w stronę Josha Rourke, a po rzucie karnym Tray Lolesio przedarł się na bramkę i podwyższył na 20-12. Gra, w której Nosorożce dominowały przez dłuższy czas, nagle została wyważona.
Kolejny rzut karny dla Connora po przerwie nieco uspokoił nerwy, ale akurat gdy Sivo miał powrócić, skład Leeds został zredukowany do 11 zawodników, gdy Ash Handley został ukarany karą za wślizg bez piłki. Zanim Sivo wrócił, Wakefield wykorzystał doskonałe wykończenie Jaydena Myersa i zbliżył się do czterech punktów. Jednak Leeds odpowiedziało kolejną asystą Connora, tym razem Brodie Croft wyrwał się i zdobył bramkę.
Sivo wdarł się na boisko buldożerem i skompletował hat-tricka, a druga bramka Crofta w ostatnich trzech minutach przypieczętowała kolejne wielkie zwycięstwo gospodarzy.
Leeds Miller; Sivo, Handley, Ptak, Hall; Croft, Connor; Oledzki, Levi, Palasia, McDonnell, Hankinson, Watkins. Interchange Jenkins, Holroyd, O’Connor, Smith.
Wakefielda Rourke’a; Pratt, Scott, Hall, Myers; Truemana, Lino; McMeeken, Smoothy, Hamlin-Uele, Storton, Pitts, Rodwell. Przesiadka Faatili, Smith, Lolesio, Tate.
Sędzia C. Kendall.