Strona główna Świat Prywatne odrzutowce oferują kosztowną ucieczkę z Zatoki Perskiej w obliczu słabnących lotów...

Prywatne odrzutowce oferują kosztowną ucieczkę z Zatoki Perskiej w obliczu słabnących lotów komercyjnych – Świat

43
0

Mężczyzna opuszcza terminal na londyńskim lotnisku Stansted lotem czarterowym rządowym – Reuters

• Główni przewoźnicy rezygnują lub zawracają ze względu na obawę przed wystrzeleniem rakiet • Wielu z nich utknęło w chaosie, gdy w głównych węzłach komunikacyjnych, takich jak Dubaj, brakuje przepustowości • Kraje europejskie rozpoczynają loty repatriacyjne w związku z przedłużonymi ostrzeżeniami regionalnymi wysokiego ryzyka

DUBAJ: Podczas gdy komercyjne podróże lotnicze na Bliskim Wschodzie słabną w obliczu zagrożenia rakietowego, które zmusiło głównych przewoźników do zmiany kierunku lotów, desperacka próba ucieczki z dotkniętej wojną Zatoki Perskiej spowodowała gwałtowny wzrost popytu na prywatne odrzutowce, powodując wzrost cen za podróż w jedną stronę do 200 000 dolarów.

Kiedy Samuel Lait założył PetX Jets, prywatną firmę lotniczą specjalizującą się w podróżach ze zwierzętami w Dubaju, spodziewał się pytań ze strony właścicieli latających ze zwierzętami. Zamiast tego jego skrzynka odbiorcza jest pełna próśb od młodych dorosłych, par w ciąży i osób starszych chcących uciec ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

„Pierwotny pomysł zakładał transport zwierząt domowych i ich właścicieli głównie między Wielką Brytanią a Dubajem. Od soboty bardzo się to zmieniło” – powiedział Lait. „Próbujemy jakoś zareagować na to, co się dzieje”.

Mieszkańcy i podróżni badają alternatywne sposoby wyjazdu, w tym przedostanie się drogą lądową do Omanu i Arabii Saudyjskiej, aby złapać samolot.

„Od czasu eskalacji napięcia w regionie zaobserwowaliśmy znaczny wzrost liczby rezerwacji… co 10 minut mamy prośby” – powiedział Altay Kula, dyrektor generalny francuskiego brokera prywatnych odrzutowców Jet-VIP. „Ludzie szukają rozwiązań umożliwiających opuszczenie Bliskiego Wschodu, zwłaszcza Dubaju i Kataru”.

Zarówno Lait, jak i Kula twierdzą, że ceny lotów czarterowych z regionu gwałtownie wzrosły od początku konfliktu.

Kula twierdzi, że typowa cena lekkiego odrzutowca przewożącego sześć osób z Dubaju do Stambułu podwoiła się z 50 000 do 100 000 dolarów. Cięższy samolot dla maksymalnie 15 osób wzrósł z 110 000 do 200 000 dolarów.

Operatorzy borykają się również z niedoborem czasu na start lub lądowanie w pobliskich węzłach komunikacyjnych, takich jak Maskat i Riyad, ze względu na gwałtowny wzrost ruchu. Kula powiedziała, że ​​uzyskanie pozwolenia na odbiór pasażerów w Omanie może zająć do 24 godzin, podczas gdy ograniczenia przestrzeni powietrznej utrudniają uzyskanie slotów w samym Dubaju.

Loty ratownicze utrudnione

Niezależnie od tego samolot Lufthansy lecący na Bliski Wschód został przekierowany ze względów bezpieczeństwa ze względów bezpieczeństwa, a lot repatriacyjny Air France został w piątek zmuszony do wycofania się przez ostrzał rakietowy, co podkreśla skrajne zagrożenie w niebie nad regionem, mimo że niektóre linie lotnicze z Emiratów wznowiły ograniczone loty z dotkniętej wojną Zatoki Perskiej.

Wybuch wojny amerykańsko-izraelskiej z Iranem doprowadził do masowego odwołania lotów, przez co linie lotnicze i rządy starały się wesprzeć tysiące osieroconych pasażerów, gdy konflikt wszedł w siódmy dzień. Zakłócenia dotknęły podróże po całym świecie, powodując spadek cen akcji linii lotniczych z Nowej Zelandii do Japonii i wzrost cen paliw w związku z obawami o podaż.

Pasażerowie płacili ogromne sumy za dojazdy w ostatniej chwili na lotniska i podróże lądowe do mniej dotkniętych węzłów komunikacyjnych, aby uciec z Bliskiego Wschodu. Ponieważ większość regionalnej przestrzeni powietrznej jest nadal zamknięta ze względu na obawy związane z rakietami i dronami, niektórzy określili sytuację jako „absolutny chaos”.

Niestabilność została uwydatniona, gdy w piątek samolot Lufthansy lecący do stolicy Arabii Saudyjskiej Riyadu został skierowany do Kairu ze względów bezpieczeństwa, dzień po podobnym posunięciu samolotu Air France.

Zwrot sytuacji „odzwierciedla niestabilność w regionie i złożoność operacji repatriacyjnych” – powiedział francuski minister transportu Philippe Tabarot. Pierwszy brytyjski lot repatriacyjny z Omanu wylądował na londyńskim lotnisku Stansted w piątek wcześnie rano po opóźnieniach, podobne loty do innych krajów europejskich przyleciały lub były na trasie.

Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego Unii Europejskiej przedłużyła do 11 marca ostrzeżenie o wysokim ryzyku dla ruchu lotniczego w regionie.

Ograniczone operacje szczególnie mocno dotknęły podróżnych na kluczowych trasach z Europy do regionu Azji i Pacyfiku. Przewoźnicy z Zatoki Perskiej Emirates, Qatar Airways i Etihad zwykle obsługują około jednej trzeciej wszystkich pasażerów między Europą a Azją.

Według serwisu Flightradar24 zajmującego się śledzeniem lotów, od czwartku ruch na DXB w Dubaju, najbardziej ruchliwym międzynarodowym porcie lotniczym na świecie, utrzymywał się na poziomie zaledwie 25 procent normalnego poziomu.

Opublikowano w Dawn, 7 marca 2026 r